Zamurowało mnie. Zatrzymałem się przed reklamą zup Profi i patrzyłem na nią z niedowierzaniem. I nie chodzi tu o to, że ta reklama jest bardzo słaba graficznie Tego w pierwszym momencie nie widać, bo wszystko przysłania skandaliczne hasło. Hasło jednoznacznie nawiązujące do kampanii społecznej mającej przeciwdziałać przemocy w rodzinie. Kampanii mocnej, wyrazistej i doskonale rozpoznawalnej. Naświetlającej straszliwy problem i dramat setek tysięcy ludzi. A jednak Jacek Feichner, dyrektor MCM Consulting, firmy odpowiedzialnej za kreację tego potworka, uważa, że wszystko jest ok, że nawiązanie nie ma, a zastrzeżenia są chybione. [more…]
Etyka, głupcze!
Przebywam zawodowo w branży, nazwijmy to, reklamowej i około reklamowej. Dobrze wiem, że reklama ma sprzedawać, wzbudzać zainteresowanie, itp. Ale wiem też, że jest coś takiego jak etyka zawodowa i zwyczajna, ludzka przyzwoitość. Dla mnie te cechy są nadrzędne. Dlatego kampania firmy Profi wzbudza u mnie tak ogromny niesmak. To jest zwyczajnie obrzydliwe. Czy niektórzy ludzie w branży naprawdę nie mają już godności? Czy są tak zaślepieni pieniążkami, że nie widzą wymiaru społecznego swoich czynów? Czy może są tak niedouczeni, że nie widzą konotacji między tymi kampaniami? Co się dzieje? Może pan Śliwa z zarządu Profi i pan Feichner – czarodziej kreatywny – przeszliby się do ośrodka samotnej matki, zamienili by słowo z ofiarami przemocy, spędzili trochę czasu z dziećmi, które były katowane przez rodziców? To nie jest żart, te tragedie są prawdziwe. Z uwagi na pracę mojej mamy widziałem dzieci zabierane z takiego piekła. Historie słyszałem takie, że ciężko powstrzymać łzy. Ale panowie Śliwa i Feicher uważają, że moje zastrzeżenia są chybione.
Wiem też, że wiele osób – konsumentów – nie widzi nic złego w kampanii Profi. Wiem też, że pewnie część z Was czytających ten tekst też uważa, że wszystko jest ok. Najważniejsze jest jednak, że cały czas jest ogromna ilość osób, które podobnie jak ja są oburzone.
Zuch
- Dobry żart - 21/05/2026
- „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
- Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026

Czuję niesmak.
no i ulubiona twarz polskiej reklamy 😉
O tak! Ta dziewczyna mnie prześladuje od lat! 🙂
Reklama jest straszna. Zarówno pomysł jak i wykonanie.
wykonanie to temat na osobny wpis.
Mnie też ta reklama się nie podoba. Od razu miałam skojarzenia z hasłem „bo zupa była za słona” i jakoś tak mieszane uczucia to we mnie wywołuje.
Można nawiązać dowcipnie do konkurencji, ale nie do akcji społecznej przeciwko przemocy.Słabe.
Obrzydliwe i żenujące. Cieć z agencji reklamowej, który to wymyślił, ma pewnie dzisiaj 20 lat i siano w głowie, ale ktoś to zaakceptował :/
W pogoni za kontrowersją co niektórzy gubią rozum.
Mi się wydaje, że Ci panowie dobrze wiedzą z jaką kampanią to się kojarzy.
Po prostu przyjeli strategię „jak się ktoś doczepi udajemy niedouczonych”. Smutne.
To nie wydaje się być ich strategią. Powiedzenie jest przecież znacznie starsze niż sama kampania i tylko dlatego, że go użyli to mają na nie wyłączność? A jakby wybrali „być albo nie być”, to co? To też nie można nawiązywać, bo to kampania społeczna? Błagam…
Naprawdę starsze niż kampania niebieskiej linii? Gdzie niby pojawiało się wcześniej? I to w kontekscie traktowania kobiety?
chyba jednak powiedzonko „bo zupa była za słona” wywodzi się bezpośrednio z kampanii społecznej. Powstała ona bardzo dawno temu, chyba była jedną z pierwszych kampanii społecznych o tej tematyce po zmianie ustroju (gdy ją publikowano byłam dzieckiem, a mimo to doskonale ją pamiętam). Hasło kojarzy się jednoznacznie z tą kampanią, a użycie go w „dowcipnym” kontekście jest zdecydowanym nadużyciem. I nie mam wątpliwości, że odwołanie było świdome i nastawione na… sama nie wiem co. Wywołnie kontrowersji? Naprawdę potrzebują takich kontrowersji by reklamować zupy w kartonie…?
