Jakiś czas temu dałem tacie smartfona. Oczywiście wiązało się to z długim tłumaczeniem, krok po kroku. Musiałem wszystko opowiedzieć, pokazać, objaśnić. Zacząłem wtedy sobie przypominać wszystkie te sytuacje, w których mieliśmy zupełnie odwrotne role. Kiedy tata uczył mnie jeździć na rowerze i tłumaczył do czego co służy, jak utrzymać równowagę. Trochę mnie podtrzymywał, potem puścił, a potem […]
urlop
Po co jechać jesienią z dziećmi nad morze
Listopad odcisnął piętno na mojej kondycji – zarówno psychicznej jak i fizycznej. Końcówka roku jest dla mnie bardzo intensywnym czasem. Wtedy to krystalizuje się i zaczyna być realizowanych wiele tematów. Niekończące się wymiany mejli, rozmowy i spotkania, a projekty same też się nie zrobią. Do tego jeszcze kilka życiowych decyzji do podjęcia, biurokracja, urzędy, banki. […]
po co urlop?
Ja właśnie skończyłem malować pokój. Niby nic, ale mam mieszkanie na poddaszu, więc strop w najwyższym miejscu ma 5m, a do tego skosy, belki stropowe i inne zakamarki. W sumie prawie pięć dni malowałem… Masakra… No ale ja bardzo lubię poddasza, więc coś za coś. A z innej beczki: na drugim blogu jest konkurs i […]
podziękowania szefa
Nikt nie potrafi tak dziękować jak szef po urlopie. Mało co też jest tak bolesne i upokarzające jak podziękowania szefa… Z głośniczka Wzięło mnie na wspominki i przypomniał mi się album zespołu The Orb z 1997 roku „Orblivion”. Album dziwny, ciężki i hipnotyczny. Kawałek „Toxygene” jest chyba najlżejszy. Rozkręca się dwie minuty, ale jak już […]
urlop za granicą
Przyjemne z pożytecznym. Człowiek świata kawał zobaczy, a i będzie miał potem na paliwo żeby do pracy dojechać. Z głośniczka Wrzucam taką całą moją listę (choć nie jest to jakaś imponująca lista) z hmm… chillowym hiphopem. Znaczy się takim hiphiopem bez tektu, sama muza. Fajne do pracy, zarówno w agencji jaki w hotelu. Z głośniczka […]
Kreta. Wakacje z dziećmi, ale bez all inclusive.
Kiedy byłem beztroskim studentem mogłem jechać całą noc ze Lwowa do Poznania podsypiając na dworcu PKP w Przemyślu albo pojechać taksówką z Tbilisi do granicy gruzińsko-azerbejdżańskiej, żeby później próbować łapać marszrutkę. Sytuacja zmienia się wraz z pojawieniem się dzieci. Wiem, że są ludzie, którzy z niemowlakami przemierzają świat na rowerach jednokołowych z zawiązanymi oczami, ale to […]