
Za każdym razem. Generalnie pożądanie wydawania głośnych dźwięków przez dzieci jest ciekawe (przy okazji strasznie męczące). Np. zamiast podejść i coś powiedzieć, to drą się z drugiego końca domu.
Z głośniczka
A dziś (i wczoraj, i przedwczoraj) z głośniczka leci u mnie soundtrack z nowego Assassin’s Creed Origin.
Jak nie pracuje to gram,
a jak pracuje to chociaż słucham. Bardzo mi się ta gra podoba.
pozdrawiam
Zuch

Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz
Latest posts by ZUCH (see all)
- LEGO Harry Potter Zamek Hogwart: Ceremonia - 13/07/2026
- Dziecko (czasami) musi przejąć kontrolę - 13/07/2026
- „Płaczka. Saga o Fjällbace” – tom 12 – recenzja - 26/06/2026
U mnie tego nie ma, bo mój niedosłuch na to nie pozwala. Dzieciaki nauczyły się, że trzeba podejść żeby coś powiedzieć, a czasem dodatkowo szturchnąć bym oderwała się od tego co robie i na nich spojrzała. Ostatecznie wygląda to tak, że z przyzwyczajenia do wszystkich ludzi tak podchodzą. Czasem nawet wady mają swoje plusy 😉
U mnie nikt z tego nie wyrósł xD
Darcie się z innego pomieszczenia znamy aż za dobrze. Ba, darcie się stojąc obok nas też znamy aż za dobrze ;p