Zuchu zgadzam się z Tobą, takie odwołania są tragiczne. Nie wiem czy się ze mną zgadzasz, ale ta reklama w przekazie ma: nie dostaniesz w ryj od męża jeśli podasz Profi. Czyli wprost: kup bo w ryj! Ktoś kto robi taką reklamę uważa że jego odbiorcy są neandertalskimi socjopatami.
Dzięki za ten tekst
Tak jakby kobieta mogła zasłużyć na bicie/różę gotując zupę. Trywializowanie problemu, okazanie kompletnego bucostwa, masz Zuchu rację.
Poza tym, tak nawiasem, zupa z folii jednak nie do końca jest zupą prawdziwą.
podpisuję się obiema rękami pod Meg i Maciejem.
szowinistyczne i kiepsko „odgapione”.
pewnie miało być śmiesznie, jak w ww. Shreku 2, wyszło jak zawsze
Nie przesadzasz trochę? Czy reklama jest zła bo budzi niesmak? To raczej znaczy, że jest dobra bo wyłania dyskusje ale nie rzutuje na produkt. To, że reklama jest „niepoprawna politycznie” nie sprawi, że ludzie zaczną uważać Profi za kiepski produkt bo to oddzielne sprawy. Ważne jest, że napisałeś ten post i poinformowałeś tych co nie widzieli, że taka reklama istnieje, ze jednak taka jest. Czyli Profi trafi do większej grupy odbiorców niż to zakładali. A to już pewien przejaw geniuszu marketingowców odpowiedzialnych za ten projekt. Bo każdy marketingowiec chciałby mieć taką samo-reklamującą się kampanie mieć w swoim portfolio.
Ja jestem pod wrażeniem i pełen podziwu.
ale już z imienia i nazwiska wstydziłeś się podpisać pod ty „wyznaniem”… standard…
A co to zmienia, „zuch” to tez nie imię i nazwisko.
Nie jestem z Profi nie jadam nawet ich zup czy co oni tam robią. Ale utożsamiam „oburzenie” z pewną grupą społeczną która próbuje wszystkim wciskać moralność na siłę pod patronatem jedynej słusznej telewizji/radia, co mnie zawsze irytuje. Mam dość dużą tolerancję moralną i uważam, że narzucanie innym co jest poprawne a co nie jest złe i hamuje kreatywność. „Bo co ludzie powiedzą”
Aha, jasne: nasrajmy na stół przed kamerami, niech n=będzie „kreatywnie”! Albo w ogóle zamordujmy kogoś i pokażmy to w reklamie zupy, tego jeszcze nie było!
Sorry, to poziom intelektualny i etyczny wczesnego gimnazjalisty :/
Zgadzam się. Nie jest to jakieś ambitne podejście do reklamy. Ale w tygodniu przechodzę koło dziesiątek bilbordów i nawet nie wiem co na nich jest a na tą reklamę też tak jak zuch zwróciłem uwagę. Więc o ile można można podyskutować o wykonaniu itp. to sama idę się sprawdziła bo ludzie to zauważyli a chyba o to w reklamie chodzi by z dziesiątek innych ta jedna została zapamiętana.
Przypominając aplikację jakiejś tam kanalizacji „Gdzie jest moja kupa?” która działa na podobnej zasadzie, ma zszokować zastanowić i wywołać zamieszanie.
Kolejny bardziej popularny przypadek 😀 iPhone przecież ich największym marketingiem jest krytyka ze wszystkich stron. Każda kolejna wersja jest wyśmiewana a później i tak są kolejki po telefon który nie ma połowy funkcji co konkurencja a kosztuje najwięcej. Nie ważne jak mówią ważne, że marka nie umarła i żyje.
zjedź na sam dół strony, tam jest zdjęcie, nazwisko, nawet kanał subskrypcji.
i proszę Cię, nie porównuj akcji nawiązującej do przemocy w rodzinie, do po prostu dziwnej kampanii kanalizacji, czy kampanii iPhonów, bo to już jest ocean absurdu.
Jeśli reklama budzi niesmak to znaczy że jest zła. Nawet bardzo, bo nie przyniesie ani sprzedaży, ani nowych konsumentów.
