ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Jak zrobić grę planszową dla dzieci

22/04/2014  |  By ZUCH In Zuch Geek, Zuch to sam - diy
jak zrobić grę planszową
Dziecko się przeziębiło, są ferie, czy święta. Dziecko nie idzie do przedszkola czy szkoły, a zostaje w domu. U mnie zwykle zostaje ze mną(urok własnej firmy, że można żonglować czasem pracy i spokojnie zostać z chorym dzieckiem w chacie).

Pewnego razu mój Szymo się przeziębił – a to wydarzenie niebywałe, bo generalnie moje dzieci nie chorują. No ale, trzeba było jakoś Szyma zagospodarować. Tak się złożyło, że na Pyrkonie wygrał zestaw kostek do rpgów, więc postanowiliśmy zrobić swoją własną grę planszową. Zabawa zabawą, ale stwierdziłem, że jest to fajna okazja, żeby młodego (miał wtedy z 5-6 lat) nauczyć myślenia o projekcie i samego projektowania. Nie chodziło mi o projektowanie graficzne, ale o projektowanie produktu. Krótko mówiąc – upiekłem kilka pieczeni na jednym ruszcie.

Ta pozornie prosta zabawa kryje w sobie bardzo dużo ciekawych aspektów:

  • Mamy tu zabawę samą w sobie, co jest podstawą, żeby to w ogóle było fajne.
  • Mamy wspólne i jakościowo dobre spędzanie czasu.
  • Kształtujemy wyobraźnie, kreatywność i myślenie przyczynowo-skutkowe, bo przecież gra musi mieć jakąś fabułę oraz zasady.
  • Mamy okazję pokazać proces pracy nad bardziej złożonymi zagadnieniami. Możemy nauczyć dziecko patrzeć na problem/zagadnienie poprzez części, z których się składa. Dzięki temu każdy taki projekt jest łatwiejszy do ogarnięcia.
  • Dziecko samo tworzy sobie zabawkę. Wydaje mi się, że dzięki temu poznaje smak satysfakcji płynący z dobrze wykonanej pracy, a ponadto zaczyna wierzyć w moc swoich własnych rączek.
  • Dostajemy +1000 punktów do lansu jako fajny tata 😉

Zaczynamy: jak zrobić grę planszową!

Najpierw trzeba wymyślić co to w ogóle będzie za gra

U nas sprawa była dość prosta, bo ostatnio graliśmy trochę na komputerze w ponadczasowy klasyk Icewind Dale II. Szymo chciał coś z rycerzami, orkami, trollami i czarami. Dla mnie bomba.

Wymyśliliśmy zatem, że rzecz będzie się działa w Lodowej Dolinie

Grupa poszukiwaczy skarbów ma wyruszyć w niebezpieczną podróż, aby na końcu zdobyć skarb, potężny magiczny artefakt.

Jak zrobić grę planszową

Teraz trzeba wymyślić zasady

Poruszanie się po planszy – standardowo. O ilości pól decyduje rzut zwykłą kością sześciościenną. Trochę pogłowiliśmy się nad systemem walki. Mieliśmy do dyspozycji również kostki ze wzorami zamiast liczb, ale też sześciościenne (takie kostki można kupić za kilka złotych w każdym stoisku z gram planszowymi chyba w każdej galerii handlowej w Polsce, nie są one jednak koniecznością, a fajnym dodatkiem).

Postanowiliśmy im przypisać konkretne czary. Szymo wszedł na wyżyny swojej wyobraźni i mieliśmy do dyspozycji m.in.: Lodowe Ostrza, Dziki Pazur, Burza Śnieżna, Lodowa Włócznia, itp. Następnie wymyśliliśmy kilka potworów i nadaliśmy im różne parametry. I tak np. ork miał siłę 2, troll 3, a Goblini Szaman był prawdziwym Pudzianem i miał siłę 5. Na każdego potwora działa inny czar i każdy potwór jest wrażliwy na inny czar.

Jak zrobić grę planszową

Walka wygląda tak:

gracz po wejściu na pole z potworem rzuca dwoma kostkami z symbolami czarów i jak wypadnie ten, na który wrażliwy jest potwór, to potwór obrywa – jasne. Potem ktoś rzuca za potwora i jeśli ten wyrzuci swój atakujący czar, to obrywa gracz. Gracz ma zawsze siłę (czy właściwie wytrzymałość) 4. Jeśli pokona potwora, to idzie dalej, jeśli nie, to czeka kolejkę i próbuje znowu.

Dodaliśmy też kilka przeszkód

Jak np. rzekę, którą trzeba zamrozić czarem śniegowym żeby można było przejść.

Wymyśliłem, że grę rozrysujemy na kartkach A4

bo – dużo ich w domu, ale przede wszystkim chodzi o to, że jak nas fantazja poniesie to można łatwo dodać nowe części gry, albo wymieszać istniejące. Jak już sobie wszystko naszkicowaliśmy, to usiedliśmy do komputera i w illustratorze machnąłem szybko kilka plansz. Mieliśmy zatem start i koniec oraz Jaskinię Mroku czy Twierdzę Gobliniego Szamana.

