ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Męskie słodycze, czyli suszona wołowina (PRZEPIS)

09/09/2016  |  By ZUCH In Zuch to sam - diy
beef-jerky_TM
Bo ja, moi drodzy, ze słodyczy to najbardziej mięcho. No, może jeszcze marcepan i czekoladę. Ale skupmy się dziś na mięsie. Na mięsiwie zacnym i szlachetnym – na wołowinie. Wołowina może na wiele sposobów pieścić nasze kubki smakowe. Można przyrządzić soczystego steka lub pikantny gulasz, ale można też wołowinę pociąć w paski, zamarynować i ususzyć. Mmmmmm… Delicje.

Suszona wołowina, czyli Beef Jerky jest jedną z popularniejszych przekąsek za oceanem. U nas też się pojawiła, można ją nabyć w marketach. Jest jednak stosunkowo droga. Poza tym, że droga, to jeszcze napakowana cudami Mendelejewa. Jest też smaczna, co nijako równoważy minusy i plusy. Ale, ale – to wszystko można zrobić sobie samemu, w końcu to męskie słodycze, weź sprawy w swoje ręce (choć przyznam, że mnie przekonał głównie aspekt finansowy, ale ja z Poznania jestem).

Przygotowanie suszonej wołowiny w domu jest bardzo proste, a daje dużo satysfakcji. Wyobraźcie sobie takie dwie sytuacje, kiedy przychodzą do Was znajomi, np. na mecz, albo noc z „Kompanią Braci”. Wtedy wychodzicie Wy i mówicie:

Mam tu trochę suszonej wołowiny, kupiłem w markecie… Byłem tam po papier toaletowy, ale tak patrzę, że jest, to kupiłem paczuszkę na spróbowanie.

Albo:

Chłopaki, mam tu trochę suszonej wołowiny, sam robiłem. Kupiłem kawał krowy, pociąłem, zrobiłem marynatę, wiecie, pieprz, papryka, i te sprawy. Sam suszyłem. Próbujcie, warto.

Czyli robimy sami. Zatem:

Jak zrobić w domu suszoną wołowinę?

beef-jerky_01Sprawa jest bardzo prosta, ale wymaga nieco czasu. To znaczy, większość robi się sama, ale jednak lepiej pomyśleć o tym na dzień przed imprezą.

Kupujemy kawał wołowiny, pamiętając, że podczas suszenia straci ona 30-40% swojej wagi. Ile kupujemy? Wg uznania. Myślę, że 100g to minimum na osobę. Przy czym, trzeba pamiętać, że to jest tylko mała przekąska np. do piwa, a nie danie. Ja ostatnio kupiłem niecałe 300g na dwie osoby. Wyszło z tego 180g beef jerky.

Wołowinę można nieco zmrozić w zamrażalce, żeby łatwiej się kroiła, ale nie jest to konieczne. Ja tego nie robiłem, umiem naostrzyć nóż. Musimy ją pokroić w długie paski grube na ok. 0,5 – 1cm.

Przygotowujemy marynatę.

Tu w zasadzie mamy dowolność, robimy tak jak lubimy. Dajemy trochę oliwy, trochę pieprzu, soli. Można dodać zioła, można dodać chili, można dodać czosnek, można dodać sos sojowy, albo – co uwielbiają amerykanie – sos teriyaki. Mieszamy taką marynatę i wrzucamy w nią pocięte mięso. Dokładnie wszystko razem mieszamy, zamykamy szczelnie i odstawiamy do lodówki na min. 2h. Dobrze jest odstawić na całą noc.

Gdy mięsko nam się zamarynuje, to przychodzi czas na suszenie. Robimy to przy pomocy piekarnika. Na dole wstawiamy blachę z papierem do pieczenia, bo może troszkę kapać marynata. Wołowinę układamy na kratce. Wkładamy to do piekarnika nagrzanego na nie więcej niż 80stopni (no tak 60-80) i zostawiamy na ok. 4h. Po trzech godzinach można sprawdzić jak się mają, spróbować, czy już wystarczy. Po 4 godzinach wystarczy na pewno.

Wołowinę wyciągamy i w zasadzie można podawać od razu, a można spokojnie poczekać do wieczora, czy następnego dnia. Suszona wołowina wytrzyma w lodówce spokojnie.

No to smacznego!
Pozdrawiam

Zuch

Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
  • AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
Previous Storynie odpowiada
Next Storynowa bluzka

10 komentarzy

  1. Marcin Ceran 09/09/2016 Odpowiedz

    Takie słodycze to ja rozumiem 😀

  2. Łukasz Oleś 09/09/2016 Odpowiedz

    Hmm, to taka trochę skrócona wersja na suszoną wołowinę. Jak napisałeś, że mięso traci 30-40% to już czułem, że jest to podejrzane 😉
    W Twojej wołowinie ciągle jest dużo wody i nie będzie się nadawała do dłuższego przechowywania. Jako przekąska może i faktycznie to wystarczy.
    Ja przygotowuję sobie suszoną wołowinę na górskie wycieczki i bałbym się, że mi się mięso zepsuje.
    W moim przepisie mięso marynuje się przez 72h, a suszy przez 15h. Z 1kg zostaje mi ok 250g. Czyli 75% znika :(.
    Plus jest taki, że mięso mi od półtora tygodnia stoi w kuchni na szafce i się nie zepsuło.

    • ZUCH 09/09/2016 Odpowiedz

      no ale to już jest rzemień właściwie, a nie beef jerky 🙂 ja robię przekąski, które szybko znikają.

      • Łukasz Oleś 09/09/2016 Odpowiedz

        U mnie dłużej schodzi na jeden kawałek 😉

  3. Bart Bubak 09/09/2016 Odpowiedz

    Brzmi nieźle, tylko pytanie, który to kawał krowy ma być? Bardziej zadnia część czy może coś z przodu? A może wszystko jedno?

    • ZUCH 09/09/2016 Odpowiedz

      raczej zadnia, wiesz, takie jak w mięsnym jest na gulasz, taki kawał zawsze mają. Bo takich stekowych kawałków to nie.

  4. Waldemar Śledziński 10/09/2016 Odpowiedz

    Uwielbiam suszoną wołowinę ale nigdy nie robiłem samemu. W która stronę kroicie? Pewnie na przekąski ekonomiczniej wzdłuż? a na dłuższe przechowywanie w poprzek włókien ? 🙂

    • ZUCH 12/09/2016 Odpowiedz

      hmmm… trochę mi ćwieka z tym zadałeś. Ja kroiłem wzdłuż włókien.

  5. Aiden 12/09/2016 Odpowiedz

    Super sprawa, jest trochę roboty ale do piwka nie zastąpione…

    • ZUCH 12/09/2016 Odpowiedz

      w zasadzie takiej fizycznej pracy, że coś faktycznie robisz, to może z 20 minut jest. Bo to mięcho, to albo leży w lodówce i się marynuje, albo leży w piekarniku i schnie.

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.

 

Wczytywanie komentarzy...