Głosowanie smsowe w konkursie Blog Roku się zakończyło, więc spokojnie mogę obrazić całkiem pokaźną grupę społeczną 🙂 Żarty żartami, ale należą się Wam podziękowania za te smsy. Ten etap – dzięki Waszym smsom (i jednemu mojemu) – przyniósł mi (trzecie) miejsce w pierwszej dziesiątce, co oznacza że teraz wszystko w rękach jurora. A ten ma […]
siłownia
Wszyscy, którzy pizgają żelazo! – throw your hands in the air!!! Wszyscy, którzy głośno sapią! – throw your hands in the air!!! Ale faktycznie, chodzę na siłkę, ale taką fajną, bo kiedyś chodziłem na osiedlową i tam kolesie takie odgłosy wydawali… yyyYYYYYYyyYYYYYYYYYY!!!!!!! uuuuuUUUUUUUuUUuUUUYYYyYYYYyYYYYY!!!!! Jeedzieszzzzzzz kuuufaaaaaaaaaaa!!!!!! Cóż, nie moja estetyka. Przed ostatni dzień głosowania smsowego. Jutro dam Wam […]
śmieszny piesek
Podobno takie lekceważenie zasad działu IT jest prawdziwą plagą firm (nie tylko Polskich). Każdy kto kiedyś słuchał wykładu Piotra Koniecznego z Niebezpiecznika dobrze wie o co mi chodzi. Aha – i cały czas czekam na Wasze smsy o treści F00175 na nr 7122 (koszt 1,23zł), bo jeszcze nie jestem ostatecznie usatysfakcjonowany 🙂 Z głośniczka Obiło mi […]
Zuch wpływowym bloger
W tak zwanym międzyczasie został opublikowany ranking Kominka „Najbardziej wpływowi blogerzy w Polski w roku 2012”. Ranking sporządzony jest bardzo rzetelnie – w oparciu o analizy SoTrender i Brand24, a także o pozablogowe akcje blogerów. Uwzględnione zostało to jaki wpływ ma się na świat poza blogosferą, jak blogerzy budują swoją markę, jak się rozwijają. Biorąc […]
ogłoszenie
Ogłoszenie o pracę Wśród ogłoszeń o pracę roi się od kwiatków. Fakt, że dawno nie czytałem, ale z tego co pamiętam, to co drugie wskazywało na to, że kandydat powinien być robotem. Fajne też były takie zawoalowane informacje świadczące o czekającym rychło tęgim zapierdolu. Wiecie: dla osoby lubiącej wyzwania, umiejącej pracować w stresie, itp 🙂 […]
zapach
Piąteczki w branży bywają miażdżące. Zresztą pewnie nie tylko w branży. Mój piąteczek zaczął się kolorowo jeszcze przed wyjściem do pracy. Moja córeczka zbiła butelkę z octem. Na szczęście winnym, a nie przemysłowym, więc smród był umiarkowany. Dobra, my to srutu tutu, a sms’y same się nie wyślą. Jak wiecie (albo i nie) startuję znowu […]