ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Tato, jak to działa

30/09/2014  |  By ZUCH In Zuch to sam - diy
tato-jak-to-dziala2_T
„Tato, jak to działa?” – jedno z wielu pytań zadawanych uporczywie przez dzieci. „Nie mam teraz czasu” – jedna z najczęstszych odpowiedzi dawanych przez ojców. Zdarza się jednak, że ojcowie bywają bardziej szczerzy i odpowiadają po prostu „nie wiem”. Nieco bardziej przedsiębiorczy dodają zaraz „idź spytaj mamy”. Wielu rzeczy nie wiem, ale jedno wiem na pewno: nie chcę być takim ojcem. Dlatego zaraz po „nie wiem” dodaję „chodź sprawdzimy”.

Na przestrzeni wieków rodzice wprowadzali swoje dzieci w dorosłość ucząc je wszystkiego co sami umieli. Przekazywali wiedzę i doświadczenie, całą mądrość. Stosunkowo od niedawana te rodzicielskie obowiązki ceduje się na przedszkola i szkoły, a także coraz częściej na różne kluby malucha przedprzedszkolnego, przedprzedprzedszkolnego, itd. Robimy wszystko żeby pozbyć się dzieci i samemu zająć się swoją ukochaną (choć absurdalnie często znienawidzoną) pracą. Wpadając w korpo-tryby skazujemy dzieci na to samo. Dla nich przedszkole czy szkoła jest korporacją i zakładem pracy. Oddzielamy dzieci od siebie w imię nie wiadomo czego. Przestaliśmy przekazywać wiedzę i mądrość, bo chyba sami je straciliśmy.

Zawsze podobała mi się idea ojca-mentora

Takie moje marzenie – pokazywać świat, opisywać go, zgłębiać tajemnice, zarażać ciekawością. Zawsze chciałem móc uczyć moje dzieci życia. Dobrze wiem, że oni mnie podświadomie i świadomie kopiują, dlatego muszę, MUSZĘ dawać im przykład.

>> zobacz też: Ktoś Cię kopiuje

Pokazuj

Staraliśmy się z żoną pokazywać czym jest nasza praca, co robimy, czym się zajmujemy – krótko mówić skąd biorą się pieniądze w domu. Zawsze chętnie przyprowadzałem dzieci do biur, w których pracowałem. Kiedy pracuję w domu nie wyganiam dzieci, pozwalam popatrzeć. Tym bardziej, że po jakichś dwóch minutach się znudzą i pójdą się bawić. Ale pójdą usatysfakcjonowane, a nie odepchnięte.

Angażuj

Staram się angażować dzieci w różne prace domowe – mimo, że cholernie przeszkadzają. Odkurzanie z trzylatkiem przyczepionym do odkurzacza to nie jest to co nazywam dobrą zabawą. Zresztą odkurzanie samo w sobie nie jest dobrą zabawą…

Pozwalaj

Staram się żeby moje dzieci uczestniczyły w różnych zadaniach, takich jak np. składanie nowo kupionych mebli. Dostają śrubokręt (lub będąc bardziej precyzyjnym – wkrętak), segregują śrubki, kołki, itd. Robią przy tym zamieszanie i przedłużają całą pracę. Zgrzytam zębami, liczę od dziesięciu do zera, ale pozwalam im być w tym co wydaje się ważne. Razem z tatą montujemy nowe łóżko, półkę czy stół.

Odpowiadaj. Zawsze odpowiadaj

Kiedy pada pytanie „jak to działa” staram się odpowiedzieć. Zawsze. Kiedy brakuje mi danych w głowie czy w sercu, posiłkuję się encyklopedią, wujkiem google czy youtubem. Ale to co najbardziej lubię, to poznanie w praktyce, a nie w teorii.

tato-jak-to-dziala_03

Ostatnio wymieniałem mechanizm klamki w drzwiach. Mogłem zepsuty wyrzucić do śmieci, ale go zachowałem. Dałem Szymowi i powiedziałem, że w wolnej chwili to rozkręcimy i zobaczymy co jest w środku. Wzięliśmy narzędzie – w totalnie zbyt dużej ilości – i rozkręciliśmy to. Właściwie to dzieci same rozkręcały (większej filozofii w tym nie było – trzy śrubki), wyciągały sprężynki, brudziły się smarem. Próbowaliśmy dojść, która sprężynka uwalnia który mechanizm.

