Gdy piszę o swoich rodzicielskich doświadczeniach zauważyłam, że skłonna jestem wspominać jedynie momenty moich sukcesów. Jest to pewien rodzaj pokusy, z którą się zmagamy, gdyż chcemy idealizować rzeczywistość i samych siebie. Rzeczywistość nie jest jednak idealna, a moje rodzicielstwo jest szachownicą rozmaitych doświadczeń. Podjęłam mnóstwo niewłaściwych decyzji, nie zawsze mówiłam tylko słuszne rzeczy i dawałam […]
tata
Przyszedłem odebrać dzieci
Żarty żartami, ale odpowiedni lifebalance jest potrzebny. Trzeba sobie wyraźnie ustawić priorytety, a potem dążyć do tego, żeby tak właśnie było. Oczywiście łatwo powiedzieć – dlatego mówię. Ale, tak już zupełnie poważnie, może być ciężko. Ba! Na pewno będzie ciężko. Ale czy to nas ma powstrzymać? Bo trudno? Nie sądzę. Wierzę w Was. pozdrawiam Zuch […]
Jak to sobie kupiłem?!?
No tak, każdy z nas „miał” taką zabawkę 🙂 Moje dzieci też „mają” kilka takich. Bo wiecie – dla bezpieczeństwa – przechowuję u mnie w biurze jeżdżącego i gadającego trzydziestocentymetrowego R2D2. Figurka Star Lorda ze Strażników Galaktyki też będzie bezpieczniejsza u mnie. Ale to oczywiście jest dzieci. No. _________ Jeszcze przez kilka piątków będę publikował […]
Niebezpieczne strony rodzicielstwa – chusta
A tak poważnie, to chusta jest spoko. Tylko wiecie, jak ze wszystkim tak i tu warto zachować pewien dystans, bo inaczej zaczyna się sekciarstwo. Rodzicielstwo wiąże się z silnymi emocjami, więc w tej dziedzinie różnych sekt jest wiele, oj wiele. A ja raczej nie przepadam za skrajnościami, bo życie nie jest czarno-białe. Zwłaszcza, że im […]
Jedziecie na urlop?
W zasadzie nie było źle, bo wakacje z dzieciakami mamy już na tyle obcykane, że wiemy co i jak robić żeby się nie zmęczyć. Co prawda miesięczne dziecko dość mocno utrudnia odpoczynek, ale znowu bez przesady. Wiadomo, po górach nie połazimy, ale w zasadzie to ja nie bardzo lubię chodzić po górach, więc można powiedzieć, […]
Podróż z trójką dzieci. Na co uważać?
Postrzeganie świata zmienia się z czasem i z rosnącym doświadczeniem. Ponoć przy większej liczbie dzieci są jeszcze większe jaja. Chyba wszyscy pamiętamy „Kevina samego w domu”, c’nie? pozdrawiam Zuch Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz