Pamiętacie, jak pisałem, że kupowanie żywych kwiatów nastolatkom to średni pomysł? Moje zdanie w tej kwestii się nie zmieniło, ale zmieniła się sytuacja w pokoju mojej córki. Ostatnio do jej skromnej jeszcze flory dołączył kolejny model. Tym razem na warsztat wjechała Dracena Sandera (10344), znana szerzej jako szczęśliwy bambus. I oficjalnie muszę to ogłosić: w […]
Botaniczne klocki Lego
Umówmy się – kupowanie ciętych kwiatów ma swój urok, ale po trzech dniach zazwyczaj lądują w koszu. Zostawiają po sobie tylko mętną wodę w wazonie i lekkie poczucie zmarnowanych pieniędzy. Jako mąż i ojciec przerobiłem już dziesiątki takich bukietów. Dlatego jakiś czas temu zmieniłem strategię i przy mniejszych okazjach stawiam na coś trwalszego. Prezent, który […]
„Zgrana Paczka” – gra na warsztaty
Dziś słów kilka o grze z kategorii gry imprezowe, ale – w nieco innym wydaniu. Wykorzystuję ją nie do końca imprezowo. Instrukcja mówi jasno: zbierz ekipę, zadawaj pytania, zdobywaj punkty, sprawdź, kto kogo zna najlepiej. Ok. To gra, która nie udaje, że zbawi świat, ale realnie zbliża ludzi. Przy czym – tak jak wspomniałem ja […]
Scrabble – ta klasyka się nie starzeje
Scrabble to klasyk wśród gier planszowych, który po dekadach wciąż czaruje prostotą i głębią. Odkrywamy ją na nowo z ośmiolatkiem – litery na planszy budzą kreatywność, ćwiczą słownictwo i myślenie. Bez nadęcia: to po prostu gra, która się nie starzeje. Serio. Perfekcyjne narzędzie do nauki przez zabawę Scrabble wspiera rozwój językowy bez poczucia lekcji. Dzieci […]
Harry Potter. Oficjalna księga magicznych wypieków
Jeśli jesteś fanem Harry’ego Pottera, ta książka to strzał w dziesiątkę – Harry Potter książki w formie kulinarnej, która zamienia zwykłe pieczenie w czarodziejskie rytuały. Nie znajdziesz tu haute cuisine, ale garść dość prostych przepisów (choć jest też kilka hardcorowych), które idealnie nadają się na tematyczne przyjęcia lub zabawy z dziećmi. Przepisy prosto z Hogwartu […]
„Kwantechizm 2.0, czyli klatka na ludzi” – fizyka, która bawi (i da się zrozumieć)
Nie wiem, czy Andrzej Dragan umie zwolnić, ale jeśli kiedykolwiek to zrobił, to chyba tylko po to, żebyśmy my – zwykli śmiertelnicy – zdążyli za nim w tym szalonym biegu przez czasoprzestrzeń. „Kwantechizm 2.0, czyli klatka na ludzi” to literatura faktu w najlepszym wydaniu: mądra, błyskotliwa i kompletnie pozbawiona naukowego zadęcia. Fizyka z luzem Dragan […]