Tak, na szczęście to tylko żart. Żaden ze mnie mistrz inwestowania, a już na pewno nie taki. Natomiast finanse faktycznie mogą być strefą problematyczną. Tym bardziej, że – przynajmniej za moich czasów – edukacja na każdym stopniu kompletnie pomijała ten temat. Człowiek wchodził w dorosłość i radź sobie sam. Etat, wypłata – radź sobie sam. Zostałem freelancerem – radź sobie sam. Teraz rozwijam firmę i mam kilkunastu podwykonawców – radź sobie sam. No, może teraz nie do końca tak sam, bo są ludzie, który swoją wiedzą się dzielą. Oni się dzielą, a ja czerpię i uczę się, bo inaczej nie da się funkcjonować.
Ja czytam/słucham/oglądam Marcina Iwucia i Michała Szafrańskiego.
A jeszcze się pochwalę, że ostatnio zrobiłem sobie tabelkę w excelu, która pokazuje przepływ pieniędzy od klienta do mnie i ode mnie do wykonawców – z uwzględnieniem rozliczeń na FV, umowę o dzieło 20%, umowę o dzieło 50% oraz umowę dla studentów. I wszystko mi się przelicza, ile podaktów, ile zostaje, itp. Jestem z siebie naprawdę dumny 🙂
Więcej moich komiksów rodzinnych znajdziesz 👉🏻 TUTAJ.
Może nie wiesz, ale mam też całe mnóstwo komiksów biurowych. Zobacz je 👉🏻 TUTAJ.
Zuch

Fajne? Daj lajka i zostaw komentarz
- „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
- Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
- AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026