„Małżeństwo po co”, „małżeństwo bez miłości”…
„co zabija małżeństwo”, „kiedy małżeństwo może się razem rozliczać”, „czy w małżeństwie jest obowiązek współżycia”, „małżeństwo po zdradzie żony”, „małżeństwo dla pieniędzy”. Co to za hasła?
Otóż, jest takie narzędzie dla ludzi związanych z mediami społecznościowymi jak Answer the public. Służy ono do wyszukiwania słów kluczowych, powiązanych treści, trendujących tematów itp. Krótko i łopatologicznie mówiąc służy do tego żeby zobaczyć o co ludzie pytają w internecie i co się klika.
Małżeństwo po co – po co to?
Żeby tworzyć treści odpowiadające na aktualne i długoterminowe potrzeby odbiorców. Często wykorzystywane jako inspiracja. To tak w skrócie, ale to nie wykład z podstaw SEO, ja o czym innym.
Do brzegu – wszedłem sobie na AtP żeby zobaczyć hasło małżeństwo. Co interesuje ludzi w Polsce? No i właśnie stąd de hasła na początku tekstu. Powiem szczerze, że przygnębiająca to lektura. Małżeństwo jest albo problemem, albo sposobem optymalizacji podatków, albo sposobem na dostanie wizy, albo… hasłem z wypracowań szkolnych.
A to mnie prowadzi do rozmyślań o małżeństwie jako takim. Dość często poruszam ten temat i nie ukrywam, że moim (podkreślam MOIM) zdaniem małżeństwo jest najlepszym sposobem na przeżycie życia. Małżeństwo i rodzina.
Czy jestem tradycjonalistą?
Na pewno nie, ponieważ wierzę i wyznaję całym sercem miłość romantyczną. A tradycyjne małżeństwo z miłością nie ma nic wspólnego. Była to transakcja, ot co.
Wierzę też i wyznaję zasadę, że miarą wartości mężczyzny (mężczyzny, bo ja jestem mężczyzną i w imieniu kobiet wypowiadać się nie śmiem) jest wierność złożonym przysięgom. Dlatego też jestem zwolennikiem formalizowania związków. Wypowiadam przysięgę, wiążę to moim słowem, moim honorem.
Moja żona jest moją najlepszą przyjaciółką
Jest moim ulubionym człowiekiem. Jesteśmy razem, na dobre i na złe. Jesteśmy małżeństwem dopiero 19 lat (24 jako para), więc dużo jeszcze przed nami, ale też i trochę wspólnie przeżyliśmy. Razem się śmiejemy i razem się pocieszamy w smutku. Mobilizujemy się, dbamy o siebie, po prostu kochamy tę naszą drugą połowę bardziej od siebie. Co dziennie podejmujemy decyzje, że w naszym domu jest miłość. I tak stworzyliśmy fajny dom dla trójki naszych dzieci (a te raczej nie narzekają).
Spędzamy razem z żoną bardzo dużo czasu wspólnie. Rozmawiamy godzinami, spacerujemy, przytulamy się oglądając seriale, gotujemy dla siebie, a i sprzątamy po obiedzie nie licząc czyja to kolej.
Zastanawiam się po prostu gdzie jest klucz
Dlaczego (jedno z haseł z AsP, czyli waszych wyszukiwań) co trzecie małżeństwo się rozwodzi? Dlaczego pytacie o małżeństwo bez miłości? Kiedy małżeństwo jest toksyczne? Kiedy małżeństwo nie ma sensu i czy żona musi współżyć z mężem?
Zastanawiam się bo wielu, bardzo wielu ludzi twierdzi, że małżeństwo jako takie to relikt, toksyczność, zniewolenie itp.
Ale ja tak sobie myślę, że małżeństwo, to po prostu pewien stan, idea – nie ma wartości jako takiej. To ludzie robią małżeństwo. Ty i twoja żona, ty i twój mąż.
Więc może, ale tylko może, zamiast psioczyć na małżeństwo, lepiej jednak przyjrzeć się sobie?
Odpowiedzieć na pytania:
- Co dobrego wniosłem do mojego małżeństwa?
- Czy jestem wierny moim przysięgom?
- Czy kocham moją żonę bardziej od siebie?
- Kiedy ostatnio przegadaliśmy pół nocy?
- Czy każdego ranka postanawiam kochać jeszcze bardziej?
- Czy razem spędzamy czas?
- Czy z pracy uciekam do domu, czy z domu uciekam do pracy?
- Czy robię coś bo moja żona to lubi, czy nie robię bo mi się nie chce?
- Czy w ogóle robię cokolwiek przy dzieciach?
- Czy sprzątam w domu, robię zakupy?
- Czy sprawiam, że moja żona czuje się kochana, piękna, wyjątkowa?
- Czy wie, że o niej myślę ciepło, a i nawet gorąco?
Itp, itd.
No ale, ale! Tylko ja? A ona? Niby do tanga trzeba dwojga, owszem, ale jeśli ja depczę partnerce po palcach, to nie ma się co dziwić, że się krzywi.
Pozdrawiam
ZUCH
- „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
- Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
- AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026