
Przecież to musi być jakoś zautomatyzowane, co nie? No chyba, że robione ręcznie dla perwersyjnej przyjemności?
Z głośniczka
Fajny kawałek, taki trochę „bez trzymanki” jak cała płyta. Mi się podoba.
pozdrawiam
Zuch

Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz
Latest posts by ZUCH (see all)
- „Płaczka. Saga o Fjällbace” – tom 12 – recenzja - 26/06/2026
- Nie baw się z dzieckiem (to znaczy baw, ale nie za wszelką cenę). - 26/06/2026
- Zielono, choć bez podlewania. LEGO Botanical - 13/06/2026