Będzie chłopak, co do tego nie ma wątpliwości. Cieszę się, że mamy jasność, natomiast sama płeć dziecka nie miała znaczenia. Chcieliśmy wiedzieć, bo teraz można tak konkretniej do brzucha mówić, a nie per fasolka. W każdym razie fajnie było widzieć na USG jak sobie ssał kciuka 🙂 To jest odlot, powiem wam, za każdym razem. […]
tata
Siusiu, paciorek i spać – czyli dlaczego dzieci muszą wcześnie chodzić spać
„Położę dzieci spać i o 20:30 mogę z żoną zacząć oglądać nowy sezon serialu”. Jakiś czas temu napisał tak znajomy na fejsie. Od razu pojawiły się odpowiedzi życzliwych-inaczej, typu: „taaaa… położysz dzieci spać i jeszcze powiedz, że one zasną…”, „chyba ty zaśniesz prędzej niż dzieci”, „pewnie będzie gigantyczna awantura, a i tak się nie położą, […]
jaka płeć dziecka?
Jaka płeć dziecka? Na razie pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Będziemy pewnie wiedzieć za jakieś dwa tygodnie. Nie mogę się doczekać. Nie ze względu, że mam jakieś preferencje, nic z tych rzeczy. Przy żadnym z moich dzieci nie oczekiwałem na jakąś konkretną płeć. Po prostu nie mogę się doczekać żeby się do brzucha zwracać po imieniu […]
Dzieci w wersji eksportowej
Dzieci są bardziej przebiegłe niż nam się wydaje. Mamią nas słodkimi oczkami, które wpatrują się w nas z wysokości metra. No bo jak coś ma metr, to przecież musi być niewinne i uroczo prostolinijne. Jeszcze ten głosik… Dajemy się nabrać, a te małe podstępne gadziny mają dwa oblicza: dobre i złe. Dobre zostawiają sobie na […]
SCOTTIE GO! – Polskie puzzle do nauki programowania dla dzieci. Czy to w ogóle ma sens? MA!
Każde dziecko musi być programistą! To oczywiście bzdura i już na początku chciałbym to wyjaśnić. Nie każde dziecko musi być programistą, nie każde musi znać języki programowania i klepać kod tworząc nowe aplikacje. Ale każde dziecko powinno nauczyć się logicznego myślenia i zależności przyczynowo-skutkowej. Obydwóch umiejętności brakuje dzieciom jak i dorosłym. Scottie Go! to połączenie […]
Dlaczego rodzinny wyjazd zimą jest bardzo ważny?
Nie lubię poznańskiej zimy z kilku powodów. Po pierwsze wychowałam się na Podlasiu tuż przy wschodniej granicy, gdzie zima oznaczała śnieg, mróz i słońce od listopada do marca. Nawet przy największych mrozach, od których zamarzało nam wszystko w nosie, spędzaliśmy dużą część dnia na podwórku jeżdżąc na sankach czy ślizgając się. Nasze boiska szkolne pan […]