Lubię ciekawostki, zawsze lubiłem, od małego. Od zawsze lubiłem oglądać programy przyrodnicze, historyczne, naukowe, cokolwiek. Od zawsze czytałem co mi tylko wpadło w ręce, a było jakoś związane z nauką i ciekawostkami. Nie mam jakiegoś ulubionego kierunku, nie ma dla mnie większego znaczenia, czy czytam o dinozaurach, gwiazdach, chemii, czy historii. Mój synek ma tak samo, jest ciekawskim dzieckiem.
Tu warto zaznaczyć, że ciekawskie dziecko, to nie jest dziecko, które chodzi na wszystkie zajęcia dodatkowe, na które mu każemy chodzić. To tak nie działa. Ciekawość można rozbudzać, ale do bycia ciekawym nie można zmusić. Spełniając jakieś swoje dziwne, niespełnione ambicje, chcąc zmusić dziecko, żeby było geniuszem, co najwyżej sprawimy, że będzie bardzo nieszczęśliwe.
Ok, jak już tę kwestię mamy za sobą to przejdę do meritum. Ostatnio wpadły mi w w ręce trzy bardzo fajne książki dla ciekawskich. Książki, które można czytać na wyrywki, bo traktują o bardzo różnych rzeczach.
„Z Galileusza też się śmiali” Albert Jack
Pierwszą z nich jest „Z Galileusza też się śmiali” (autor: Albert Jack). Jest to zbiór przykładów jak pod górkę było wielu wynalazcom i ich wynalazkom. Wielu z nich wyprzedzało swoje czasy, a proponowane przez nich rozwiązania spotykały się bardzo często z oporem. Co ciekawe opór ten zwykle wynikał ze zwykłej niechęci, ignorancji i pychy. Jednak to co cechuje wynalazców, to upór. Nie poddawali się, choć prawie wszyscy już nich zwątpili. Z tej książki dowiemy się o perypetiach powstania m.in. radia, silnika rakietowego, biustonosza, sosu tysiąca wysp, czy żółtych samoprzylepnych karteczek. Dowiemy się też czego nie będzie miał nakarmiony viagrą chomik przewożony samolotem. Książka jest lekka i zabawna – dla kontrastu, przy wynalazkach, które są dziś zupełną codziennością, podawane są wypowiedzi bardzo ważnych osób, które w powodzenie i sens owych wynalazków, mówiąc delikatnie, wątpiły.
Kup najtaniej: papier lub ebook
„What if? A co gdyby?” Randall Munroe
Kolejną książką jest już wspominana niegdyś przeze mnie „What if? A co gdyby?”. Jej autor – Randall Munroe – jest naukowcem, pracował w NASA i jest też autorem jednego z najpopularniejszych na świecie komiksów webowych – xkcd.com. Na swojej stronie zbierał absurdalne pytania i odpowiadał na nie całkowicie poważnie. No… prawie całkowicie. W każdym razie możemy dowiedzieć się co by się stało gdyby wszyscy ludzie na świecie jednocześnie podskoczyli? Ile karabinów maszynowych trzeba, żeby strzelając w ziemię wzbić się w powietrze? Jaką moc wytworzył mistrz Yoda podnosząc z bagna myśliwiec Luka? Co się stanie jeśli zbudujemy tablice Mendelejewa z bloków pierwiastków o wielkości metra sześciennego? Hmm… To chyba daje pewien obraz co to za książka. Dodam tylko, że wszystko tam ma sens i wszystkie obliczenia są poprawne. Książka była wcześniej blogiem i rozwiązywanie tych zagadek było hobby wielu naukowców. „What if” jest też przezabawna i dostarcza naprawdę świetnej rozrywki.
Kup najtaniej: papier lub ebook
„Simpsonowie i ich matematyczne sekrety” Simon Singh
Na koniec zostawiłem sobie książkę „Simpsonowie i ich matematyczne sekrety” (autor: Simon Singh). Mamy tu zebrane różne zagadki, zagadnienia, tajemnicze skróty, wzory, odniesienia, żarty, dialogi, które pojawiają się w serialu „Simpsonowie”. Na pierwszy rzut oka brzmi to trochę nudnie, ale musicie wiedzieć, że wielu scenarzystów „Simpsonów”, to z wykształcenia matematycy i fizycy. Ja osobiście fanem serialu nie jestem – tzn. nie, że nie lubię, po prostu nie oglądałem. Nie przeszkadza to jednak w odbiorze książki, choć wiadomo, że dla fanów serialu wiele rzeczy będzie o wiele ciekawsze. Ta książka jest też trudniejsza od dwóch poprzednich. Raczej nie dla dzieciaków.
Kup najtaniej: papier lub ebook
Wszystkie te książki są bardzo fajne, choć każda inna. Dwie pierwsze czyta się naprawdę lekko i przyjemnie, są też bardzo zabawne. Można też je dać ciekawskim dzieciakom. W jakim wieku muszą być dzieci? Ciężko powiedzieć, bo każde dziecko jest inne. Ale to Wy, rodzice, wiecie najlepiej.
Krótko mówiąc – polecam.
pozdrawiam
Zuch
Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz
- „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
- Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
- AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
To jest idealna forma, tekst + film, lub jak ja planuje bardziej film + tekst 🙂
Teraz muszę ogarnąć sobie te książki bo mnie zaciekawiłeś…
Nie chcę przedkładać jednej formy nad drugą, bo ludzie, albo wolą czytać, albo oglądać. To są dwie grupy ludzi i chciałbym dotrzeć do obu 🙂
jednak zawsze jedno będzie lepiej wychodziło niż drugie. Ja np lubię pisać, ale składanie video to coś co mnie jara, obie formy mogą się fajnie wzajemnie uzupełniać 🙂
to też fakt. Mi obie formy sprawiają frajdę. No i komiksy jeszcze 🙂
Witaj Maćku,
Ostatnio przeczytałem Krótką historię prawie wszystkiego Bill Bryson. Wspaniała książka, żałuję, że nie wpadła mi ona w ręce 15 lat wcześniej – 4 wydanie obecnie. Jest to trochę opasła księga niemniej jednak bardzo wciągająca. Możemy czytać ją od dowolnego miejsca i skakać między rozdziałami. Jest tez wersja dla młodszych pociech wraz z rysunkami – Naprawdę krótka historia prawie wszystkiego.
Bardzo polecam, a z propozycji które przedstawiłeś pewnie skorzystam.
Trzeba będzie sprawdzić.