Jako dziecko byłem strasznym niejadkiem. Wiem, że tym, którzy znają mnie dziś trudno w to uwierzyć, ale to fakt. Przez pierwszych 14 lat życia odżywiałem się głównie bułką z miodem i różnego rodzaju kluskami (wyłącznie na słodko). Gdy wszedłem w wiek dojrzewania zamieniłem się w potwora pochłaniającego olbrzymie ilości jedzenia wszelakiego. Stan ten trwa do dziś. No ale to wpis nie o mnie, a o moim dziecku, a jakże, niejadku. To taki chichot losu, żeby doświadczył udręki, którą mieli za mną rodzice.
To nie jest poradnik, to nie jest książka dla rodziców. Jest to książka dla dzieci, dla niejadków właśnie. To jest w niej fajne. Jest bardzo prosta i genialnie zilustrowana – również przez panią Emilię.
„Gratka dla małego niejadka” zawiera kilka ogólnych informacji o jedzeniu i o witaminach. Głównie jednak składa się z przepisów. Przepisy są proste, śmieszne i intrygujące. Cała konwencja jest bardzo spójna i przekonująca. Przepisy normalne są wymieszane ze słodkimi sugerując, że wszystko jest fajne. No i dobrze, bo jakaś zachęta być musi.

Szymo oczywiście zaczął od przepisu na gorącą czekoladę z piankami. Zrobił, wypił, zainteresował się. Wczoraj poszliśmy krok dalej i na kolację zrobiliśmy chlebki pita, które wyszły świetnie. Następnym przepisem, który sam Szymo sobie wybrał będzie „Zupa z Panem Pieprzem”. No, zobaczymy.
Szczerze polecam tę książeczkę. Polecam tak po prostu, bo jest naprawdę świetna. Ja jestem absolutnie na tak i radośnie rzucam info w świat.

A tak BTW, to z tego wydawnictwa – Wydawnictwo Albus – mam jeszcze dwie książki:
- lekko hardkorową „Co jedzą ludzie” -> krótkie opowiadanka dla dzieciaków o różnych dziwactwach i świństwach, które jedzą ludzie na świecie.
- genialny przewodnik po poznańskim Starym Rynku „Cztery Żywioły i Dwa Koziołki” -> cztery ścieżki tematyczne do zwiedzania, pełne informacji i ciekawostek. Wszystko bardzo przystępnie i, co ciekawe, całość w formie kolorowanki. Czytałem z wypiekami jak mało który przewodnik. Świetne. A jeszcze tylko dodam, że autorka tej książki, Agnieszka Idziak, organizuje w weekendy wycieczki ścieżkami czterech żywiołów.
Tu macie sklep internetowy wydawnictwa, bo chyba nie we wszystkich księgarniach ich książki są dostępne, a szkoda.
pozdrawiam
Zuch
- Dobry żart - 21/05/2026
- „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
- Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026