Walka o serca dzieci

W taki prosty sposób wygrywa się walkę o serce naszych dzieci, a jest to chyba najważniejsza walka jaką prowadzimy. Wystarczy chwila, dziesięć, dwadzieścia minut. Stara klamka, dysk twardy, zepsute radio. Wystarczy chwila i odrobina chęci. Polecam.

pozdrawiam
Zuch

Fajne? Daj lajka, zostaw komentarz i podziel się z innymi!

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • Dobry żart - 21/05/2026
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
Previous Storyodporny na mobbing
Next Storyjesień

10 komentarzy

  1. Kamil 30/09/2014 Odpowiedz

    Ja mam w piwnicy całą skrzynkę takich mechanizmów 🙂 Zawsze jak mam coś wyrzucić, to zostawiam sobie tą najciekawszą część. Mam jakiś stary telewizor, programator od pieca, domofon, budzik itp. I raz na jakiś czas schodzimy z dzieciakami „do podziemi” pogrzebać i pomajsterkować 🙂

    • zuch 30/09/2014 Odpowiedz

      niestety nie mam tak dużej piwnicy 🙂 ale marzy mi się taki warsztacik z różnymi klamotami. Marzenia ponoć się spełniają, więc kto wie? 🙂

  2. An 30/09/2014 Odpowiedz

    Uwielbiam Twoje teksty i podejście do wychowania dzieci. Muszę jakoś dyskretnie podsunąć je mężowi 😉

    • zuch 30/09/2014 Odpowiedz

      🙂

  3. Karolina 30/09/2014 Odpowiedz

    Opisujesz kwintesencję świadomego rodzicielstwa. Trochę to tak, jakbym czytała o swoim dzieciństwie – mój Tato, elektronik, wychował mnie na opornikach, mierniku, oscyloskopie, suwmiarce i niestety swoim perfekcjonizmie. Jeśli chodzi o działanie urządzeń mechanicznych i elektronicznych wiedziałam o wiele więcej niż moi rówieśnicy, a inżynierski sznyt chyba w genach odziedziczyłam. Jednak w pewnym momencie zaczęło się to przenosić na moje coraz bardziej dorosłe życie i niestety – zarażenie perfekcjonizmem, a raczej zachowawczą postawą żeby tylko nie popełnić jakiegoś błędu, nie wyszło mi na dobre. Trzeba mi było wielu lat żeby to zrozumieć i naprawić. Mam nadzieję, że pozwalasz dzieciakom popełniać ich własne błędy i potrafisz machnąć czasem ręką na to, że robią coś nieudolnie i po swojemu, po dziecięcemu.

    • zuch 30/09/2014 Odpowiedz

      na szczęście nie mam ducha perfekcjonizmu (choć czasami może by mi się przydał 🙂

      no i uważam, że popełnianie błędów jest formą nauki, świadczy o podejmowanych próbach.

  4. Asia prezentuje prezenty 30/09/2014 Odpowiedz

    Strasznie lubię te Twoje parentingowe wpisy Zuchu, bo one są takie życiowe, a jednocześnie mądre. My ostatnio naszej 2 letniej córeczce kupiliśmy taki domek ogrodowy i ona razem z sami go składała, podając nam różne śrubki i części i choć oczywiście trwało to dłużej i też trochę zgrzytaliśmy zębami to była to dla niej super zabawa i czas z rodzicami.

    • zuch 30/09/2014 Odpowiedz

      moją cierpliwość na próbę wystawiło składanie łóżka piętrowego dla dzieci… z dziećmi… 🙂

  5. Ola 03/10/2014 Odpowiedz

    Drogi Zuchu.
    Tak się składa że uczę w szkole technicznej. Dawniej chłopcy w wieku ok. lat 16-u potrafili wiele urządzeń rozebrać/naprawić samodzielnie. Jeśli nie potrafili – to chociaż posiadali umiejętność myślenia analitycznego i poszukiwania informacji – coś zawsze wykombinowali. Dzisiaj – w klasie 30-osobowej zdecydowana większość chłopców… nigdy w życiu nie złożyła samodzielnie szafki… nie posklejała modelu samolotu…a o polutowaniu czegokolwiek czy położeniu kafelek nie wspomnę.

    Gorzej…znajoma przedszkolanka powiedziała że w tym roku do przedszkola przyszło kilkoro dzieci które nigdy w domu nie bawiły się plasteliną….

    • zuch 03/10/2014 Odpowiedz

      smutne to 🙁

      PS – przypomniało mi się, że muszę kupić Szymkowi jakiś model samolotu do sklejania – idealna rozrywka na jesienne wieczory

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć
  • randka-z-corka_TM
    Randka z córką. Co to w ogóle jest?

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.

Wczytywanie komentarzy...