ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Kości zostały rzucone…

26/11/2013  |  By ZUCH In Zuch Geek
kości-zostały-rzucone_T

Każdy pirat, czy wiedźmin dobrze wie, że czas spędzony przy grze w kości, to czas spędzony wybornie. Ta, wydawałoby się, ogólnie dostępna wiedza, zwykle ukryta jest przed osobnikami nazywanymi – rodzicami. A szkoda.

Lubię spędzać czas z moim dziećmi, bo bardzo lubię moje dzieci. Nie różnie się w tym od większości rodziców. Nie różnie się również w tym, że z pewną obawą patrzę na długie, deszczowe, jesienne popołudnia, kiedy to zamkniętym w domu dzieciom, najzwyczajniej w świecie wali na dekiel. Z pomocą przychodzą różnego rodzaju gry. Przy czym te dla młodszych dzieci są z reguły strasznie nudne.

Właśnie podczas jednego z takich popołudni, umęczony ciągłym zawodzeniem: tatooooo, pobaw się z namiiiii… przypomniałem sobie o grze w kości, w którą trochę pogrywałem na studiach. Postanowiłem tę grę zaadoptować do warunków obecnych (właściwie jedyną różnicą jest to, że na stole nie stoi flaszka).

Kości okazały się hitem

Ale, ale, tu nie chodzi tylko o karczemną rozrywkę. Wbrew pozorom gra posiada również walory edukacyjne. Żeby być szczerym muszę przyznać, że wyszły one na jaw przez przypadek, nie z taką myślą zaczynałem grę. Skoro jednak już takie walory są, to warto o nich wspomnieć. Gra – mimo, że jest dość losowa – to jednak posiada wiele aspektów planowania i szacowania podejmowanego ryzyka. Nie można rzucać na pałę i skreślać czegokolwiek. Dzieci szybko łapią zasady i zaczynają kombinować.

Poza tym, że trzeba wybrać układ jaki będziemy próbować wyrzucić, to trzeba później policzyć punkty. Mamy więc przemyconą cichaczem matematykę. Efekty widać szybko. Mój sześcioletni synek zaczął bardzo dobrze dodawać, a nawet mnożyć (ostatnio robi to nawet szybciej niż ja, co jest trochę niepokojące).

Jednak najważniejszym aspektem jest ten, że spędzamy razem bardzo fajny czas, aktywny i dobry jakościowo. Bawimy się, współzawodniczymy między sobą i żartujemy. Czegóż chcieć więcej?

Szczerze polecam, spróbujcie, może u Was też chwyci.

Zasady

Postaram się pokrótce opisać zasady. Przy czym od razu mówię, że te moje różnią się nieco od klasycznego pokera kościanego, czy od yahtzee. Są trochę wymieszane… no ale z grubsza chodzi o to samo.

  • do gry potrzebujemy 5 standardowych kostek, kubek i tabelkę (TUTAJ możesz pobrać pdfa z moją tabelką).
  • każdy zawodnik ma maksymalnie trzy rzuty (ostatnia tura rozgrywki to 4 rzuty). Po każdym rzucie może zatrzymać kostki, których wartości mu odpowiadają i rzucać tylko pozostałymi.
  • jeśli którąś figurę wyrzucimy za pierwszym razem, to punktacja jest liczona razy 2 (tzw. rzut z ręki)
  • my gramy tak, że w dowolnym momencie swoich rzutów można zdecydować, którą będziemy robić figurę. Można podnosić poziom trudności np. lecą figury po kolei jak są w tabelce.
  • górna część tabelki to tzw. szkółka lub górka. Tutaj trzeba wyrzucić co najmniej 3 takie same wartości, żeby wyjść na zero. Przykład: jeśli ostatecznie wartości naszych kości będą wyglądać tak – 2,2,2,4,6 to mając 3×2 skreślamy sobie dwójki w szkółce. Jeśli będzie np. tak – 2,2,4,3,5 (i nie mamy innego wyjścia), to zapisujemy w dwójkach -2. Analogicznie jeśli będziemy mieć 2,2,2,2,4 to zapisujemy +2.
  • jeśli po skończeniu szkółki (nie musimy tego robić po kolei) mamy zero, to kończymy szkółkę bez punktów. Jeśli wyjdziemy na plus, to mamy bonus 25pkt + liczba puntów na plusie. Jeśli wyjdziemy na minus, to mamy karę -25pkt powiększone o liczbę punktów na minusie.
  • kolejne miejsca tabelki wypełniamy już normalnie:
  • para – suma oczek o dwóch takich samych wartościach (rzut z ręki – x2)
  • dwie pary – to oczywiste.
  • trójka – też oczywiste, sumujemy trzy takie same wartości wyrzuconych oczek.
  • full – układ 3+2, np. 4,4,4,5,5.
  • mały strit – 1,2,3,4,5 – warte 15pkt (z ręki 30)
  • duży strit – 2,3,4,5,6 warte 20pkt (z ręki 40)
  • nieparzyste – wiadomo, wszystkie pięć kostek musi mieć nieparzyste liczby
  • parzyste – analogicznie
  • kareta – cztery kostki muszą mieć taką samą wartość. Wtedy je sumujemy i dodajemy 15 pkt premii.
  • poker – pięć takich samych wartości. Sumujemy i dodajemy 50 pkt premii (w przypadku karety i pokera przy rzucie z ręki mnożymy tylko sumę oczek i do tego dodajemy premię)
  • szansa – sumujemy dowolną konfigurację rzutu kostkami (tu nie obowiązuje zasada rzutu z ręki).
  • jeśli nic nam nie wyjdzie, a nie mamy już szansy, to musimy skreślić którąś pozycję (z dolnej części tabelki).