To, że podpina się pod kampanię społeczną i spłyca jej przekaz, jest po prostu kiepskie i żenujące, bo świadczy o braku pomysłów.
„Duża tolerancja moralna” to zwykła niedojrzałość. Mija z wiekiem.
A nawiązując do tej kampanii społecznej. Czy ona przypadkiem nie miała żadnego celu? Miała ukazać problem o którym wszyscy wiedzą i co dalej? Ktoś przestał stosować przemoc bo zobaczył reklamę? Zamiast wydać pieniądze na wolontariuszy którzy by pomagali takim rodzinom albo wydać te pieniądze dając je po prostu ofiarom przemocy by te nie bały się skończyć ten proceder tylko miały coś na start. To rozwieszono bilbordy w całej Polsce i po sprawie.
Też uważam że trochę to nie smaczne, jednak trudno nie przyznać Ci racji. Dużo jest szokujących kampanii. Nie jestem jednak pewien czy to akurat odniesienie do konkretnej społecznej kampanii czy po prostu wykorzystanie powszechnego „bo zupa była za słona” które wcale w tej kampanii nie powstało. Trochę naciągane oburzenie jak i naciągana reklama. Reklama jest po prostu kiepska i tyle. Tak jak i wiele innych.
Aczkolwiek być kojarzonym z „zupa była za słona” to mocno krótkowzroczne. Równie dobrze można nie mieć problemu z kojarzeniem z „nie dodajemy odchodów do zupy”.
Tu nie ma nic co można wielbić. Słabe copy wzorowane na czyjejś pracy. Słaba forma wizualna. Ten poziom nadawałby się do produktów własnych marki Biedronka.
Spójrzcie na to z innej strony – dzięki tej reklamie wszyscy przypominają znakomitą, drastyczną reklamę sprzed (15?) lat.
Czemu autorzy reklamy nawiązują w promocji zupy do kampanii przemocy, nie wiem. Widać nie mieli lepszego pomysłu. Do zupy mnie nie przekonali. Za to zobaczyłem w kilku miejscach sławne grafiki „Bo zupa była za słona”. Pokolenie dzisiejszych 18-24 latków może zobaczyło ją świadomie pierwszy raz?
no wiesz, ale to bardzo pokrętna droga 😉
Zuchu powiem ci to tak. Jesteś osobą znaną, popularną i posiadającą jak mniemam całkiem solidne zaplecze zarówno jeśli chodzi o klientów jak i o kasę. A są ludzie, którzy nie mają takich możliwości i jak w brzusiu burczy, a samochód śmiga na oparach to raczej na etykę (szczególnie w reklamie) się nie patrzy. Koniec końców i tak mówiąc kolokwialnie gównem klient dostanie, a nie my.
nie przesadzałbym z tą moją kasą i klientami. A odpowiedzialnym za tą akcję raczej w brzuszku nie burczy. Raczej w głowach.
Ostatnio wyszła jakaś seria słabych reklam. Nie wiem co się dzieje. Wiem natomiast, że słabe reklamy jest łatwo wypuścić. Łatwo jest też wzorować się na innych i w tak słaby sposób odpowiadać na nie. Jak dla mnie to jedna z „żenadek roku”. Tak samo jak i „Co piją dzicy” Tymbarku.
Kiepściutko i niesmacznie. Podpisuję się pod słowami Meg B. – mam identyczne odczucia.
Ja mam dwa spostrzeżenia:
1. idiotyczne skojarzenie (i jestem przekonana, że bardzo świadome) ze świetną reklamą społeczną – tu mam tak jak i większość z was niesmak okrutny
2. Skoro dziewczyna dostaje różę za prawdziwą zupę… to na pewno nie podała zupy profi… bo żadna zupa z torebki nie jest prawdziwą zupą 🙂
A więc jak dla mnie to podwójna antyreklama zup profi 🙂
Reklama średnia, jednak nie wydaje mi się aż tak mocno kontrowersyjna. W taki sposób można by się też czepiać dubbingu do Shreka2, gdy główny bohater spiera się z żoną o wyjazd do teściów i na koniec rzuca „a zupa była za słona”.
można się czepiać.
Nie rozumiem, co w tej reklamie jest gorszące? To, że kobieta dostaję kwiaty za pyszny obiad? Nawiązanie do reklamy społecznej jest oczywiste ale sam obraz promuje pozytywne wartości, nie wyśmiewa bitych kobiet i w żaden sposób nie jest niesmaczny. Pomińmy fakt jak wykonana jest reklama i czy hasło jest górnolotne ale nie rozumiem po prostu dlaczego wywołuje ona takie zainteresowanie. Tekst „bo zupa była za słona” mógłbym już nawet uznać za związek frazeologiczny, niejednokrotnie o dużo silniejszym i mniej przyjemnym zabarwieniu.
