ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

A gdzie masz dzieci?

21/09/2017  |  By ZUCH In komiks rodzinny

Nie, nie zbieram. W zasadzie to też nie bardzo chcę się z tego nabijać. A już na pewno nie chcę nabijać się z ludzi, którzy w amoku zbierają te najdroższe na świecie pluszaki.

Chcę się natomiast podzielić tym, że cała ta akcja mnie raczej smuci i może nawet przeraża. Szaleństwo, które wybuchło daje do myślenia. Raz, że to sprytnie (choć okrutnie) prowadzona akcja marketingowa, a dwa, że daje świadectwo o niewiedzy, o braku refleksji i zwykłego myślenia przyczynowo-skutkowego. Żeby dostać jedną maskotkę trzeba zrobić zakupy na około 700zł (tak słyszałem, nie liczyłem sam). Więc to średni interes dla klientów. A jednak dla głupiej maskotki ludzie wszczynają awantury i wydają więcej niż zwykle. Niby nic nowego, ale mam wrażenie, że ostatnio jakby więcej takich masowych ruchów gdzie brakuje jakiejś refleksji.

Marzy mi się, żeby w szkołach już od podstawówki były lekcje z podstaw ekonomii czy socjologii. Marzy mi się, żeby uczono wyciągać wnioski. Marzy mi się żeby w szkołach uczono używać mózgu. Mózg to wspaniała rzecz. Ma niesamowite możliwości. Tylko trzeba umieć go używać. O ileż łatwiej jest w życiu gdy potrafimy dostrzec próby manipulacji… Cóż, to są moje marzenia. Na razie zostaje mi edukowanie dzieci samemu.

pozdrawiam

Zuch

sygnaturka

Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • Dobry żart - 21/05/2026
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
Previous StoryCzego boją się rodzice
Next StoryZbyt fajna zabawka

14 komentarzy

  1. Mikołaj Gogela 21/09/2017 Odpowiedz

    Zuchu, Ale z drugiej strony jeśli i tak robisz zakupy w biedronce, bo jest to de facto Twój osiedlowy sklep to i tak zostawiasz często te 40 złotych per zakupy – wiadomo, nie ma się co zabijać i specjalnie lecieć, ale jak jest to mimochodem przy codziennych zakupach.

    W tezie że trzeba wydać 700 żeby dostać maskotkę jest stosunkowo mało wyeksponowany fakt że otrzymujemy TOWARY za 700 oraz maskotkę.

    U mnie w domu próbuję to wykorzystywać przy okazji i namawiać dzieciaki na jedzenie warzyw bo różnie z tym bywa bez motywacji 😀

    • ZUCH 21/09/2017 Odpowiedz

      wiesz, „przy okazji” to i ja mam jakieś książki kucharskie z Lidla. Ale to właśnie „przy okazji”. A tu teraz chodzi głównie o to, że jakieś szaleństwo jest zupełnie bez okazji, bo ŚWIEŻAKI!!!!!! I ludzi się o to biją i kłócą i oszukują. Zupełnie bezmyślnie.

      • Mikołaj Gogela 21/09/2017 Odpowiedz

        No ale ja właśnie mówię o takich przyokazjach jak Twoje książki z Lidla. Dlatego dziwię się fenomenowi walki o świeżaki – o książkę z Lidla też bym nie walczył 🙂

        • ZUCH 21/09/2017 Odpowiedz

          akurat te książki kucharskie są całkiem niezłe 🙂 nawet chyba zrobiłem ze dwa przepisy 🙂 W każdym razie fajnie na półce w kuchni wyglądają 🙂

          • Magdalena Śpiewak 21/09/2017

            Mam te książki. Kiedyś przez przypadek zrobiłam od razu zakupy na taką kwotę, że od razu książkę dostałam 🙂

  2. LadyFamii 21/09/2017 Odpowiedz

    Poprzednią edycje zbierałam – przy okazji. Uzbierałam naklejek na 1,5-2,5 maskotki (nie pamiętam już) i UWAGA! kartki z naklejkami jakiś tydzień temu wywaliłam do śmieci bo promocja się skończyła. 😉 Obecnie zasada podobna – zbieram przy okazji, mam już prawie na jednego i pewnie znowu zapomnę wymienić. Moje dzieci nie mają szału na te maskotki – zresztą wydaje mi się, że ten szał to dotyczy bardziej rodziców i to oni nakręcają to całe zainteresowanie. 😉

