ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Yerba Mate

31/05/2013  |  By ZUCH In Zuch Geek, Zuchbiektywnie
Ustka - letnia stolica Polski

Pierwszy łyk naparu jest strasznym przeżyciem, później… w sumie później niewiele się zmienia. Co prawda smak mocno łagodnieje, bo jedną porcję suszu zalewamy kilkukrotnie, ale cały czas smak mate daleki jest od nazwania go frykasem. Jednak można się do tego przyzwyczaić, można polubić, a nawet pokochać. Ostrokrzew paragwajski może stać się stałym elementem diety, ale też stylem życia.

Na co to komu?

Jestem zdeklarowanym kawoszem. Bardzo lubię kawę. Niegdyś pijałem ją w nieprzyzwoicie wielkich ilościach. Dziś już bardziej dla smaku. To właśnie yerba mate w dużej mierze wyparła kawę, dlatego, że po prostu lepiej działa. Kawa daje kopa, który szybko przechodzi. Dodatkowo wypłukuje z organizmu magnez. Yerba mate działa inaczej – daje kopa, ale utrzymuje go bardzo długo, pomaga utrzymać koncentrację i skupienie. Do tego ma bardzo dużo różnych wartości odżywczych, minerałów i witamin.

photo-1

Moja praca wygląda tak, że często potrzebuję dużego skupienia przez kilka godzin. Dodatkowo lubię pracować w nocy. Ostatnio składałem pewne czasopismo i siedziałem do 3:30 nad ranem. Pełne skupienie, praca szła bardzo dobrze. Rano normalnie wstałem bez zmęczenia. Oczywiście mate nie jest tylko do takich ekstremalnych sytuacji. Na co dzień w biurze też normalnie siorbię yerbe. Tak więc szczególnie polecam tym, którzy pracują podobnie jak ja, czyli: graficy, programiści, itp. Właściwie każdy kto potrzebuje energii i skupienia będzie z mate zadowolony.

Plusy

  • dużo energii
  • pozwala się skupić
  • ma dużo minerałów
  • nie przeszkadza w normalnym spaniu
  • fajny rytuał przygotowania
  • niska cena (wiadomo, z Poznania piszę)

Minusy

  • smak…
  • pojawiają się też informację, że może zwiększyć ryzyko raka… Taaaa, ale co dzisiaj tego nie robi? Dodatkowo badania na ten temat, które czytałem były przeprowadzone w Argentynie, gdzie niemal każdy pije mate i niemal każdy pali ćmiki… wiec faktycznie ryzyko raka jest tam większe. Krótko mówiąc – ja się tym nie przejmuję.

Calabash with yerba mate tea, close-up

Jaką mate wybrać?

To kwestia gustu, wiadomo. Jednak na początek polecam mate z domieszką ziół i mięty, która mocno łagodzi smak. Ciekawe są też z trawą cytrynową i innymi aromatami cytrusowymi. Niektóre mate są też wzbogacane guaraną i jest to konkretny kop energetyczny 🙂 Najlepiej jednak porozmawiać ze sprzedawcą i wybrać coś dla siebie.

W czym pić?

Polecam naczynia ceramiczne – są najłatwiejsze w „obsłudze”. Mate można pić też z tykw i z palo santo. Tykwy odradzam, bo trzeba o nie dbać, żeby sobie pleśniaczka nie wyhodować. Palo santo z kolei jest drogie, no ale z drugiej strony to kwintesencja picia mate 🙂 Naczynia ceramiczne wydają się najlepszą opcją.

Koniecznie trzeba się zaopatrzyć w bombille – czyli tę rureczkę. Ma ona specjalne sitko dzięki któremu pijemy wywar, a nie susz. Pamiętać trzeba, że tego suszu jest dużo bo ok. 1/3 naczynia.

Gdzie kupować?

To ważne info – raczej unikajcie sieciowych herbaciarni. Tam mate jest nawet kilkukrotnie droższe niż w sklepach specjalizujących się w sprzedaży yerba mate. Poza tym w sklepach z mate kupicie ją w oryginalnych paczkach sprowadzanych z ameryki południowej, a sprzedawcy zwykle posiadają na temat mate dużą wiedzę. Yerbowych sklepów jest sporo, wybierzcie sobie sami. Jeśli ktoś chce znać moją opinię (uwaga, teraz będzie prywata), to ja zaopatruje się w fajowo.eu Profesjonalnie i tanio, a to nieczęste połączenie.

