ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Rozmowa – przepis na udany związek

30/08/2026  |  By ZUCH In Małżeństwo bliskości
Rozmowa to sposób na udany związek
W polskich miastach rozpada się połowa małżeństw. Doliczyć trzeba też związki nie będące małżeństwem.

Na wsiach ten współczynnik jest znacznie niższy, ale wcale nie oznacza to, że tamtejsze związki są szczęśliwsze, czy w jakikolwiek inny sposób lepsze. Sam fakt, że trwa nie oznacza, że to udany związek.

„Nie rozmawiamy, nie rozmawiamy ze sobą wcale, każdy z nas kryje gdzieś w głębi smutki, smutki i żale…”

– jak śpiewał Fisz. Tu jest chyba sedno problemu. 30% rozwodników twierdzi, że ich małżeństwo można byłoby uratować*. Tylko, że nikt w tym nie pomógł, nikt nie porozmawiał, nikt nie mediował, a przede wszystkim takiej rozmowy zabrakło w samym małżeństwie.

Rozmowa jest spoiwem

W tytule oczywiście posłużyłem się sporym skrótem myślowym, choć nie uważam, żeby to było nadużycie. Wiadomo, że miłość, że szacunek, itd. Absolutnie nie chcę tego bagatelizować, ale chodzi o to, że rozmową scalamy to wszystko w jedną nierozerwalną całość. Nie można być z kimś w związku i jednocześnie żyć w pojedynkę.

Jestem całkowicie przekonany, że w dobrym związku „ja” musi być zastąpione przez „my”. Teraz MY jesteśmy najważniejsi, MY jesteśmy filarem. Ale żeby to było prawdziwe MY, a nie tylko na instagramowych fotkach, to MY musimy się znać. A żeby się znać trzeba rozmawiać.

Rozmowa jest kluczem

Leci mi dopiero trzynasty rok małżeństwa, więc nie uważam się za jakiegoś eksperta, jednak z doświadczenia, z obserwacji (zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych) wnioskuję, że rozmowa jest kluczem.

Pisząc „rozmowa” nie mam na myśli wyrzucania z siebie podstawowych informacji, czasami będącymi równoważnikami zdań. „Kup chleb”, „odbierz dzieci”, „skończył się papier toaletowy” – to nie jest rozmowa.

Cieszymy się swoim towarzystwem

Szczęśliwie dla mnie rozmowa jest podstawą mojego związku. Znamy się z Karoliną ło cho cho cho, albo nawet dłużej. Tak naprawdę poznaliśmy się jak mieliśmy 18 lat. Przegadaliśmy wtedy całą noc. Jesteśmy małżeństwem, kochamy się na zabój, ale jesteśmy w tym wszystkim przyjaciółmi, cieszymy się swoim towarzystwem i cieszymy się rozmową.

Fakt jest jednak taki, że proza życia potrafi dowalić, a im starsi jesteśmy tym (przynajmniej my) więcej mamy na głowie. Dlatego potrzebny jest nawyk, a nawet plan. Wiem, mało to romantyczne, ale skuteczne.

A kłótnia jest jeszcze mniej romantyczna, także sami widzicie. Planujemy przecież spotkania w pracy, a w małżeństwie liczymy na szczęśliwy traf? To tak nie działa, zwłaszcza w trudniejszych okresach. Łatwo wpaść w rytm gdzie tylko mijamy się informując o brakach w lodówce.

Od frustracji do kłótni

To prowadzi do nawarstwiania emocji, nie oszukujmy się – tych złych emocji. To prowadzi do frustracji. To z kolei prowadzi do tarć, kłótni, słów, których się potem żałuje (albo nie, jeśli się jest zacietrzewionym dupkiem).

Dobra, bo ja tu gadu gadu (gimby nie znajo), a prawda wygląda tak, że u mnie to działa. Rozmowa scala moje małżeństwo i daje nam siłę. Poza takimi asekuracyjnymi aspektami, to rozmowa po prostu pielęgnuje związek, nie pozwala mu uschnąć. Jesteśmy ciągle zakochani, ciągle się przyjaźnimy, ciągle chcemy dzielić ze sobą przeżycia dnia, myśli, marzenia, żarty czy troski.

Jak to wygląda w moim małżeństwie?

U mnie działa to tak, że nie zależnie od zawirowań dnia wieczór jest nasz. Mój i Karoliny. Dzieciaki idą spać, do dwudziestej pierwszej są w łóżkach. Taka jest zasada, bo my musimy mieć czas tylko dla siebie. My – rodzice – jesteśmy fundamentem tej rodziny. Staramy się razem jeść kolację.

A tę staramy się zrobić… no może nie odświętną, ale też nie na odpierdziel. Wspólny posiłek jest wstępem do rozmowy. Tak planujemy wszytko, żeby wieczór był nasz. Na mejle można odpisać jutro, książkę poczytać można wcześniej, pograć mogę sobie później. Wieczór jest nasz i rozmawiamy zawsze. Zwykle też coś oglądamy, ale przede wszystkim rozmawiamy.

Jeszcze mi się nie znudziło i po prostu wiem, że nigdy mi się nie znudzi.

Łatwiej jest nam iść przez życie

Ja pracuję w domu, a Karolina stosunkowo wcześnie kończy pracę, więc rozmawiamy jeszcze więcej i wniosek mam taki, że wcale się sobą bardziej nie nudzimy, a wręcz przeciwnie – łatwiej nam przejść przez ten dość trudny czas jaki pojawia się w życiu wszystkich rodziców małych dzieci.

To tak cholernie proste rozwiązanie

Krótko mówiąc – rozmawiajcie. To tak cholernie proste rozwiązanie. Tylko pamiętajcie: rozmowa to nie monolog, w którym wylewamy swoje żale. Rozmowa to dialog, to pytania, to odpowiedzi. Walczcie o wieczory tylko dla małżeństwa. Dzieci naprawdę można nauczyć chodzenia spać o konkretnych godzinach. Hmm… w zasadzie wszystkie fajne małżeństwa, które znam tak właśnie funkcjonują. Usiądźcie razem i bądźcie siebie ciekawi. Rozmowa to klucz udanego związku.

pozdrawiam
ZUCH

* te dane zaczerpnąłem z artykułu „Najwięcej rodzin rozpada się w Boże Narodzenie” 

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • Chicken Jockey – czyli LEGO Minecraft Kurzy jeździec 21582 – recenzja klocków - 30/08/2026
  • Rozmowa – przepis na udany związek - 30/08/2026
  • Tato, jak to działa? - 13/08/2026
Previous StoryTato, jak to działa?
Next StoryChicken Jockey – czyli LEGO Minecraft Kurzy jeździec 21582 – recenzja klocków

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć
  • randka-z-corka_TM
    Randka z córką. Co to w ogóle jest?
  • Dlaczego-innym-sie-udaje_TM
    Dlaczego innym się udaje

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.