ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Piwne rekomendacje – po Poznańskich Targach Piwnych 2017

21/11/2017  |  By ZUCH In Zuchbiektywnie
targipiwne2017-relacja_TM
Poznańskie Targi Piwne 2017 już za nami. Jak zwykle była świetna atmosfera, fajni ludzie i pyszne piwa. Tym razem zaprosiłem mojego tatę i razem z bratem, kuzynem i kolegami spędziliśmy naprawdę udaną sobotę. Ale… co tam próbowałem i co mi smakowało?

Przede wszystkim, dla tych którzy nie bardzo się orientują w tego typu imprezach, to chodzi tu o degustowanie, o odkrywanie nowych smaków. To nie są meliniarskie szanty nad okolicznym jeziorem, gdzie wali się sześć Żubrów w pół godziny po czym wszczyna się bójkę z Bogu ducha winnym hydrantem przeciwpożarowym. Nic z tych rzeczy.

Tu piwo można kupić również 0,2 litra, a także 0,1 litra. Często można spróbować dosłownie w naparstku. Co prawda niektórzy piwosze twierdzą, że żeby dobrze wczuć się w konkretne piwo, trzeb nam 0,5 litra, ale ja osobiście nie podzielam tej opinii. Ja chcę spróbować możliwie wiele smaków, jednocześnie zachowując pion. Dlatego kupowaliśmy np. 0,3 i degustowało to pięć osób. Ten sposób jest bliski mojemu poznańskiemu sercu, ale tym razem nie chodzi o skąps… o oszczędność, ale właśnie o nieprzeholowanie z procentami. Trzeba zauważyć, że niektóre piwa rzemieślnicze mają ponad 10% zawartości alkoholu.

W szklance Hello Stranger – fantastyczny milk stout od Browaru Kingpin.

Aha, równocześnie z Poznańskimi Targami Piwnymi obywał się zlot food tracków, więc można było i bardzo smacznie zjeść w stylu jaki ja bardzo lubię. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na pastrami z food tracka Letni Kredens, który na codzień stacjonuje w Lesznie, ale można go spotkać w całej Polsce na różnych zlotach. Buła – sztos! Przy okazji, śmiesznie jest iść na pastrami z tatą, który wiecie, raczej schabowe w domu niż uliczne żarcie 😃

Foto – Letni Kredens

Ok, ale przejdźmy do piwa. W zasadzie nie spróbowałem niczego co by mi jakoś bardzo nie zasmakowało. No może poza piwem domowego wyrobu z yerba mate. To nie jest dobre połączenie. Mimo, że było za darmo, to nikt z mojej ekipy nie zgłosił się po dolewkę 😃

Na pierwszy ogień poszedł mój zeszłoroczny hit – Devil’s Pact z borwaru Pracownia Piwa. To piwo w stylu Saison przypadło mi do gustu. Co ciekawe – krytykom piwnym nie. Ale najważniejsze to kierować się swoim gustem, a nie zdaniem innych ludzi. Co prawda Packtu chyba nie byłbym w stanie wypić pół litra, bo jest dość mocno słodkie, aż gęste. Nie mniej mi zasmakowało, podobnie jak całej mojej ekipie. Tego piwa w sklepie nie kupicie, bo nie jest butelkowane. Można je dostać tylko w multitapach.

Z Pracowni Piwa próbowaliśmy też 400! – piwa w stylu Imperial IPA – sztos. Naprawdę bardzo dobre piwo. Delikatne chmiele, lekka słodycz, wyczuwalne aromaty cytrusowe. Fajne.

Foto – Pracownia Piwa

Potem przyszedł czas na Browar Stu Mostów. Mój kuzyn jest z Wrocławia, więc kierując się swoim lokalnym patriotyzmem kierował nas w stronę ich stoiska. Specjalnie wysilać się nie musiał, bo ich piwa miałem już okazje spróbować podczas warsztatów u mnie w domu. Tym razem próbowaliśmy od nich m.in. świetnego weizen bocka, czyli Camba Bavaria Doppel Weizenbock German IPA. A mówiąc bardziej przystępnie to pszeniczny koźlak.

