W kolorowych reklamach piękne rodziny spędzają ze sobą całe dnie. Dzieci, często nastoletnie są zawsze uśmiechnięte w czystych ubrankach, dom wysprzątany na błysk, mama zwykle jest piękną dwudziestolatką, a tata bogatym biznesmenem pracującym po 3 godziny dziennie, bo przychodzi do domy kiedy jeszcze świeci słońce. Słońce zresztą świeci niemal zawsze, no chyba, że jest wigilijna […]
Jak pachnie dzieciństwo
„Brutal! To jest moje dzieciństwo. Ten zapach, to setki wspomnień.” – powiedziałem do synka kiedy staliśmy w dziale drogeryjny w jednym z hipermarketów. „Jeszcze Wars. Chyba bardziej Wars.” – wącham – „Tak, z dzieciństwem zdecydowanie bardziej kojarzy mi się Wars, ale Brutal też.” Mimo specyficznych nazw, wspomnienia z nimi związane są ciepłe i miłe. Kiedy […]
Samotność w tłumie. Samotność bitego dziecka.
Czekam na pociąg. Jest jakoś przed ósmą rano. Szaro, zimno i smutno. Siedzę i powoli piję kawę z papierowego kubka. Jedną nogą, a na pewno przynajmniej połową mózgu, jestem jeszcze w domu, w łóżku, z rodziną. Mijają mnie dziesiątki ludzi, jestem wewnątrz tłumy ludzi, a jednak nagle dopada mnie samotność. Bo mieć w okół siebie […]
JAK BYĆ OJCEM. Odcinek 1 – Tłumacz
Jednym z najtrudniejszych, a jednocześnie dających najwięcej satysfakcji obowiązków ojca jest wprowadzanie dziecka w świat. Pokazywanie, objaśnianie, tłumaczenie zasad. Jest to niewątpliwie przyjemne i dobrze wpływające na męskie ego. Dzieci są wdzięcznymi słuchaczami. Przyjmują autorytet ojca jako coś oczywistego, a każde wypowiadane przez nas słowo zyskuje poziom doktryny. Tłumaczenie świata jest też problematyczne. Nie chodzi mi jednak […]
Mężczyzna – głowa rodziny – sługa
Jestem zwolennikiem tezy, że mężczyzna jest głową rodziny. To mój obowiązek i moja odpowiedzialność – względem mojej żony i względem moich dzieci. Spajam i odpowiadam za moją rodzinę. Jestem pierwszy. Pierwszy na linii frontu. Żyjemy w dziwnych czasach. To czasy egoistów. Egoiści nigdy nie mieli się tak dobrze jak dziś. Oddanie się i poświęcenie, zrezygnowanie […]
Gdy słyszysz namolne wołanie: tato…
Bywa tak, pewnie nierzadko, że jesteśmy czymś zajęci, próbujemy się skupić, coś dokończyć, albo po prostu odpocząć. To co akurat robimy przerywa nam, najpierw ciche, ale coraz bardziej natarczywe: tato… tatooo… Wiecie o co chodzi, co nie? Takie namolne „tatooo”. Problem jest tu spory, bo jeśli myślisz w taki właśnie sposób, to znaczy, że coś […]