ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Nudna żona

20/03/2015  |  By ZUCH In Małżeństwo bliskości
nudna-zona_T
Chyba większość komedii romantycznych kończy się w momencie kiedy głowni bohaterowie w końcu zostają parą/biorą ślub/etc. Wszystkie szalone przygody, romantyczne uniesienia mają miejsce przed tym ważnym momentem, w którym zaczyna się codzienność. Krótko mówiąc – wtedy kiedy zaczyna się normalne życie. Dlatego, że normalne życie jest nudne.

Oczywiście pozwoliłem sobie na ogromne uogólnienie. Chodzi mi o to, że przeciętny tydzień przeciętnego małżeństwa nie jest ciekawy. Nie ma w nim nic hollywoodzkiego. Nikt o tym scenariusza nie napisze. Proza codzienności zlewa kolejne dni w jedną całość. Dom, żona, dzieci – to wszystko staje się tłem egzystencji. Traci barwy, traci smak, traci zapach. Ot, takie styropianowe życie. Nuda.

Schemat kolejnych dni jest w pewien sposób nieunikniony. Ciężko jest funkcjonować w rodzinie jeśli nie wprowadzi się rutyny. Dzieci muszą mieć poczucie bezpieczeństwa, pewne ramy. Chaos źle wpływa na dzieciaki. Rodzice też zapewniają sobie komfort, gdy dzięki rutynie wiedzą, że uda im się ogarnąć dzień czy tydzień. Wiedzą, że gdy rano otworzą lodówkę, to będzie tam coś na śniadanie, bo co tydzień robią zakupy. Wiedzą, że nie przykleją się do podłogi, bo co tydzień sprzątają. Daje to poczucie stabilizacji.

Tylko że stabilizacja, to za mało, żeby szczęśliwie przeżyć życie.

Uważam, że małżeństwo jest wieczne. Moim marzeniem jest spędzić resztę dni z moją żoną. Stwierdzam otwarcie: nie wyobrażam sobie życia bez Niej. Mówiąc to mam na myśli „nie wyobrażam sobie” jako „nie planuję”.

Wróćmy na chwilę do pierwszej myśli mojego tekstu:

Codzienność jest nudna

Codzienność nie jest atrakcyjna. Niestety zauważyłem, że wielu facetów wyciąga z tego następujące wnioski: żona jest częścią codzienności, dzieci są częścią codzienności, rodzina jest częścią codzienności. Idąc dalej dochodzą do konkluzji, że fajne, atrakcyjne rzeczy wydarzają się poza codziennością i dzieją się bez udziału wyżej wymienionych osób.

Nie mam zamiaru nikogo oceniać, chciałbym jedynie zwrócić uwagę na pewien schemat, a przez to, być może, dać kilku osobom do myślenia.

Wyrok śmierci dla związku

Jeśli damy się ponieść fali takich założeń, to wykonamy wyrok śmierci na naszym związku i na naszej miłości. Obraz dziewczyny, w której byliśmy zakochani, przez którą nie mogliśmy spać, wyprze nam obraz baby, która jest częścią nudnej codzienności przypominającej nam o tym, że trzeba odkurzyć, czy wynieść śmieci.

Oczywiście zwykle wina leży gdzieś po obu stronach, ale nie zrzucajmy jej teraz na innych – skupmy się na nas, drodzy koledzy, na sobie samym. Dlatego, że naprawiania świata należy zaczynać od naprawienia siebie, a nie od obwiniania innych.

Mężczyzna, czy chłopiec?

Fajnie kiedy facet ma w sobie część tego małego chłopca, pełnego radości i skorego do psot. Gorzej jeśli poza tym chłopcem nie ma w sobie odpowiedzialnego mężczyzny, który gotów jest na wyrzeczenia i branie życia na klatę. To najszybsza metoda, aby z kochanej kobiety uczynić zrzędliwą jędzę. Bo kurde, ktoś musi być w domu odpowiedzialny. I jeśli nie będziesz to Ty, to będzie to ktoś inny. A jeśli ten ktoś ma na głowie cały dom, dzieci i nieodpowiedzialnego faceta, to nie ma się co dziwić, że prędzej czy później (zwykle prędzej) po protu się wkurzy.

Ogród

Przytoczę może banalną, ale adekwatną alegorię – małżeństwo jest jak ogród. Nie trzeba być działkowcem, żeby wiedzieć, że o ogród trzeba dbać. Trzeba podlewać, wycinać chwasty, itp. Tak samo jest z małżeństwem – trzeba o nie dbać. Jeśli przez własną nieudolność wtłoczymy żonę w ramy nudnej codzienności, to nie możemy oczekiwać fajerwerków.

Nareszcie bez żony!

Obserwuję całe rzesze facetów, którzy planują różne rzeczy z cyklu: „nareszcie bez żony”. Będzie świetny wyjazd, konferencja, szkolenie, cokolwiek. Tam będzie fajnie, będzie zabawa, będzie się działo. Kurcze, to będzie świetny czas. No, a potem, niestety, trzeba będzie wrócić do domu…

Zauważyłem takie zachowania już dawno temu. Bardzo mi się to nie podoba i nie chcę zatruć mojego związku takim myśleniem. Chcę żeby moje małżeństwo było (wybaczcie banał) jak kwitnący ogród. No i takie właśnie jest. Jestem szczęśliwy kiedy mogę spędzać czas z moją żoną. Nie dzielę życia na te fajne momenty i te nudne spędzone z nią.

Imprezy? Wyjazdy?

Jeśli tylko możemy to jedziemy razem. Jeśli tylko możemy, bo wiadomo, że nie zawsze jest taka możliwość. Ale nawet jak siedzimy w domu, to staramy się w miarę możliwości celebrować czas spędzany razem. Nudny codzienny wieczór, może stać się miłym i ciekawym wieczorem. Wystarczy chcieć. Wystarczy zrobić sobie kolację jak już dzieci pójdą spać, wypić kieliszek wina, porozmawiać, pośmiać się razem, odpocząć po pracowitym dniu.

O małżeństwo trzeba dbać

Nie można pozwolić mu utonąć w codzienności. Trzeba planować wspólne wyjazdy, wspólne wyjścia, wspólną rozrywkę. Wspólną – we dwójkę. Tylko ja i ona. Wspólnie trzeba wyrwać się z codzienności, żeby potem móc, też wspólnie, stawić jej czoło. Z własnego doświadczenia wiem, że jeśli żona jest najlepszą przyjaciółką, to razem jest się nie do zatrzymania. Kiedy gdzieś mam jechać, to nie planuję jak uciec żonie, tylko planuje jak pojechać razem. Na razie, po dziesięciu latach małżeństwa mogę stwierdzić, że ta metoda sprawdza się wyśmienicie.

pozdrawiam
Zuch

Fajne? Zostaw lajka, komentarz i podziel się tekstem z innymi.

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • „Facet jak młody Bóg” – książka, która przypomina facetom, że warto zadbać o siebie - 23/11/2025
  • Lego Dreamzzz – kreatywne zwierzęce przygody Bunchu: mały zestaw, duża wyobraźnia - 23/11/2025
  • Wspólne kibicowanie: Dlaczego warto chodzić z dziećmi na mecze - 23/11/2025
Previous Storyzaćmienie słońca
Next Storypizza wegetariańska

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • wychowujemy-przegranych_T
    Wychowujemy przegranych
  • wywal-żonę-z-domu_T
    Wywal żonę z domu
  • moje-dziecko-nie-musi-byc-najlepsze_TM
    Moje dziecko nie musi być najlepsze – wystarczy, że będzie szczęśliwe
  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.