ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Czy warto wybrać się na Disney On Ice

12/11/2015  |  By ZUCH In Disney, Zuch Geek, Zuchbiektywnie
Disney-On-Ice_T
Światła nad widownią gasną. Zostają tylko te skierowane na scenę. Scena jest taflą lodowiska. Zaczyna grać muzyka, a na lód wjeżdżają Kaczor Donald z Myszką Miki. Rozglądam się po publiczności – tysiące dziecięcych buź, szeroko otwarte oczka i usta, zaciśnięte rączki. To właśnie, w telegraficznym skrócie, Disney On Ice – emocje.

Wybraliśmy się całą rodzinką na właściwie całodniową wycieczkę. Całodniową, bo niestety w Poznaniu pokazy się nie odbywają. Pojechaliśmy więc do Łodzi, bo to raptem dwie godzinki autostradą. Dzieciaki, zwłaszcza młodsza Hania, czekały na ten dzień od dawna. Ja trochę mniej. Z prostej przyczyny: nie jestem fanem jazdy figurowej na lodzie. No, ale czego się nie robi dla dzieci? W każdym razie chcę się z Wami podzielić moim spostrzeżeniami, odpowiedzieć na pytanie: czy warto? A także: o czym warto pamiętać?

Dla tych, którzy nie mają czasu, albo nie chce im się czytać powiem od razu – WARTO. Dla tych, którzy mają te pięć minut myśl moją trochę rozwinę.

Czy warto się wybrać na Disney On Ice

Jak wspomniałem byłem nieco sceptyczny. Nie przepadam za łyżwiarstwem, tańcem i tego typu występami. Nie wiem czemu, ale zawsze spodziewam się infantylnej zabawy w przaśnej oprawie. Przyznam, że podobne obawy miałem i tu. Ale żyjemy w XXI wieku i mam dostęp do internetu. Obejrzałem na Youtube kilka filmików z wcześniejszych Disney On Ice i stwierdziłem, że wygląda to zaskakująco dobrze. Przyjąłem więc zaproszenie i pojechaliśmy.

Disney On Ice, to rozrywka rodzinna, ale głównym odbiorcą są oczywiście dzieci. Co nie znaczy jednak, że dorośli przysypiają. Ale, ale… Czym w ogóle jest Disney On Ice? W sumie od tego powinienem zacząć. Jest to prawie dwugodzinny show profesjonalnej grupy łyżwiarzy. Całość historii zatopiona jest w świecie bajek Disneya. Piszę „historii” ponieważ nie jest to tylko zlepek piosenek, ale cała opowieść z początkiem i końcem, w której płynnie przechodzimy między różnymi światami. Nie będę się wdawał w szczegóły, żeby nie odbierać Wam przyjemności oglądania.

Czy warto wybrać się na Disney On Ice?Czy warto wybrać się na Disney On Ice?

Są więc znane postacie i znane piosenki. Co roku scenariusz jest inny i finałową bajką jest ta aktualnie najpopularniejsza. Teraz jest to oczywiście „Kraina Lodu”. Tu muszę się nieśmiało przyznać, że nawet ja miałem ciary.

Bardzo istotny jest fakt, że całość zrobiona jest bardzo profesjonalnie. Postacie wyglądają naprawdę jak te z bajek. Aktorów-łyżwiarzy jest kilkudziesięciu. Świetne nagłośnienie i rewelacyjna scenografia. Piotruś Pan lata, Arielkę otaczają podwodne bąbelki, a w Krainie Lodu pada śnieg. Do tego trochę fajerwerków, statek piracki i zamek Elzy. To naprawdę jest dopracowane.

Spektakl jest dla dzieci i to ich reakcja jest najważniejsza. A dzieci były po prostu oczarowane. Przeżywały każdą scenę, klaskały, śpiewały, śmiały się. Spoglądałem co chwilę na moją Hanię, jak ściskała mi rękę, jak szeroko otwartymi oczkami wpatrywała się w widowisko, jak chłonęła każdy moment. Widząc swoje dzieci, jaką im sprawiło się radość, znikają wszystkie wcześniejsze wątpliwości.