Mam nadzieję, że kilka osób przekonałem 🙂

pozdrawiam

Zuch

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
  • AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
Previous Storyzawalony
Next Storygrill

30 komentarzy

  1. Fretka cynamonowa 31/05/2013 Odpowiedz

    Ach, yerba. Próbowałam, ale nie jestem w stanie przekonać się do smaku. Po prostu nie i koniec… Ale chyba trzeba będzie próbować znowu, bo potrzebuję alternatywy dla herbaty.

    • zuch 31/05/2013 Odpowiedz

      Tak jak pisałem – spróbuj mate z dodatkiem ziół i mięty.

  2. regulankaa 31/05/2013 Odpowiedz

    Yerbę zaczęłam pić przy pierwszej sesji 😉 kawa nie działała, yerbie też nie dawałam większych szans ale zauważyłam, że zaczęłam się strasznie wiercić czytając i maszyna ruszyła. Smak dla mnie jest zabójczy, nie w sensie pozytywnym. Kombinowałam z dodatkami, miodem itp, nic nie działa ale w końcu jest to coś co mnie ruszyło i mogę wybaczyć jej wszystko 😀
    A i do minusów można dodać potrzebę częstego odwiedzania toalety 😉

    • Jakub 31/05/2013 Odpowiedz

      Ja piłem bardzo dużo smakowych i w pewnym momencie załapałem takiego bakcyla że nawet pierwsze zalania mocnych yerb (canarias) były strawne. Yerba ma wyjątkowo oryginalny posmak, który albo się kocha albo nienawidzi

      • robRt 31/05/2013 Odpowiedz

        „Wyjątkowo oryginalny posmak” niewiele mi mówi ale gdy słyszę, że smakuje jakby ktoś zalał wodą popielniczkę i wypił zawartość… W każdym razie ja nie będę próbował.

        • zuch 31/05/2013 Odpowiedz

          no jakże to tak stchórzyć tylko po opisie? Nie lepiej wyrobić własną opinię? Zresztą tu nie chodzi o smak o kopa.

  3. Jakub 31/05/2013 Odpowiedz

    Ahhh CBS Guarana, my love. Uczenie się do sesji nigdy nie było tak efektywne 🙂

    Co do yerby – piłem na codzień, niestety problemy z jelitem spowodowały że muszę ją odstawić na nieco dłuższy czas. Ale gdy tylko wyzdrowieję…

  4. Przemek W. 31/05/2013 Odpowiedz

    Yerba była wybawieniem kiedy piłem nawet po 4 kawy dziennie. Jedynym minusem (oprócz smaku, bowiem ten jest ohydny) było to, że tykwa co jakiś czas się przewracała wylewając całą zawartość na spodnie.

    Pamiętam, że raz o 8 rano wylałem wrzątek na… slipki.

    Uprzedzając pytania – bolało i to zajebiście 🙂

    • zuch 31/05/2013 Odpowiedz

      🙂 dlatego polecam ceramikę 🙂 a tak BTW to mate nie zalewa się wrzątkiem. Woda ma mieć max 70stopni.

  5. seidhe 31/05/2013 Odpowiedz

    jestem chyba jednym z bardzo nielicznych, bo smak yerby odpowiada mi od samego poczatku. wiecej powiem – mieszanek smakowych (z wyjatkiem trawy cytrynowej – ta jest ok) nie lubie.

  6. Monika Loryńska 31/05/2013 Odpowiedz

    Co prawda boję się tego smaku petów jak diabli, bo petów nienawidzę. Ale mam ochotę sprawdzić, czy Yerba faktycznie daje takiego fajnego kopa. Zuchu, czy możesz mi powiedzieć, jakich konkretnie produktów z tego co opisałeś mam szukać w sklepie fajowo.eu ? Bo tam jest tysiąc nazw, które nic mi nie mówią.. jakieś Pajarito, La Tranquera itp.. nie mam ochoty wchodzić na każdy link i czytać. Podaj proszę informację, gdzie szukać tej Mate z dodatkiem ziół i mięty.

    • zuch 31/05/2013 Odpowiedz

      ziołową polecam tę: http://www.fajowo.eu/yerba-mate/yerba-mate/selecta-z-boldo-i-mieta-05kg.html

      a jak masz jeszcze wątpliwości to najlepiej napisz albo zadzwoń do sklepu to Ci doradzą.

  7. Konrad 31/05/2013 Odpowiedz

    Nie wiem jak można uznać smak Yerby za jej minus. Jest tyle możliwości, trzeba tylko znaleźć taką, która nam pasuje.

  8. mefju 01/06/2013 Odpowiedz

    Sesja idzie, czas przetestować 😉

  9. no name man 03/06/2013 Odpowiedz

    Wszystko fajnie wygląda poza kwestią smaku. Ja się niespecjalnie „boję”, bo od lat jedyna herbata jaką pijam, to zielona i różne wariacje na jej temat. Aczkolwiek niekoniecznie mam ochotę od razu inwestować, więc stąd pytanie – czy jest w Poznaniu jakieś miejsce (knajpa) gdzie to podają w odpowiedniej do przetestowania formie?

