ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Wacom Bamboo Fun Pen&Touch

27/09/2012  |  By ZUCH In Zuch Geek

Jako grafik nie wyobrażam sobie pracy bez tabletu, choć przyznam, spotkałem parę osób, które tabletów nie lubią. Przez te lata, w których zarabiam na chleb w taki, a nie inny sposób, miałem okazję popracować na kilku różnych egzemplarzach kilku producentów. Tym razem dostałem do przetestowania Wacom Bamboo Fun. Jest to tablet należący do najtańszej grupy produktów Wacoma – co w żadnym wypadku nie oznacza, że jest to sprzęt słaby.

Od początku

Tablet Bamboo Fun, jak wszystko co ma logo Wacom, charakteryzuje się wysoką estetyką wykonania, jednak jest ona odrobinę gorsza niż w przypadku innych produktów tej firmy. Już na pierwszy rzut oka widać, że np. Intuos4 to wyższy segment. Kilka lat temu miałem okazję popracować trochę na poprzedniej wersji Bamboo, długo pracowałem na Intuosi4, a obecnie na Intuosi5 – to pozwala mi dość dobrze i w miarę obiektywnie przyjrzeć się temu produktowi.

Co w zestawie?

Dostajemy tablet, który od poprzednich wersji różni się znacząco. Cztery przyciski funkcyjne mamy z boku, a nie z góry, i są one większe. Oczywiście możemy je dowolnie konfigurować tak, aby np. zmieniać rozmiar pędzla, włączyć tryb multitouch lub np. przejść do pulpitu. Z boku tabletu znajduje się uchwyt na piórko – jest to jakby metka z materiału, w którą można wetknąć piórko. To niezwykle proste i bardzo pomocne rozwiązanie, gdy musimy być mobilni i np. pracujemy z laptopem i często się ruszamy. Jest to prawdopodobnie jedyny powód, dzięki któremu nie zgubiłem piórka podczas Poznan Startup Weekend. Samo piórko jest wygodne, choć jak na mój gust mogłoby być nieco cięższe, ale to pewnie przyzwyczajenie z Intuosa. Niemniej jednak dobrze leży w dłoni i nie mam co do niego zastrzeżeń. No dobra, mam jedno – rysik mógłby być sztywniej umiejscowiony w piórku. Dostajemy też kilka wymiennych, standardowych rysików. Pierwszy rysik wymieniłem już po niecałym miesiącu, czyli dużo szybciej niż w Intuosie, ale może powierzchnia Bamboo jest mniej gładka, albo ja za dużo pracuję? Kabelek USB jest trochę za krótki. Ja mam laptopa, więc problemu nie ma, ale do komputera stacjonarnego (ustawionego tak jak ja go miałem – pod biurkiem) raczej by nie sięgnął. Jednak gdy do Bamboo używamy zestawu bezprzewodowego, to kabelek służy tylko do sporadycznego ładowania. Skoro już mowa o zestawie bezprzewodowym, to muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony. Daje większą swobodę kompozycji przestrzeni biurowej :-), tym bardziej że zdarzało mi się ostatnio pracować niekoniecznie w biurze, ale też w podróży czy gdzieś przelotem, na szybko.

Multitouch

Opcja multitouch jest bardzo ciekawa. Możemy ją skonfigurować pod siebie, wykorzystując różnorakie gesty złożone z maksymalnie czteropunktowego dotyku. Jak już się do tego przyzwyczaimy, to pracuje się w ten sposób o wiele szybciej niż przy użyciu tradycyjnej myszki.

Kończąc

Dokładność tabletu jest zupełnie wystarczająca. Przy czym trzeba zauważyć, że Bamboo Fun to nie jest sprzęt dla super profesjonalistów od digital paintingu, ale też nie powiem, że jest to sprzęt nieprofesjonalny. Trzeba zastanowić się, jakim budżetem dysponujemy i jakie są faktycznie nasze potrzeby. Czy na pewno potrzebujemy od razu Cintiqu? Śmiem wątpić. Przez ostatni miesiąc pracowałem na tym tablecie i robiłem najróżniejsze rzeczy: od projektu opakowania spożywczego przez projekty www, plakaty oraz moje komiksy. Oczywiście są tacy, którym i ziarnko grochu przeszkadza i muszą mieć od razu Intuosa i to od razu tego największego, bo inaczej nic nie zrobią.