Dalej było stoisko browaru Wrężel, którego Tropical Imperial IPA jest wysoko w moim prywatnym rankingu. Poza nim wzięliśmy jeszcze pszeniczniaka z mango, który jak dla mnie był trochę za kwaśny. Ja nawet lubię kwaskowate piwa, np. dość kontrowersyjny Kapitan Drake (styl gose mojito) z Browaru Setka mi podpasował. W każdym razie z browaru Wrężel mam jeszcze na liście do spróbowania kilka piw, ale to przy kolejnej okazji, np. Miś Wojtek – red ale z dębiną macerowaną miodem.

Foto – Browar Wrężel

Bardzo na plus wypadło pumpkin pie ale z Brovarii. To styl, który w procesie ważenia ma dodawaną pieczoną i karmelizowaną dynię, a także przyprawy korzenne. Jeśli będziecie mieli okazję spróbować, to koniecznie, bo to piwo sezonowe i jest dostępne tylko w okolicy jesieni.

Foto – Brovaria

W międzyczasie odwiedziliśmy stoisko z miodami pitnymi, gdzie mój tata zachwycił się miodem aroniowym, który naprawdę jest genialny.

Nie mogłem sobie odmówić też małego kultowego Sharka z browaru Widawa, który ma IBU 98. Mocno chmielowe przeżycie.

Foto – Browar Widawa

Nie mogliśmy też nie odwiedzić browaru Kingpin, którego piwa bardzo sobie cenię. Tu spróbowaliśmy m.in. Hello Stranger, piwo w stylu milk stout, którego jestem fanem. Piwo ciemne, gęste, o aromatach czekoladowych i kawowych. Tu też wziąłem Amadeo, raspberry milkshake ipa, dla żony.

 

Foto – Browar Kingpin
Na Aficionado, które w Konkursie Piw Rzemieślniczych Kraft Roku 2017 dostało złoto się nie załapałem, ale co się odwlecze… Na zdjęciu Michał Kopik – jeden z właścicieli browaru Kingpin. Foto – Browar Kingpin.

Ostatnim stoiskiem, przy którym spędziliśmy więcej czasu było stoisko browaru Birbant. Tu spróbowaliśmy ABW w stylu barley wine. IBU 100, alk. 10,5% – konkretne i bardzo dobre piwo. Zasmakował mi też El Jaguaris, w stylu coffee russian imperial stout. Czarne jak smoła, jak espresso. Mocno kawowe, bardzo intensywne, sztos.

Foto – Browar Birbant

Jak widzicie trochę tego było, aczkolwiek degustowane w takich ilościach, że absolutnie nie można tu mówić o żadnej libacji. Bo wiecie, o to właśnie chodzi. Piwo jest dla ludzi, ważne żeby zachować umiar.

Zupełnie ostatnim przystankiem było stanowisko Movember Polska, gdzie można było się przebadać. Tak wiecie, dla jaj. Ale o tym napiszę następnym razem.

Podsumowując – Poznańskie Targi Piwne zdecydowanie na plus. Ta impreza staje się moim obowiązkowym punktem w kalendarzu. Bardzo fajnie było wybrać się z facetami z rodziny. Super sprawa. Polecam.

pozdrawiam
ZUCH

PS – autorem tytułowego zdjęcia szklanki z lejącym się piwem jest Bartosz Pussak.

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
  • AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
  • Harry Potter. Oficjalna księga magicznych wypieków - 23/12/2025
Previous StoryNa co zwrócić uwagę kupując gry komputerowe dla dziecka – Dzieci i Technologia
Next StoryPopkulturowe rekomendacje dla rodziny – odc. 5 (XI 2017)

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.

 

Wczytywanie komentarzy...