
A u mnie jest dokładnie odwrotnie. Czuję się świetnie i to nie tylko dlatego, że warzyw nie próbowałem. Spędziłem świetny czas, ze świetnymi ludźmi. Doładowałem duchowe baterie, co było mi już bardzo potrzebne, bo końcówka półrocza była wyjątkowo intensywna i te najważniejsze, duchowe sprawy, zeszły niestety na plan drugi. No ale, wszystko już na właściwym miejscu.
Z głośniczka
A ja sobie siedzę, pracuję i słucham Hillsong, wspominając świetny tydzień w wyjątkowo zacnym towarzystwie.
Latest posts by ZUCH (see all)
- „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
- Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
- AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
