ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Mężczyzna – głowa rodziny – sługa

25/10/2016  |  By ZUCH In Zuchbiektywnie
glowa-rodziny-mezczyna-sluga
Jestem zwolennikiem tezy, że mężczyzna jest głową rodziny. To mój obowiązek i moja odpowiedzialność – względem mojej żony i względem moich dzieci. Spajam i odpowiadam za moją rodzinę. Jestem pierwszy. Pierwszy na linii frontu.

Żyjemy w dziwnych czasach. To czasy egoistów. Egoiści nigdy nie mieli się tak dobrze jak dziś. Oddanie się i poświęcenie, zrezygnowanie ze swoich zachcianek, na rzeczy innych ludzi nigdy nie było tak pogardzane. Własny komfort jest najważniejszy. Takie wypaczone, karykaturalne człowieczeństwo, rzuca się z obnażonymi zębami na wszelkie przejawy rezygnowania z własnych przyjemności. Średniowiecze, zaścianek, ciemnogród. Walcz o swoje, liczysz się tylko Ty, nie ma potrzeby żeby rezygnować z czegokolwiek. Słucham mojego pokolenia i cieszę się, że naszym rodzicom nikt nie wmawiał podobnych bzdur. Nasi rodzice – ludzie średniowiecza i ciemnogrodu – nie wiedzieli, że ich potrzeby są najważniejsze. Nie wiedzieli, że liczy się tylko ich komfort i rozrywka. Może dlatego potrafili stać całą noc w kolejce, żeby kupić nam świeże bułki? Może dlatego potrafili zrezygnować przez lata z wakacji, żebyśmy mogli jechać na studia? Kiedy byłem mały mój tata na urlop jechał z nami do swojego taty i gdy my śmigaliśmy po sadzie i taplaliśmy się w rzece, on od rana do wieczora ciężko pracował ze swoim tatą na polu. Phi… Co za ciemnogród, przecież mógł jechać nad morze. Mógł, ale był głową rodziny.

Strasznie błądzimy jako społeczeństwo. Zabijamy to czyniło nas silnych – więzi. Kastrujemy mężczyzn. Ograbiamy sami siebie z poczucia odpowiedzialności. Kpimy z poświęcenia. Gardzimy oddaniem. Przyklaskujemy gdy słyszymy jak bardzo ktoś wypiął się na innych, jak bardzo zrobił wszystko żeby było mu wygodnie.

„Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich.” Ewangelia Marka 9, 35.

Ja się temu sprzeciwiam. Mówię nie. Nie chcę żyć w takim świecie. Nie chcę żeby tak funkcjonowała moja rodzina. Nie chcę być taką wydmuszką człowieka i podróbką mężczyzny. Bo ja jestem głową rodziny. Jestem pierwszy. Pierwszy na linii frontu. Jest mężczyzną w moim domu. Jestem sługą mojej rodziny. Dla mojej żony zrobię wszystko. Dla moich dzieci poświęcę każdą rzecz. Taka rodzina przetrwa każdą zawieruchę, bo jest zbudowana na mocnym fundamencie. Takie małżeństwo zwycięży wszystko. Tak wychowujemy nasze dzieci. Kocham ich bardziej niż siebie. Jestem głową rodziny.

pozdrawiam
Zuch

Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
  • AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
Previous StoryKsiążki dla ciekawskich (nie tylko dorosłych)
Next Storyweź ten pomysł

7 komentarzy

  1. Maria Banach 25/10/2016 Odpowiedz

    W dużej mierze się zgadzam, z jednym nie: bo to dotyczy nie tylko mężczyzny. Bo to powinno być obustronne. Bo tak właśnie powinno być w rodzinie. Tu przypomina mi jeden temat, z którym nieustannie się zderzam – trochę jakby inny, ale właściwie dość podobny. Jestem z moim narzeczonym już 12 lat. To dużo, biorąc pod uwagę, że sama mam 27. Wiecznie słyszę o tym, jakie mam SZCZĘŚCIE, że trafiłam na tego jedynego. Mam SZCZĘŚCIE że się dogadujemy. Mam SZCZĘŚCIE, że… i tak dalej i tak dalej. Chwilę po tym zwykle następuje ze strony mojego rozmówcy ciężkie westchnięcie i litania o tym, jak to on nie potrafi sobie takiej osoby znaleźć, przy szczególnym podkreśleniem tego, że partner ma brać ich z całym inwentarzem ich wad, a jednocześnie sami mają zero tolerancji dla niedoskonałości. I jak tak słucham o tym jakie to mam „szczęście” to myślę o tym jak oboje od 12 lat pracujemy nad naszym związkiem, docieramy się, jesteśmy gotowi na kompromisy, stawiamy szczęście drugiej osoby ponad naszym, rozmawiamy, uczymy się siebie nawzajem… i stwierdzam, że tak, mam szczęście. Mam szczęście, że nie jestem pieprzoną egoistką.

    • ZUCH 25/10/2016 Odpowiedz

      Oczywiście, że nie dotyczy tylko mężczyzn – nie napisałem, że dotyczy tylko mężczyzn. Ale ja po prostu staram się pisać do facetów i nie mogę wrzucać zbyt dużo wątków. Podobnie jak Ty – ja i moja żona pracujemy wspólnie, czasem ciężko na to żeby mieć to szczęście trafienia na tę jedyną osobę 🙂 Piszę z perspektywy faceta, o facetach, z kilku względów. M.in. dlatego, że bardzo często „głowa rodziny” oznacza despotę – a ja z tym bardzo mocno walczę. Mam też taką nadzieję, malutką i nieśmiałą, że niektóre dziewczyny to przeczytają i zobaczą z jakim facetem można zbudować dom.

      Generalnie uważam, że podstawą silnego małżeństwa jest obopólna umiejętność zrezygnowania z JA, żeby powstało MY.

  2. Maciej Wojtas 25/10/2016 Odpowiedz

    Dziwne to czasy, kiedy normalność jest czymś tak rzadkim, że kiedy się pojawi – wszyscy biją jej brawo. Swoją drogą – świetny, mądry tekst. Sam niemal codziennie doświadczam podobnych dylematów: praca stacjonarna za świetną kasę, ale kosztem rodziny czy praca zdalna, gorzej opłacana, mało „seksowna”, ale w domu. Od lat wybieram to drugie. I nie żałuję.

  3. Paweł Pawiłojć 25/10/2016 Odpowiedz

    Dzisiaj jest też akurat o miłości męża i żony w pierwszym czytaniu z Efezjan.

  4. Paweł Tomkiel 26/10/2016 Odpowiedz

    Zazwyczaj czytam Twoje artykuły w RSS, więc nie mogę komentować, ale tu aż się przelogowałem.

    Świetny manifest, w 100% obnażający rzeczywistość.

  5. MyLittleAntS 26/10/2016 Odpowiedz

    O ja cie! Jest nas więcej! Najważniejsza dla mnie jest moja rodzina, a nie moje potrzeby czy ambicje. Sam dla siebie też robię sporo, ale dopiero jak moja rodzina jest na to gotowa. Myślałem, że coś ze mną nie tak. To takie #bycietatą to tak właśnie powinno wyglądać.

  6. Łukasz 29/10/2016 Odpowiedz

    Cieszę się, że jest nas więcej. Łatwiej walczyć wiedząc, że są ludzie którzy myślą podobnie.
    Czuję się zbudowany Twoim artykułem. Dziękuję.
    A teraz do boju! 😉

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.