Paluszki, to jedne z najgorszych przekąsek. Tak gdzieś wyczytałem, że to jest jakaś masakra i że to gorsze od czipsów nawet jest – co jest nie lada wyczynem. Ale paluszki są smaczne i dzieci je lubią. Zastanawiałem się jak jest, że coś co – teoretycznie – powinno być prostym wypiekiem z trzech składników, faktycznie jest […]
Czy powinniśmy kazać dziecku chodzić do kościoła
Obserwuję od dawna dwa trendy. Jeden ubezwłasnowolnia dzieci, całkowicie podporządkowując ich wolę woli rodziców, a drugi przypisuje dzieciom jakąś niesamowitą umiejętność w samostanowieniu o sobie. A ja jestem pośrodku i to bynajmniej nie dlatego, że nie mam zdania. Zdanie mam i to stanowcze. Ale zanim o moim zdaniu, to przyjrzyjmy się tym dwóm trendom. Musisz […]
Najważniejsza rzecz, której dowiedziałem się gdy zacząłem robić obiady
Tagliatelle z polędwicą z dorsza w sosie śmietanowym z suszonymi pomidorami i kaparami. Nieźle brzmi, a jeszcze lepiej wygląda. Jak smakuję nawet nie będę Wam opisywał, bo nie lubię się znęcać. Możecie spróbować sobie wyobrazić. Możecie też spróbować wyobrazić sobie rachunek w restauracji za taki obiad dla dwóch osób. Tagliatelle było wczoraj. Dzisiaj będzie ramen, […]
Jak być ojcem. Odcinek 5 – Radość, ucz się jej od dzieci
Zwróciłeś kiedyś uwagę, że dzieci cieszą się całym ciałem? Machają rączkami, skaczą, zaciskają ząbki, szeroko otwierają oczy. Zdarza im się wydawać dziwne odgłosy czy piski. Ich jeszcze nikt nie nauczył żeby wstydzić się radości. „Ale jak to wstydzić?” – możesz zapytać. Zastanów się: kiedy ostatnio podskoczyłeś z radości? Kiedy ostatnio oczy ci płonęły? Przez to, […]
Jakie wybrać panele podłogowe, deski i winyle – wszystko co musisz wiedzieć na początek
„Na pewno się nie wyrobicie” – takie uwagi lub im podobne pojawiają się zawsze gdy wspomnicie o budowie domu, remoncie, czy wrzucicie zdjęcie aktualnego statusu prac. Zawsze znajdzie się ktoś (albo kilku ktosiów), którzy czują się w obowiązku poinformować Cię, że wtopiłeś i że generalnie najwyższy czas już się załamać. Oczywiście wnioski wyciągają po jednym […]
Załatwianie spraw w urzędach, to jak bardzo egzotyczna wycieczka
Chwilę popłakałem w samochodzie, zakończyłem stan wyparcia, zaśpiewałem jakąś piosenkę Kasi Kowalskiej i otarłszy się o depresję wszedłem w stan akceptacji. Wysiadłem z samochodu i spacerkiem do gazowni, potem do wodociągów, następnie Urząd Miejski, chwilę patrzyłem jak gołąb je upadłego kebaba zastanawiając się przy tym nad sensem istnienia i już jestem gotowy, żeby iść do […]