Przeczytałem nowe badania czytelnictwa w Polsce i zapłakałem cichutko. Jest źle. Jest strasznie. Wyobraźcie sobie, że w zeszłym roku 58,3% Polaków nie przeczytało żadnej książki. Żadnej! A 19% Polaków jest kompletnie poza kulturą pisma, czyli w 2014 nie przeczytali nic co byłoby dłuższe niż nagłówek. Ani książek, ani gazet, ani nic w internecie. Przerażają mnie wyniki […]
Odpowiedzialne ojcostwo
SuperMamy.pl: Czym jest odpowiedzialne ojcostwo? Maciej Mazurek: Moim zdaniem odpowiedzialne ojcostwo, to ojcostwo świadome i zaangażowane. To takie ojcostwo na 100%. Nie można być „trochę ojcem”, czy „czasem ojcem”. Będę brutalny: albo jest się ojcem całkowicie, albo jest się tylko tym kolesiem co mieszka z mamą. Podnoszę poprzeczkę bardzo wysoko, bo i stawka jest szalenie […]
Historia Twojego ojcostwa
Winston Churchill powiedział, że „historia będzie dla niego łaskawa, ponieważ ma zamiar ją napisać sam”. To zdanie, poddane lekkiej parafrazie, powinno być mottem dla każdego ojca. Historia Twojego ojcostwa może być dla Ciebie łaskawa, jeśli zaczniesz ją sam tworzyć. I zaczniesz to robić teraz. Nigdy nie jest za wcześnie, natomiast brutalnie często bywa już za późno. Ojcostwo […]
Najpopularniejsze wpisy roku 2014
Początek roku… …wiąże się z zalewem wszelkiego rodzaju podsumowań. Nie wynika to tylko z widzimisię osób podsumowujących, ale przede wszystkim z dużego zainteresowania czytelników. Tak więc, pamparampam, ja też zrobiłem podsumowanie. Specjalnie dla Was 🙂 Początek roku… …nierzadko też wiąże się z różnymi nowymi rzeczami, np. z nowym wyglądem bloga, co pewnie zauważyliście. Jeszcze nie […]
Gwiazdy skaczą do wody…
Ostatnimi czasy muszę coraz bardziej się wysilać, żeby odróżnić informacje podawane przez tradycyjne media, od tych podawanych (i fabrykowanych) przez AszDziennik czy Faktoid. Te zmyślone są coraz bliżej prawdy, a te prawdziwe, coraz bardziej absurdalne. Fakt, że prawie nie oglądam telewizji, tylko pogarsza moje zagubienie. Pomysł na program zaiste diabelski: rozbieramy celebrytów jeszcze bardziej i narażamy ich […]
Rutyna w gaciach
Kiedy kilka lat temu miałem coś do załatwienia w centrum miasta, musiałem wziąć dzień urlopu. Pamiętam dokładnie kiedy o jakieś dziwnej godzinie, typu dziesiąta, czy jedenasta przed południem, szedłem przez Stary Rynek. Rozglądałem się dookoła jakbym był tu pierwszy raz. W pewnym sensie tak było, bo był to pierwszy raz od dłuższego czasu – pracowałem […]