ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Proszę, to Twój człowiek – weź go sobie na własność

19/07/2017  |  By ZUCH In Zuchbiektywnie
czlowiek-na-wlasnosc_TM
Kiedy po narodzinach odbierasz dziecko ze szpitala dzieje się niesamowita rzecz. Dostajesz człowieka. Na własność.

Przy trzecim dziecku jestem trochę mniej zszokowany pojawieniem się nowego członka rodziny, więc i rozmyślam trochę więcej. Doświadczenie daje nieco spokoju, starsze dzieci też, bo skoro z nimi się udało to i teraz nie powinno być źle. Na razie jest wyśmienicie.

Ale do rzeczy. Naszła mnie taka myśl gdy jechaliśmy już ze szpitala do domu, że dostałem prawdziwego człowieka na własność. Ogarnijcie ten kosmos. Mówi się, że dziecko, dzidziuś, noworodek, itp. To trochę odziera z prawdy stan rzeczywisty, bo dziecko to przecież też człowiek. Tyle że w wersji kieszonkowej. Ale człowiek. Konkretny człowiek, który niebawem będzie mówił i wypowiadał swoje myśli. Człowiek, który będzie miał swoje życie, swoje poglądy. Będzie miał swoje poczucie humoru i ulubiony smak lodów. To człowiek, który kiedyś przyprowadzi do domu dziewczynę, ożeni się, i w końcu sam dostanie swojego człowieka na własność.

To nie laleczka, zabawka, pluszak. To człowiek, z którym będę prowadził długie dyskusje dlaczego ma być w domu przed dwudziestą, a brokuły są zdrowe. Człowiek ze swoimi wszystkimi zaletami i wadami. Człowiek w całej swojej okazałości. Dostałem go. Na własność.

Leży sobie na kanapie, mały człowieczek zawinięty w kocyk, taki pan tobołek. Otwiera oczka i patrzy na mnie. Jest z nami dopiero sześć dni. Sześć abstrakcyjnych dni ten cud leży i patrzy na mnie. Ja patrzę na niego. Tak sobie leżymy i patrzymy.

Odpowiedzialność, wyróżnienie, wywyższenie – jestem ojcem, jestem rodzicem. Moje dzieci, to konkretni ludzie z konkretnym życiem do przeżycia. Ja muszę im jakoś przekazać o co tu chodzi. Mam skąpą instrukcję obsługi, cały czas coś robię źle, nic nie wiem. Wychowuję ich raz lepiej raz gorzej, mając nadzieję, taką podszytą paniką nadzieję, że raczej lepiej. Czuję ciężar odpowiedzialności, wiem jakie ważne jest wszystko co robię i co mówię. Tu nie ma CTRL+Z, nie cofnę złego ruchu, to nie Photoshop. Lecimy na pełnej epie cały czas do przodu. Trzeba mieć tego świadomość i wypatrywać tego co przed nami, żeby móc reagować. Żeby się nie rozbić na jakimś kamieniu za rok czy za pięć lat. Cholera jakie to trudne.

W całym tym kosmosie wiem jedną rzecz: kocham moje dzieci. Kocham moją żonę. Kocham ich bardziej niż siebie. W rodzinie odnalazłem sens, wszystkie klocki wskoczyły na odpowiednie miejsca, stałem się bardziej kompletny. Zyskałem tożsamość, którą lubię i z której jestem dumny.

Jestem ojcem, mam swoich ludzi, a oni mają mnie. Zawsze.

pozrdawiam
ZUCH
  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
  • AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
Previous StoryPo jaką cholerę facet przy porodzie?
Next Storyjak się robi kanapkę dzieciom

6 komentarzy

  1. borq 19/07/2017 Odpowiedz

    Mam dwójkę dzieci. Może kiedyś pojawi się trzecie. Niesamowicie pozytywnie uderzyłeś mnie w serce tym wpisem. Pozdrawiam i gratuluję i dziękuję!

  2. Paulina Kędzierska 19/07/2017 Odpowiedz

    No to chyba czas zmienić opis Zuchu – teraz już tata Szymona, Hani i Adasia 😉 A tak nawiasem to świetny wpis, sama jeszcze dzieci nie mam ale mam nadzieję, że za kilka lat się pojawią.

  3. Rozkminy Tiny 20/07/2017 Odpowiedz

    Miałam tak, w sensie z takim małym przyniesionym człowieczkiem, tylko raz, całkiem niedawno zresztą. Z drugiej strony, to chyba za każdym razem jest szokujące. Człowieczek dziś już nawet nie leży, a przemieszcza się na dwóch nogach – ja zaś mimo wykształcenia pedagogicznego i praktyki zawodowej, kompletnie nie wiem czasem, co robić 😀

  4. Liliana 07/08/2017 Odpowiedz

    Nie dostałeś człowieka na własność. Dostałeś go pod opiekę. Masz kilkanaście lat, żeby przekazać mu wszystko co jest dla Ciebie ważne i żeby nauczyć go wszystkiego co wiesz o życiu. Potem pójdzie własną drogą i będzie należał tylko do siebie samego.

    • ZUCH 07/08/2017 Odpowiedz

      niby pod opiekę, a możesz z nim zrobić co chcesz. Czyli na własność. Poza tym po opuszczeniu (jeśli opuści) domu człowiek wychodzi w świat z całym bagażem doświadczeń, które bezpośrednio wpływają na jego postrzeganie świata, podejmowane decyzje, itp, itd. Zatem można się pokusić o stwierdzenie, że nigdy nie należymy całkowicie do samego siebie. Nie jesteśmy niezależnymi monadami (polecam teorię monadologii Gottfrieda Wilhelma Leibniza). Jesteśmy przenikającym się wpływem innych osób. Zawsze.

      A tak poważnie, to felieton, wpis na blogu, a nie zapis czarnej skrzynki. Mogę stosować takie zabiegi stylistyczne. Wystarczy trochę dystansu do tego co czytamy.

  5. lukaszkups 07/08/2017 Odpowiedz

    Gdybyś publikował na medium to zaznaczyłbym dwa wątki z tego tekstu: „Lecimy na pełnej epie cały czas do przodu.” ( pełna epa xD ) oraz „W całym tym kosmosie wiem jedną rzecz: kocham moje dzieci. Kocham moją żonę. Kocham ich bardziej niż siebie.” – dzięki!

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.