
W sumie to trochę przerażające jak jesteśmy do siebie podobni 🙂
Z głośniczka
Ostatnio odkryłem Charlesa Bradleya i się zasłuchuję w jego soulu i takim klasycznym murzyńskim głosie. Bardzo lubię. Poniżej w playerze jego ostatni album z 2013 roku „Victim of love”.
pozdrawiam
Zuch

Latest posts by ZUCH (see all)
- „Płaczka. Saga o Fjällbace” – tom 12 – recenzja - 26/06/2026
- Nie baw się z dzieckiem (to znaczy baw, ale nie za wszelką cenę). - 26/06/2026
- Zielono, choć bez podlewania. LEGO Botanical - 13/06/2026