Naprawdę kończąc

Myślę, że słowo „fun” w nazwie tego tabletu może być trochę mylące. W ten sposób firma Wacom wyraźnie odcina ten segmnet produktów od Intu- osów. To wszystko sprawia wrażenie, że Bamboo to tablet bez ściśle określonego targetu potencjal- nych kupców. Kilkaset złotych to trochę za dużo jak na sprzęt do zabawy, a z kolei pozycjonowanie go w grupie wyraźnie „nieprofesjonalnej” dodatko- wo odstręcza od zakupu. I przyznam, że nie bardzo wiedziałem, czego się po nim spodziewać, ale po miesiącu intensywnej pracy (po kilka godzin dzien- nie), a nie tylko testowej zabawie, mogę stwierdzić, że Bamboo w zupełności wystarczy dla wielu, wie- lu grafików. Co więcej – nie będą oni zawiedzeni. Bamboo nie rozpoznaje np. kąta nachylenia piórka, ale nie oszukujmy się – ilu z Was tak naprawdę kiedyś tę opcję wykorzystało?

Dodatkową atrakcją, jakiej dostarcza nam praca na tym tablecie, jest możliwość dostępu do różnych darmowych aplikacji Bamboo. Po podłączeniu tabletu do komputera otwiera nam się dock, w którym możemy przeglądać i instalować interesujące nas appki. Mamy różne szkicowniki, notatniki, gry, itp., itd. i wszystko za darmo. Myślę, że mogę szczerze polecić ten model, bo uważam, że jest on bardzo udany, a wszelkie wady są mało istotne w codziennym użytkowaniu. Jednym słowem to dobry sprzęt, za przyzwoitą cenę.

Zuch approved

Tekst pierwotnie ukazał się w magazynie Kreatywny Bazar.

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
  • AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
Previous Storytrudny wybór
Next Storygwiazdka

5 komentarzy

  1. Daria Stolarska 03/10/2012 Odpowiedz

    Będę mieć za kilka dni starszą wersję tego tabletu. Nowa (chodzi o format A5) jest trochę za droga. Cieszę się, że pozytywnie oceniasz te tablety i że nadają się do pracy 🙂 Ciekawe, jak mój będzie się sprawował…

  2. lord_destroyer 03/10/2012 Odpowiedz

    Zuchu, skoro posiadasz doświadczenie w pracy na obu tabletach (intuos4 i bamboo), napisz proszę jak się ma tu kwestia czułości nacisku i precyzji – opinie które czytam są często od siebie różne, a faktycznych użytkowników obu modeli od „fanboyów” nie dopuszczających nawet do myśli pracy na czym innym niż „jedyny słuszny” Intuos.

    Sam w pracy maziam na Intuosie4 M i ten tablet jest dla mnie objawieniem, narzędziem doskonałym (spalić myszki) itd. itp… co zbytnio dziwić nie powinno nikogo kto miał z tym styczność.

    Piszesz o odstręczeniu od produktu przez reklamowanie go jako urządzenia którym można dorysować wąsy podczas rozmowy na Skype – no i fakt – odstręczony jestem, ale nie tyle z racji nazewnictwa, co z powodu niższych parametrów urządzenia.

    Może Ty mnie z tego odstręczenia wyleczysz, bo mocno myślę nad kupnem tabletu do domu – zasuwanie z pudłem Intuosa i jego transport w te i we wte na trasie praca-dom nie jest zbyt wygodne ani do końca bezpieczne biorąc pod uwagę, że poruszam się komunikacją miejską 🙂

    Prywatnie tabletu używam głównie do szkicu, ilustracji i powoli acz systematycznie ćwiczę się w digital paintingu i „generuję skille” potrzebne do concept artu, więc precyzja i czułość nie muszą być „CAD’owe”, ale dobrze by było, żeby nie biły po oczach…
    Na takiego Bambuska – nawet opcję Create, czyli „medium” – już bym był w stanie sobie pozwolić, ale nie chciałbym wyrzucić kilku stów w powietrze i biję się z myślami czy jednak wciąż żmudnie nie zbierać na własnego Intuosa. Co radzisz?

    • zuch 03/10/2012 Odpowiedz

      z tego co piszesz, to chyba jednak lepiej dozbierać do intuosa. BTW niedługo napiszę reckę intuosa5

  3. Caro 10/10/2012 Odpowiedz

    Zuszku, po co wstawiasz „-„, np. „dzien-nie”, itd, w środku tekstu?

    • zuch 10/10/2012 Odpowiedz

      bo tekst był pierwotnie w Kreatywnym Bazarze i tak gdzieś było dzielenie, a ja teraz przy wstawianiu na blog nie zauważyłem.

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.

 

Wczytywanie komentarzy...