Patrzę na to dziecko, na moje dziecko, i nie wiem co mam z nim zrobić. „No pobaw się z nim, to przecież proste”. „Z własnym dzieckiem nie umiesz się pobawić?”. „Jak można nie umieć wymyślić zabawy z własnym dzieckiem?”. „Ja to się z moim dziećmi mógłbym bawić całymi dniami, bo je kocham”. Czy jestem ojcem […]
Ucz córkę odwagi, nie perfekcji
Kiedy chłopaki mają problem z zadaniem, mówią: „Profesorze, coś jest nie tak z moim kodem.” Dziewczyny mówią: „Profesorze, coś jest nie tak ze mną.” Tak o swoich dyżurach studenckich opowiada Lev Brie, wykładowca na University of Columbia. Jestem ojcem córki (i dwóch synów). Gdy patrzę na moją Hanię, zastanawiam się jak będzie wyglądać jej życie. […]
Nie lubimy kopać leżącego. No chyba, że jesteśmy rodzicami.
Chyba większość ludzi tak ma, że solidaryzuje się ze słabszymi. Pomagamy tym, którzy pomocy potrzebują, głodnego nakarmimy, smutnego pocieszymy. Taki odruch, wewnętrzne przeświadczenie, że jednak leżącego się nie kopie. Ciekawe, że ten odruch często zanika, gdy stajemy się rodzicami. Co gorsza, próbujemy to jakoś oswajać, tłumaczyć i nazywać „wychowaniem”. Nie chcę tu nikogo oskarżać, tym […]
Idź pan z tą logiką – jak po pracy bawić się z dzieckiem i nie wyjść z siebie
Wracasz po pracy do domu. Zmęczony i zrypany. Jesz jakiś obiad, czy tam inną obiadokolację. Bawisz się z dzieckiem. Budujesz wieżę z klocków. Dziecko ją niszczy i zaczyna bezsensownie układać klocki na parapecie. Wszystko się rozwala i leci z hukiem na podłogę. Czujesz, że zaraz wyjdziesz z siebie. Nie chcę generalizować, ale pewnie każdy to […]
Jak być ojcem: syn marnotrawny, ale ojciec miłosierny
Gdy pojawiają się problemy, dzieci szukają pomocy wszędzie, ale nie u ojca, nie u rodziców – bo szukają porady i wsparcia, a nie krytyki i kary. Chciałbym opowiedzieć Ci o pewnej zasadzie, której bardzo staram się przestrzegać w moim domu. Jest to zasada wychodząca naprzeciw przygnębiającym statystykom, w których to mniej niż 2% dorosłych Polaków […]
To nie internet zabija więzi rodzinne. On wypełnia lukę po więziach, których nie ma.
Ludzi można z grubsza podzielić na dwie grupy. Tych, którzy za swoje niepowodzenia obarczają siebie oraz na tych, którzy szukają winy wszędzie poza sobą samym. W tej pierwszej grupie nie chodzi o użalanie się nad sobą czy o jakąś autodestrukcję, ale o zwyczajną realistyczną refleksję nad swoim życiem i nad swoimi decyzjami. Przykład: nie dostałem […]