Ewakuacja biura wysoce zalecana. Sytuacja bardzo poważna ze względu na szybkość i intensywność rozprzestrzeniania się oparów. Osoby przebywające bliżej epicentrum wyziewu mogą nie zdążyć się ewakuować. Grozi to poważnym uszkodzeniem górnych dróg oddechowych i podrażnieniem spojówek. Trzeba spalić ubranie i brać kąpiele w 5% roztworze octu. Z tym nie ma żartów. pozdrawiam Zuch Fajne? Daj […]
podkradanie z lodówki
I wszystko jasne!
Czy to przez jesień? Bo żyć mi się nie chce…
Tak bywa c’nie? Jakoś tak dziwnie to życie wyglada, że trzeba pracować, a praca potrafi człowieka zmiażdżyć. W sumie to często nie praca sama w sobie jest winna, ale ludzie, którym się trochę klepki w głowie poprzestawiały. Tacy to potrafią zrobić w biurze piekło. W każdym razie jeśli zastanawiacie się nad przejściem na swoje, chcielibyście […]
już nie chcę was zamordować
Niby postęp, ale pysk boli. Póki co nie zatrudniam nikogo. Szczerze mówiąc jakoś mi się specjalnie nie śpieszy żeby to robić. Nie lubię bić ludzi <mroczny śmiech>. Tia… A poważnie, to nie zatrudniając ludzi oszczędzam sobie mnóstwo stresu. Ok, może firma by mi się rozwinęła, moglibyśmy robić więcej. No ale jednak stres. Ech, wolę spokojniej. […]
chciałbym mieć pracownika
Ja to jakiś dziwny jestem, bo nie mogę się pozbyć przekonania, że ludziom za pracę należy się zapłata. Nie wiem skąd mam taki wywrotowy światopogląd. Chociaż nie, wiem: „Otóż temu, który pracuje, poczytuje się zapłatę nie tytułem łaski, lecz należności” – tak pisał nijaki Paweł, apostoł, w Liście do Rzymian (Rz 4,4). Tak więc póki co […]
naprawdę głupia decyzja
Czasami mam takie wrażenie, że co niektórzy szefowie specjalnie wybierają niewłaściwych pracowników. Takich, których nie lubią, nie szanują, nie płacą i oszukują. Rozumiecie? Możecie wybrać pracownika, z którego będziecie zadowoleni, ale nie… A są firmy (i nie mało ich) gdzie szefostwo nie jest z nikogo zadowolone, a przecież sami tych ludzi zatrudniali. No i teraz […]