
A tak poważnie, to chusta jest spoko. Tylko wiecie, jak ze wszystkim tak i tu warto zachować pewien dystans, bo inaczej zaczyna się sekciarstwo. Rodzicielstwo wiąże się z silnymi emocjami, więc w tej dziedzinie różnych sekt jest wiele, oj wiele. A ja raczej nie przepadam za skrajnościami, bo życie nie jest czarno-białe. Zwłaszcza, że im mocniej się radykalizujemy, tym bardziej zaczynamy być agresywni, obelżywi i skorzy do kłótni. Najczęściej nawet tego nie widzimy w swoim zachowaniu, bo przecież chusty są takie cudowne, a szczepionki takie szkodliwe, a gluten to już w ogóle. Chociaż najgorzej jak wyjdziesz z dzieckiem na dwór bez czapeczki. Menjgot Helmut… Tak więc radykalizujemy się, okopujemy w bastionach najprawdziwszej prawdy pe el i sprawdzonego info. A może tak zamiast tego zacząć zwyczajnie cieszyć się życiem? Cieszyć się byciem rodzicem? Ale co ja tam wiem.
Zuch

Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz
- „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
- Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
- AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
poczytaj sobie wpisy Waglowskiego, który ostatnio narzekał na brak męskich wzorów chust np. stylizowanych na pasach słuckich
😉
Pasy słuckie – jestem za 🙂
Nie histeryzuj, to proste jest, idź na szkolenie.
My w Poznaniu nie chodzimy na szkolenia, chyba że za darmo 🙂
Karolina lubi chustę, ja nie 🙂 Instruktaż motania mamy z jutuba, ale ja i tak nie daję rady 😉 Pozdrawiam. Zuch