  3. Hania Szymczak 21/09/2017 Odpowiedz

    U nas w domu ta akcja promocyjna pomaga bardziej świadomie zaplanować zakupy. Zamiast latać do Biedronki co chwilę po jedną, dwie rzeczy, to robimy listy. Jednocześnie jesteśmy bardziej świadomi tego, ile co kosztuje, bo trzeba zebrać te 40 zł, a do tego jeden owoc i produkt specjalny. De facto można mieć świeżaka już za 600 zł… Ale to trzeba policzyć…

    • ZUCH 21/09/2017 Odpowiedz

      „już za 600zł”? Na aliexpress.com można pewnie znaleźć za 50 centów – z wysyłką do Polski.

      Ale planowanie zakupów jak najbardziej spoko – rozsądek przede wszystkim.

  4. mrglub 21/09/2017 Odpowiedz

    Masz absolutną rację. Tylko jedno ale: władzy, myślący obywatel jest niepotrzebny a wrecz szkodliwy…. To przykre…

  5. Marcin Krowicki 21/09/2017 Odpowiedz

    https://uploads.disquscdn.com/images/cd823c8982ffbdce99733ea12aa03e6a1a13286cd5118f391761abc3f43aee0d.jpg Grafika w nawiązaniu do „Mózg to wspaniała rzecz” ;).
    Ale bardziej na poważnie, zaskoczyło mnie że trzeba aż tyle zakupów zrobić – sam nie zbieram, zbieramy dla chrześnicy „mojej” i uważam to za niegroźne póki jest przy okazji ;). U mnie pozytywnym efektem jest to, że jeśli akurat kupuję w Biedronce, to staram się pamiętać o tym żeby wziąć jakiś owoc, albo lepiej kilka, i pod tym kątem dla mnie (przynajmniej osobiście) się sprawdza, bo wcześniej z tym różnie bywało ;).
    Gdyby faktycznie trzeba było kombinować, walczyć i oszukiwać raczej bym się nie zdecydował, ale jeśli na luzie można pomóc Młodej, czemu nie ;).

  6. MatejBudz 21/09/2017 Odpowiedz

    Założenie akcji było fajne. Jest masa stałych klientów biedronki i Świeżaki miałby być właśnie takim prezentem dla stałych klientów. A ze ludziom od*ebało, to juz inna historia. To miałbyć tylko „bonus” do zakupów, nie ich cel.Przynajmniej przy pierwszej serii. Widać drugą zaplanowali „lepiej”.

  7. Dagmara Cieślak 21/09/2017 Odpowiedz

    W szkole nie uczy się samodzielnego myślenia tylko bezrefleksyjnego wykonywania wszystkich poleceń…

  8. Maciej 26/09/2017 Odpowiedz

    A mnie w Świeżakach cieszy to, że zbieramy punkty na sympatyczne i pozytywnie kojarzące się figurki warzyw i owoców, a nie na kolejną figurkę, która jest postacią z najnowszego dzieła Disneya, Dreamworks czy innych (z całą sympatią) Gwiezdnych Wojen itp. Wydaje mi się, że pokazuje to, jak duży jest z jednej strony potencjał, a z drugiej pragnienie sympatycznych nowych „lokalnych” bohaterów innych niż w/w i okolice, a zarazem nie będących nieco już wyeksploatowanym Reksiem czy Bolkiem i Lolkiem.
    Podsumowując – nienajgorsza akcja, której sukces mnie zaskoczył, szkoda, że u niektórych poszło to w przesadę.

    • ZUCH 26/09/2017 Odpowiedz

      Jak najbardziej popieram promocję jedzenia warzyw i owoców, zwłaszcza że w badaniach żywieniowych polskie dzieci wypadają fatalnie. Oby choć niewielka część z nich sięgnęła po zdrowe jedzenie po zakończeniu akcji. Głupie jest szaleństwo, jakie opanowało klientów i brak refleksji nad rzeczywistą wartością maskotki.

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć
  • randka-z-corka_TM
    Randka z córką. Co to w ogóle jest?

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.

Wczytywanie komentarzy...