Chyba każdy z nas ma takich znajomych. A tym czasem w koszulkowo.com pojawiła się moja nowa koszulka: Z głośniczka Dziś wrzucę jeszcze jeden kawałek Olu Dara. Poniedziałek, wiadomo, coś spokojnego się przyda, żeby nie eksplodować, pod otwarciu skrzynki mejlowej. pozdrawiam Zuch PS – przypominam tylko, że JESTĘ JURORĘ 🙂
ZUCH
na sanki
Mam dwójkę małych dzieci, więc teraz bezkarnie sobie zjeżdżam i na sankach, i na jabłuszku – i w ogóle jest fajnie, bo ja mam radochę, a wszyscy myślą: jaki fajny tata, bawi się z dziećmi. Jak dzieci trochę podrosną, to będą mogły mnie ciągnąć na sankach – to dopiero będzie zabawa. Może jakieś zawody się zrobi […]
3 po 3 – Wygrywam z Anoreksją – Maciej Blatkiewicz
Maciej Blatkiewicz razem z koleżankami i kolegami przemierzają dyskonty, fastfoody i wszelkiego rodzaju jadłodajnie (czasami nawet przyzwoite). Biorą na warsztat (czyli jamę ustną i dalszą część układu pokarmowego) różnego rodzaju artykuły spożywcze, które często wcale taki spożywcze nie są. Wszystko opisują na blogu – Wygrywam z Anoreksją. Opisują to z ułańską fantazją. Osobiście dość często […]
Laleczka Slash – aukcja dla Elizy
Był sobie raz pewien bloger, bardzo złośliwy bloger. Ostro i soczyście rozprawiał się z różnymi markami, opisywał z pasją głupotę ich kampanii, pustotę sloganów. Jednak ten bloger, to w gruncie rzeczy bardzo, bardzo dobry chłopina – tak wiem, zepsułem cały mit dotyczący Petrola, autora blogu Maltreting. Ale mam konkretne powody żeby oficjalnie powiedzieć, że Petrol […]
dajcie mi deadline!!!
Trzeba ostrożnie dobierać ścieżkę dźwiękową do naszego życia 🙂 Z głośniczka: Jakże by inaczej? „Braveheart”. Taki miks znalazłem na youtube. A cały soundtrack można odsłuchać np TUTAJ. pozdrawiam Zuch
walentynki
Office games: trolololo level: over 9000 🙂 Nie lubię walentynek, nie trawię tego kiczu, tych kretyńskich filmów robionych specjalnie na romantyczny wieczór w kinie razem z 500 innymi parami będącymi ze sobą już ło ho ho trzy tygodnie odurzonymi mdłym smrodem popcornu i muskającym bębenki chrupotem tacos… Tak, ulżyło mi 🙂 no ale poważnie, zawsze […]