    • zuch 05/06/2013 Odpowiedz

      z tego co słyszałem to jest gdzieś przy Starym Rynku knajpka z yerbą. Dokładnie nie wiem bo nie byłem. Pogooglaj to pewnie znajdziesz.

      • no name man 18/06/2013 Odpowiedz

        Trafiłem na fajny zestaw promocyjny w jednym ze sklepów internetowych, więc zaryzykowałem. 🙂 Dzisiaj właśnie do mnie dotarł. Pierwsze wrażenie – masakra! Legenda o zalanej popielniczce ma coś w sobie. 😉 Drugie z innym gatunkiem, rzekomo delikatniejszym, już trochę lepsze. Ale co by nie było – power jest i to konkretny 🙂

        • zuch 19/06/2013 Odpowiedz

          pamiętaj że jedną porcję zalewa się kilka razy i tak naprawdę tylko ten pierwszy jest taki wstrząsający 🙂

  10. Krzysiek 05/06/2013 Odpowiedz

    Właśnie teraz piję Pajarito i muszę przyznać, że to nie do końca to. Najlepsza, moim zdaniem, jest CBSe Guarana. Fajny, wyraźny smak. No i pobudza 🙂

    Co do matero – używam ceramicznego. Wygodnie, zawsze czysto i nic nie zakwita 🙂

    • Myrkul 06/06/2013 Odpowiedz

      Pajarito jest super. Jak Yerba przy pierwszym zalaniu gęby nie wykręca to nie Yerba 😉 Tak na marginesie absolutnie trzeba kupować Yerbę w oryginalnych opakowaniach, bo na sypanej strasznie oszukują.

  11. pery 07/06/2013 Odpowiedz

    Eeee… Nie rozumiem trochę mówiąc szczerze co wy macie z tym smakiem. Przecież yerba jest pyszna:) Osoby, które nie próbowały, nie dajcie sobie wmówić że to jakiś „wywar z petów” czy inne niewiadomoco. Ja piję yerbę dla smaku, bo efekt „kopa” to dla mnie raczej wada niż zaleta (strasznie mnie nosi po yerbie). Więc najlepiej niech każdy sam próbuje iwyrabia sobie opinię, a nie słucha legend o smaku popielniczki;)

    • pery 07/06/2013 Odpowiedz

      A i jeszcze jedno. Najlepszą yerbą jest zdecydowanie Rosamonte:)

  12. Deawu 14/06/2013 Odpowiedz

    Yerba Mate uwielbiam 🙂 już dawno temu się do niej przekonałem, odświeża umysł i fajnie pobudza, mniiaaaammmm 🙂

  13. Yerba Market 24/07/2013 Odpowiedz

    Lato w pełni, więc polecam wypróbować yerba mate na zimno, czyli z zimną wodą lub sokiem oraz ewentualnie kostkami lodu 🙂 Rewelecyjnie gasi pragnienie!

  14. zenon 30/07/2013 Odpowiedz

    Potwierdzam ma jebniecie

  15. FaUst 19/08/2013 Odpowiedz

    Jak tylko zobaczyłem naczynie wiedziałem, że w fajowo kupujesz 🙂 Chyba najlepszy sklep Yerbowy w Poznaniu 🙂

  16. Yerba Mate Fan 17/09/2013 Odpowiedz

    Yerba Mate jest jeszcze stosunkowo mało znane u nas w Polsce. Bardzo ciekawy i rzeczowy artykuł 🙂 Dziękuję!

  17. Michał 28/10/2013 Odpowiedz

    Hmmm od jakiegoś czasu robię podchody do tego specyfiku, i szala się powoli przechyla na jego stronę. W pracy piją sobie chwalą, ja póki co na kawie jadę ;-)ale ten smak… jesus…

  18. aneta 15/02/2014 Odpowiedz

    Smak bardzo mi odpowiada, nie pijam codziennie, 2-3 razy w tygodniu, ale zalewam kilka razy. Mogę potwierdzić działanie pobudzające w dobrym znaczeniu tego słowa. Trzeba uważać na ubrania, plami dosyć mocno, na zielono. Pozdrawiam smakoszy yerby 🙂

  19. Yerbuś 17/04/2014 Odpowiedz

    Na początek polecamy pozbawioną goryczki i przyjazną dla początkujących zieloną mate green.

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć
  • pexels-kampus-7414103
    Pijesz Wojanka do białego ranka?

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.

 

Wczytywanie komentarzy...