Podsumowując – warto, naprawdę warto zabrać dzieciaki na Disney On Ice. Jeśli macie taką możliwość, jeśli możecie jeszcze kupić bilety – nie wahajcie się.

DisneyOnIce_3 DisneyOnIce_2Czy warto wybrać się na Disney On Ice?

Ok, teraz przejdę do części bardziej technicznej, poradnikowej:

O czym warto pamiętać

Bilety

kupcie jak najwcześniej. Nie ma co liczyć na kupienie ich chwilę przed spektaklem. Zostają dosłownie pojedyncze miejsca rozrzucone po całej widowni.

Temperatura

jest informacja, że wewnątrz jest ok. 18 stopni, dlatego można wziąć na widownie kurtki. Moim zdaniem było sporo powyżej 18 stopni. Właściwie mógłbym siedzieć w krótkim rękawku. Ale to oczywiście moje osobiste odczucie. My wzięliśmy tylko kurtki dla dzieci, ale im też było za ciepło.

Przekąski

warto wziąć ze sobą coś do picia i przegryzienia. Chodzi tu o to, że przerwa między dwoma aktami trwa tylko piętnaście minut, a na obiekcie jest kilka jeśli nie kilkanaście tysięcy ludzi.

Toalety

najlepiej obstawić w trakcie przedstawienia, bo potem sami wiecie, kolejka jak po Kroksy.

Gadżety

ich ceny są absurdalne, ale z drugiej strony kto bogatemu zabroni?

Bezpieczeństwo

pamiętajmy, że jest to impreza masowa. Oczywiście wszyscy patrzymy i pilnujemy dzieci, ale każdy rodzic wie, że dzieci maja wyjątkowe zdolności do „zapodziania się”. Najprostszą metodą jest napisanie na ręce markerem swojego numeru telefonu i wytłumaczenie kim jest ochrona. Prosta rzecz, a może zaoszczędzić wiele nerwów.

Emocje

na koniec zostawiłem sobie najważniejsze. Pamiętajcie, że dla kilkuletnich dzieciaczków jest to ogromne przeżycie. Już sam obiekt z perspektywy przedszkolaka jest gigantyczny, tłum przytłaczający, a samo przedstawienie magiczne. To trzeba zobaczyć żeby zrozumieć. Kiedy Elza śpiewa „Mam tę moc” widownia jest zahipnotyzowana. Ta ogromna ilość emocji musi znaleźć jakiś odpływ, bo zwyczajnie nie mieści się w małym człowieczku. Dlatego my – rodzice – musimy być wyrozumiali. Po wyjściu wiele dzieci ulega emocjom i zaczynają się wszelkiej maści kaprysy i awantury o nic. Dzieci trawią to co właśnie przeżyły. Bądźmy wyrozumiali. Za chwilę to z nich zejdzie i będą jak katarynki opowiadać co się działo, która piosenka była najfajniejsza, a który pirat najśmieszniej wywalił. Dajmy dzieciom chwilę żeby ochłonęły.

To by było na tyle. Podsumowując Disney On Ice, to wydarzenie warte każdej złotówki wydanej na bilety. Szczerze polecam.

pozdrawiam
Zuch

PS – na spektakl wybrałem się dzięki zaproszeniu Disney Polska, z którym współpracuję. Oczywiście moja opinia jest tylko moja i jest subiektywna.

PPS – jeśli chcesz przeczytać inne wpisy z mecenatu Disneya – o Gwiezdnych Wojnach – zapraszam TUTAJ.

PPPS – strona organizatora i więcej informacji jest TUTAJ.

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • Dobry żart - 21/05/2026
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
Previous Storynie widzę wypłaty
Next StoryUczymy dla życia, a nie dla szkoły – czym jest tutoring

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć
  • randka-z-corka_TM
    Randka z córką. Co to w ogóle jest?

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.

Wczytywanie komentarzy...