Rozgraniczałbym jednak słabe umiejętności od głupoty. A to, że przywołany został kontekst społecznej reklamy uważam za plus. No ale rozumiem, że spora część wypowiadających się ma opory przed obdarowywaniem/dostawianiem kwiatów bez okazji.
tu jest okazja -zupa prawdziwe. Co jednak się stanie jak zupa będzie niedobra?
Oczywiście, że możemy rozwinąć wodze fantazji. Ja na przykład jestem osobą która lubi patrzeć na świat pozytywnie i wyobrażam sobie, że ktoś kto obdarowuje swoją „żonę” różami za amaczną zupę o ile nie jest psychofanem zup nie będzie jej od razu bił.
rzuć jednak okiem na kampanię do której nawiązuje hasło. tu naprawdę nie chodzi o fantazjowanie.
Dobrze sprawdzę kontekst. Sprawdzę w jakich reklamach brała udział modelka, co oznacza kogut z logo, czy Profi nie jest anagramem i jaki miała wpływ reklama społeczna na mentalność ludzi. Przemyślę i wrócę do tematu.
Wybacz Zuchu ale wrócę do swojej pracy która nie polega ani na biciu kobiet ani na podbijaniu oglądalności swojego bloga sztucznymi problemami. Propozycja złóżcie wniosek do prokuratury na Profi o namawianie do nienawiści.
h8rs gonna h8. pozdrawiam
sztuczny problem?!? Twój poziom niezrozumienie mnie przeraża.
Cóż skoro kwiat jest za zupę to w żadnym razie nie jest bezinteresowny i bez okazji.
Żerowanie na cudzych pomysłach i rabowanie emocji wzbudzonych przez poprzednią kampanię jest po prostu żałosne.
Nie każde „byle mówili” przynosi zyski i korzyści IMHO marka strzeliła sobie w stopę.
Problem w tym, przynajmniej w moim odczuciu. Że tego typu reklama generuje związek -> dobra zupa, nie będzie bicia. Nie z powodu róży. Właśnie z powodu odniesienia. Bo stawiając się koło kampanii społecznej nie mówi bicie jest złe, tylko: za dobrą zupę należy się nagroda. Logicznie rzecz biorąc – za złą należy się kara.
I, o ile nie uważam za właściwe podpinanie się pod kampanie społeczne. To nie wywoływałoby we mnie wielkiego sprzeciwu, jakby reklama rozwijała ducha tamtej kampanii. Ale nie rozwija, tylko bezmyślnie parodiuje.
@up nie zauważyłem, że perro_caliente powiedział/a w zasadzie to samo co ja chciałem
Oprócz warstwy etycznej jest jeszcze zwykła branżowa. Bo ta reklama pozycjonuje ten produkt, jako produkt dla osób z rodzin patologicznych. „Jak kobita nie chce dostać w ryło, to biegnie po Profi” ->taki wniosek płynie z przekazu.
Oprócz tego jest to przyzwolenie na przemoc w rodzinie i tym samym banalizacja ważnego tematu społecznego. A banalizacja zła ma często konsekwencje o wiele groźniejsze, niż samo zło wprost.
@perro_caliente nie wiem czy jesteś kobietą czy mężczyznom. Jeśli jesteś kobietą to poszłaś kupić tą zupę by nie zostać ofiara pobicia? Jeżeli jesteś mężczyzną czy poczułeś ochotę ukarać swoją żonę jeśli ugotowała ci nie prawdziwą zupę?
Jeżeli tak, to trzeba leczyć bo to jakiś przejaw schizofrenii. Jeśli nie to dlaczego uważasz, że inni tak odczuwają?
To mój ostatni komentarz bo chyba zuchowi podpadłem :]
bez przesady z tym podpadaniem, to blog, rozmawiamy tutaj. Fakt mamy zupełnie inne zdanie, ale to w końcu rozmowa.
a co do tego co napisałeś wyżej, to sprowadzasz to do absurdu – jest taka metoda dialektyki, ale to już jako ostatnia deska ratunku 😉 ale pod tym absurdem kryje się tragedia tysięcy osób. Straszna tragedia. I ja dlatego nie chcę tego trywializować, a chcę (o robię to) piętnować.