To chyba na tyle. Życzę wielu wesołych wieczorów.

Pozdrawiam

Zuch

.

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
  • AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
Previous Storymogło być gorzej
Next Storyśmiał się

5 komentarzy

  1. Magness 26/11/2013 Odpowiedz

    Jedna z bardziej pamiętnych gier dzieciństwa! 🙂
    my graliśmy trzy tury całości. Pierwsza z nich była dowolna – czyli można było ostatecznie zapisywać dowolnie to, co wypadło, zmieniać zamysł i tak dalej.
    Druga tura była bardziej restrykcyjna – po pierwszym rzucie należało zdecydować, co dalej będzie się wyrzucać, bez możliwości zmiany.
    Ostatnia tura to było trzaskanie wszystkiego po kolei

  2. Agnieszka 26/11/2013 Odpowiedz

    Kości uwielbiam i praktykuję z rodzicami do dziś. Niedawno do gry włączyliśmy też siostrzenicę 🙂 Wspólnie spędzony czas jest bezcenny!

  3. Grzesiek 28/11/2013 Odpowiedz

    Świetne, chyba trzeba będzie zakupić sobie kości – dawno się nie bawiłem w takie gry, trzeba będzie z małżonką zacząć 🙂

  4. szkolnis 24/01/2014 Odpowiedz

    Uwielbiamy kości, jest to nasza najlepsza gra na wszelkich wyjazdach (niestety dzieciaki jeszcze za małe). My gramy na innych zasadach, górę liczymy po sumie wyrzuconych oczek z danego pola (np jak wypadnie 2,2,3,1,5 to w dwójkę wpisujemy 4) jak z górnej tabeli przekroczysz sumę 63 punktów to należy się premia. Nie gramy na pola parzyste i nieparzyste w dolnej tabeli za to mamy trójkąt i kwadrat (suma wszystkich oczek – dla trójkąta min trzy takie same kości, kwadrat analogicznie tylko cztery kości). Zamiast pokera mamy generała no i jest jeszcze joker (kolejny generał to dodatkowa premia i można do wpisać w dowolne wolne pole w dolnej tabeli).
    Uważam, że gra jest doskonałą rozrywką dla całej rodziny, naprawdę polecam a koszt zabawy jest znikomy – poniżej 10zł można kupić kompletny zestaw kości z kubeczkiem bądź pozbierać kostki z innych gier planszowych 🙂

  5. Wojtek 08/02/2014 Odpowiedz

    Już całkiem zapomniałem o tej opcji, mój synek ma dopiero 16 m-cy więc kości bardzo szybko zaczęły by latać po pokoju w losowych kierunkach i różną prędkością, więc będę musiał poczekać aż osiągnie odpowiedni level.
    Ja polecę grę raczej dla dorosłych ( BAJADERKA ), ponieważ uczy oszukiwania z zachowaniem zimnej krwi, więc grając z dziećmi, możemy wyszkolić zawodowych oszustów.
    Mamy 2 kości, kubek.
    Mieszamy kości w kubku i stawiamy kubek na stole tak aby ukrywał kości a tym samym wynik.
    Zaglądamy i dyskretnie sprawdzamy wynik.

    Zasady:
    obowiązuje kierunek wskazówek zegara przy stole
    Pierwsza osoba może ale nie musi podawać faktycznego wyniku. Prawdziwy wynik, zawsze pozostawiamy w ukryciu, chyba że następny gracz powie SPRAWDZAM
    Kolejna osoba ma za zadanie wylosować równą lub większą wartość niż poprzednik, jeśli jednak wyrzuci mniej, to musi okłamać kolejnego gracza, który to oczywiście za chwilę będzie miał wyrzucić znów większą lub równą wartość. Z każdym rzutem maleje więc prawdopodobieństwo rzucenia większej wartość, a rośnie prawdopodobieństwo tego, że trzeba będzie kłamać prosto w oczy.
    Zawsze przed rzutem, można sprawdzić poprzednika, który to właśnie podniósł nam porzeczkę, jeśli wykryliśmy kłamstwo, to kłamca odpada i resetujemy licznik, jeśli mówił prawdę odpada sprawdzający i resetujemy licznik.
    Jak liczymy:
    jeśli wypadnie 3 i 5 to mówimy 53
    jeśli 6 i 2 to mówimy 62
    potem mamy pary
    i na końcu jest tak zwana BAJADERKA czyli największa wartość 2 i 1
    Jeśli toś więc rzuci 2 i 1 a powie 21 zamiast BAJADERKA to odpada z rundy.
    jeśli ktoś powie 35 zamiast 53 też odpada, ponieważ to większa liczba ma być dziesiątkami.

    najlepiej się gra tak od 4 osób, ten który zostaje ostatni ma naliczany punkt.

    Dajcie znać jak zagracie, jak za bardzo zamotałem zasady to też dajcie znać 🙂

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.