Kabelek do ładowania telefonu, kabelek do ładowania zegarka, kabelek, od słuchawek, kabelek do… Narobiło się tego i plącze się przy biurku, pod biurkiem obok biurka… Oczywiście można kupić jakiś zmyślny organizer do kabli, ale można zrobić sobie samemu, wyjątkowy i geekowy „trzymacz” do kabelków. Sprawa jest bardzo prosta. Wystarczy ludzik Lego, jakiś dodatkowy klocek i klej typu […]
Jak tanio pomalować figurki? Dziesięć razy tańsza wersja budżetowa.
Widzieliście kiedyś ręcznie malowane figurki do gier bitewnych? Są niesamowite. A widzieliście ceny takich figurek? Też są niesamowite. Od dłuższego czasu chodziło za mną, żeby się w to pobawić z dzieciakami, ale jednak cenowy próg wejścia był zbyt duży. Aż w końcu znajomy podpowiedział mi pewne bardzo budżetowe rozwiązanie. Dwa lata temu na Pyrkonie (dla niezorientowanych […]
Węgierska pizza? Co? – czyli tata w kuchni
W ostatni weekend byliśmy na spacerze na poznańskim Starym Rynku. Był jarmark kulinarny, mnóstwo straganów z daniami z różnych zakątków świata. Na stoisku węgierskim trafiliśmy na langosze, na które już kiedyś natknąłem się w jednym z katowickich foodtracków. Szymo wcinał langosza, że aż mu się uszy trzęsły, a musicie wiedzieć, że jedzący z zapałem Szymo to widok nader rzadki. […]
Magia, szaleństwo, improwizacja – czyli tata w kuchni, cz.2
W kuchni wierną towarzyszką jest moja sześcioletnia córeczka Hania. Zauważyłem, że bardzo lubi tak spędzać ze mną czas. Stopniowo daję jej coraz bardziej odpowiedzialne zadania. Wiecie, w granicach zdrowego rozsądku. Nie daję jej tasaka, ani nie pozwalam jeszcze piec czegoś nad otwartym ogniem. Głównie dlatego, że mamy kuchenkę elektryczną i otwarty ogień w naszej kuchni oznaczałby, że coś […]
Magia, szaleństwo, improwizacja – czyli tata w kuchni, cz.1
Ja sam nie jestem kucharzem. Nigdy nie byłem na żadnym kursie czy warsztatach. Z zawodu jestem projektantem, magistrem filozofii i blogerem. Jeśli chodzi o gotowanie, to jestem samoukiem. Eksperymentuję na najbliższych od wczesnego dzieciństwa. Moja mama do dziś wspomina deser, którym ją uraczyłem gdy byłem w pierwszej klasie podstawówki. W zasadzie wszystko w nim było ok, poza […]
Dziecięce, własnoręcznie wykonane drobiazgi na Dzień Mamy
Jak widzicie słowo wyprawa wziąłem w cudzysłów, bo wcale nie chodzi tu o jakieś wojaże. Dzieci są tak skonstruowane, że kiedy są mała, to ich pojmowanie świata jest adekwatne do ich wielkości. Dla maluchów prawie wszystko jest WOW. Praktycznie wszystko jest ekscytujące. To co dla nas jest już nudne, a nie rzadko męczące, dla nich jest […]