Jest wiele metod wychowywania dzieci. Najczęściej chyba stosowaną jest brak wychowania, ale poza tym są różne szkoły, różne nurty, różne psychologie. Ja tam nie wiem, nie znam się. Wiem tyle ile przeżyłem, wiem tyle ile zaobserwowałem u siebie i u przyjaciół. Wiem też, że jeśli chcemy wykształcić charakter u dzieciaków, jeśli chcemy żeby potrafiły stawiać […]
„Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
Jakiś czas temu wymyśliłem sobie serial komediowy, sitcom. Wiecie, taki co to odcinek ma ok 25 minut. Wymyśliłem z grubsza fabułę, bohaterów, no i napisałem scenariusz do pierwszego odcinka. Szkoda żeby to popadło w zapomnienie gdzieś w czeluściach mojego dysku twardego, dlatego postanowiłem opublikować to na blogu. Nóż widelec, może zgłosi się do mnie HBO […]
Nie bądź jak krzesło
Kiedy ostatnio szedłem z dziećmi przez miasto postanowiłem leciutko nadrobić drogę, żeby przejść przez plac Kolegiacki w Poznaniu. Szliśmy na lody, plac jest prawie pod drodze, a na placu od kilku miesięcy prowadzone są prace archeologiczne. Całość oczywiście odgrodzona, bo i wykopki głębokie, a poza tym normalne jest, że osoby postronne wstępu tu mieć nie […]
Wywal żonę z domu
Wracasz do domu z pracy po kolejnym dniu spędzonym z ludźmi, których najchętniej poszczułbyś psami. Jesteś zmęczony. Może nie jakoś fizycznie, w końcu nie pracujesz w kopalni, ale psychicznie jesteś styrany. Ciężko Ci zebrać myśli. Chciałbyś odpocząć, ale nie. W domu, Twoim domu, nie tym z reklamy, czeka Twoje dziecko. Spójrzmy prawdzie w oczy: ani dom, […]
Małżeństwa nie chodzą na randki
Małżeństwo to najnudniejszy sposób na przeżycie życia. Na początku – przed sakramentalnym tak – jest magia, jest ogień. Później trochę też. A jeszcze później już mniej. A potem wcale. Potem jest kanapka z masłem, dzień po dniu. A potem się umiera. Czy aby na pewno? O ile nie mamy wpływu na sytuacje losowe, to mamy zasadniczy wpływ […]
Dzieci, urządzenia mobilne i finanse – czyli nie bójmy się dać dzieciom dostępu do konta!
Pamiętam też z czasów liceów, kiedy mój kolega dostał jakąś większą kasę. Relatywnie większą, bo nie była to szalona kwota. Zarobił gdzieś trzy-cztery tysiące. Idealna kwota, żeby (wtedy) kupić komputer i zrobić prawko. Pewnie wiecie, co się stało. Kolega nie kupił ani komputera, ani nie zrobił prawka. Pieniądze po prostu wyparowały. Od koszulki do obiadu i szast prast […]