Nie jest to oczywiście jakiś wymagany standard. Akurat tę grę zrobiliśmy w taki sposób. W innych wypadkach wielokrotnie wykorzystywaliśmy kartony, np. wielki kawał z kartonu po lodówce. Wtedy w ruch poszły mazaki i samo narysowanie gry trwało z 2 godziny i w zasadzie było wystarczająco angażujące, żeby dzieci czuły się spełnione nawet bez grania.

Jak zrobić grę planszową

IMG_7282

Pionki

Pionki zrobiliśmy wykorzystując dostępne w necie na otwartej licencji wektory wojowników.

I właściwie to tyle

Aha, później nieco zmieniłem zasady, aby gracze ze sobą nie konkurowali, tylko grali w teamie, bo się Hania wściekała, że przegrywa.

Podsumowując: zabawa świetna. Kilka godzin aktywnego spędzenia czasu. Polecam i zachęcam.

pozdrawiam
Zuch
  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
  • AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
Previous Storyśmigus dyngus
Next Storypraktykant

12 komentarzy

  1. Łukasz 22/04/2014 Odpowiedz

    Jak dla mnie bomba!
    Już bym to robił, gdyby moja mała nie była jeszcze za mała.

  2. svistakk 22/04/2014 Odpowiedz

    Jak byłem mały, to przy pomocy brata tworzyłem paragrafówki 😉 Czad zabawa 🙂

  3. Losiu 22/04/2014 Odpowiedz

    Super fajnie 🙂 Pamiętam jak z kumplem tworzyliśmy gry planszowe jakieś 20 lat temu. Czekam póki co aż mój młody nieco podrośnie i też zaczniemy produkcje planszówek 🙂 Ile Szymo ma lat?

    • zuch 22/04/2014 Odpowiedz

      w lipcu skończy 7.

  4. bek0n 22/04/2014 Odpowiedz

    Fajna sprawa – nie wiem ile dziecko ma lat – ale wydaje mi sie ze lepsze dla rozwoju dziecka sa gry ktore wykorzystuja myslenie. Gry takie jak ta czy chinczyk to po prostu zabijanie czasu przy rzucaniu kostka (gracz nie ma wplywu na wynik, wiec sprowadza sie to do rzutu moneta). Czy granie w karty w 'wojne’. Kilkuletnie dziecko bardzo szybko lapie zasady gier, dlatego lepiej wg. mnie grac z nim w 'makao’, 'tysiaca’ czy 'pokera’ – bo wtedy rozwija logiczne myslenie. Do planszowki z kostkami tez mozna wprowadzic elementy strategii (jak np osadnicy z katanu) – i dziecko na pewno bedzie mialo wiecej frajdy z takiej gry niz z bezmyslnego rzucania 😀 taka luzna uwaga.

    • zuch 22/04/2014 Odpowiedz

      moje dzieciaki (3 i 6 lat) w pokera karcianego i kościanego wymiatają, że aż miło. Grają też w Osadników z Katanu (w wersji dla dzieci). Tak więc mają sporo zajęć z logicznym myśleniem i strategią w tle. A takie planszówki, to przygoda i opowieść. A przede wszystkim chodzi tu o ZROBIENIE gry, a nie granie w nią. Sam proces produkcji jest tu nauką przez zabawę – i o tym właśnie jest mój wpis. Taka luźna uwaga 😉

      • Darco 23/04/2014 Odpowiedz

        Piszesz że chodzi o tworzenie… a grałeś w nią? Zastanawia mnie jak się gra we własną grę 😀

        • zuch 24/04/2014 Odpowiedz

          no grałem, grałem, nie miałem wyboru 🙂 No a gra się normalnie, jak to w planszówkę.

  5. Ania 23/04/2014 Odpowiedz

    Widzę tu bardzo profesjonalną grę.
    Można jeszcze po prostu stworzyć/narysować planszę z dziećmi.
    Ale i tak jestem pełna podziwu i takiego twórczego spędzenia czasu z Twoimi dziećmi. 🙂

  6. Lukasz S 23/04/2014 Odpowiedz

    nareszcie się przydałeś do czegoś, bo tak normalnie to ta praca w internecie to w ogóle nie wiadomo po co 😉

  7. KreatywnaEdukacja 24/04/2014 Odpowiedz

    Kocham takie działania! Proste metody, uruchamianie wielu poziomów myślenia, praca z wyobraźnią i do tego świetna zabawa.
    W swojej pracy wykorzystuję tworzenie gier planszowych do omawiania lektur. Szczególnie fajnie wychodzą gry na bazie „małego Księcia” 😉 Polecam.

    • zuch 25/04/2014 Odpowiedz

      ha! a to bardzo ciekawy pomysł, żeby lektury omawiać robiąc z nich gry. Muszę żonie podpowiedzieć 🙂 thx

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.

 

Wczytywanie komentarzy...