Jesteśmy naiwni. Wiele rzeczy bagatelizujemy i olewamy. Mówimy: phi… przecież to nic nie znaczy. Sami sobie odbieramy moc sprawczą. Uważając, że nic nie ma na nas wpływu, sprawiamy, że sami przestajemy mieć wpływa na istotne sprawy. Ok, chyba trochę zagmatwałem, choć rzecz w sumie skomplikowana nie jest. O czym marzysz? O kim marzysz? Miałem kiedyś […]
Problem małżeństwa: jest ważne, ale nigdy pilne
Coś może być ważne, nawet bardzo ważne, ale jeśli nie traktujemy tego jako pilne, to i tak spada w hierarchii tematów, którymi musimy się zająć. Mamy ograniczoną ilość czasu i ograniczoną podzielność uwagi. Nie możemy zająć się wszystkim. Musimy jakoś wybrać. Ludzie rozsądni zaczynają od zadań pilnych. Ludzie (z różnych przyczyn) pozbawieni zdrowego rozsądku biorą […]
Albo żona, albo przyjaciółka?
W „Wiedźminie”, zdaje się, że w pierwszym tomie, jest taki fragment, w którym Geralt czyta list od Yennefer. Czarodziejka bardzo mocno, ironicznie i agresywnie akcentuje słowo „przyjaciółka”, którym to Geralt wcześniej ją określił. Niby nic złego, ale był to wybieg, żeby nie powiedzieć nic bardziej deklarującego stan jego uczuć. Gdy pierwszy raz czytałem tę książkę, […]
Czy zamierzasz zrobić coś dla swojego związku, czy tylko czekasz?
Chcesz mieć lepsze stopnie? Uczysz się, działasz. Chcesz mieć lepszą pracę? Rozwijasz się, działasz. Chcesz schudnąć? Ćwiczysz, działasz. Chcesz mieć lepsze małżeństwo? Siedzisz na kanapie… Oczywiście jestem świadomy ogromnego uproszczenia, które tu zastosowałem. Chcę jednak tą parabolą zwrócić uwagę na pewną rzecz: intencjonalność. Intencjonalność Intencjonalność [łac. intentionalis „zamierzony”] po polsku brzmi dość słabo, a definicja […]
W małżeńskiej kłótni nie ma wygranych
Nie da się przez całe życie być całkowicie zgodnym z drugą osobą. Ale nie można tego traktować jako wymówki do bagatelizowania kłótni w związku. A gdy do walki już dojdzie, to nie ma wygranych, bo kłótnia bez pogodzenia się to znak, że przegraliśmy. Oboje. Jeśli chodzi o rozumienie związku, konkretnie mojego małżeństwa, to lubię sobie […]
„Proszę”, „dziękuję” i ich znaczenie w małżeństwie
Oczywistości nas nie cieszą. Po prostu są. Często nawet ich nie zauważamy. Podobnie jak osób, które te oczywistości dla nas wykonują. Małżeństwo staje się oczywistością. Już dawno temu założyłem – i tego założenia się trzymam – że chcę spędzić z moją żoną całe życie. Nie mam planu B. Ale całe życie to spory kawał czasu. […]