Ja odebrałam to w dosłownie taki sam sposób. Gdyby z głośników nadbiegły mnie słowa „Jesteś bita, bo robisz złe zupy? Kup Profi, a zgrabnie oszukasz domowego tyrana, a może nawet dostaniesz różyczkę! I ahh, jakie życie jest łatwe z Profi!”.
Przyznam szczerze, że kampanii społecznej nie znam – za młoda jestem, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że taka istniała. Ale hasło jest znane chyba wszystkim. Owszem, nie jest ono własnością kampanii – ale nasuwa bardzo proste skojarzenia. I pomijając nawet etykę (biorąc pod uwagę opinię co poniektórych, jakoby świat reklamy rządził się prawami dżungli), to ta reklama po prostu jest zła. Graficznie i „skojarzeniowo”.
Ilosc użytych tu pochodnych słowa 'kupa’ powala.. Gówniarze czy fetyszyści?
a ja sie nie zgodze z Toba. Nie mozna patrzec na kazda reklame pod katem innej.
Zbyt malo osob docenia to co robi dla nich druga osoba. Jest tu odwolanie do nagrody. Moze proste i trywialne ale wiekszosc sie tak przyzwyczaila do niektorych rzeczy ze uwaza, ze im sie nalezy.
Graficznie rzeczywiscie reklama jest srednia. Chociaz i tak lepsza niz „czarne na czerwonym jedzie po zielonym”.
Podchodzisz zbyt emocjonalnie i tyle!
idź do ośrodka samotnej matki, pogadaj z dziećmi – ofiarami przemocy, a potem mów coś o zbyt emocjonalnym podejściu.
Poczytałem komentarze i się ubawiłem. Można wątek poprowadzić jeszcze dalej i dojść do tematu pt. Dlaczego zupy Profi są powodem przemocy w rodzinie:) Polityczna poprawność powoduje, że ludność błąka się w oparach absurdu. A sama reklama durna bardziej, niż jej „antyprzemocowy” pierwowzór. Ale reklama ma to do siebie, że 99% wszystkich to debilny pomysł + jeszcze idiotyczniejsze wykonanie.
Reklama, ma być skuteczna, a taką nie będzie jeśli nie spowoduje pozytywnych skojarzeń z produktem.
„Dlaczego zupy Profi są powodem przemocy w rodzinie”
Bo utrwalają stereotyp według którego obowiązkiem kobiety jest gotować i obsługiwać swojego pana i władcę, a jak nie to wpierdol.
Coś mi jeszcze przyszło do głowy.
Pracuję dla branży spożywczej od kilku lat i dość dobrze znam ścianę z którą się zderzam na co dzień.
Graficzna część billboardu jest tak słaba, że nie wierzę, by była dziełem tylko agencji. Stawiam dychę, że jest to twór marketingu Profi, które chciało się „wykazać”.
Agencja tylko kupiła stoki i ubrała rozrysowany schemat w kolory. Głupio się przyznać, a jeszcze głupiej zwalać winę na klienta.
Nie wierzę by taki billboard wygrał przetarg. Przecież to temat marzenie dla copywritera.
mnie tam to bawi 🙂
Szczerze mówiąc gdy zobaczyłem tę reklamę nie powiązałem jej z akcją o której wspomniałeś. Dopiero jak zacząłem czytać twój wpis to coś mnie olśniło 😉 Uważam, że jest to mega niesmaczne, a co do wykonania to sam zrobił bym coś takiego za kilka złotych w kilka minut…
Jak zobaczyłam tę reklamę to aż mnie serce zakuło. Akcja „Bo zupa była za słona” powstawała za moich studenckich czasów, kiedy mieszkałam w stolicy, działałam w Fundacji Ośka i uczestniczyłam w tworzeniu tej akcji. To był wspaniały zryw wspaniałych ludzi. Chcieliśmy coś zmienić, pokazać dramat kobiet, które do nas przychodziły po pomoc i miliona tych, które się nie odważyły. Nie tylko kobiet i dzieci zresztą, poruszyliśmy też temat bicia mężczyzn przez kobiety. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, a ta akcja rozpoczęła temat na poważnie. Miałam poczucie, że uczestniczę w czymś ważnym…
A teraz taka profanacja. Ręce opadają…
Oby wiecej takich wpisow
Może i reklama jest słaba, ale za to zupka naprawdę smaczna, gorąco polecam pomidorową i ogórkową 🙂
dzięki, nie skorzystam.