Wielu z nas robi listy zadań do wykonania. Bardzo dobrze. Takie listy to-do pozwalają uporządkować, to co jest do zrobienia i pomagają produktywnie przejść przez dzień. Są różne metody planowania i zapisywania zadań do wykonania. Ale ja dziś nie o tym. Chciałbym wam zwrócić uwagę na konieczność robienia również list zadań niewykonanych. Ale jak to niewykonanych? Po co […]
Przeziębione dzieci, L4, tata, Lego i Gwiezdne Wojny
Jesień przyszła, a wraz z jesienią przychodzi co? Przeziębienie. Dzieciaki mi się lekko rozłożyły. Nic poważnego poza tym, że są w domu, bo co jak co, ale innym rodzicom nie zrobiłbym takiego świństwa, żeby posyłać do szkoły czy przedszkola chore dzieci. Zatem co? L4. Z tym L4 to tak nie do końca, bo mam swoją firmę i pracuję w domu. […]
Pół księżniczka, pół Zorro.
Czasami trudno z tymi córkami wytrzymać. Ciężko to ogarnąć. Zwłaszcza jak jest się z natury nieogarem tematyki damskiej. Chciałbym, żeby moja córka wyrosła na silną kobietę jednocześnie nie tracąc swojego dziewczęcego uroku. Łatwo powiedzieć. Tym bardziej, że świat jest jednak bardzo szowinistyczny, naprawdę. Wiele rozwiązań, które podsuwa tylko pogłębia wizerunek słodkich idiotek, które może i ładnie […]
Mężczyzna – głowa rodziny – sługa
Jestem zwolennikiem tezy, że mężczyzna jest głową rodziny. To mój obowiązek i moja odpowiedzialność – względem mojej żony i względem moich dzieci. Spajam i odpowiadam za moją rodzinę. Jestem pierwszy. Pierwszy na linii frontu. Żyjemy w dziwnych czasach. To czasy egoistów. Egoiści nigdy nie mieli się tak dobrze jak dziś. Oddanie się i poświęcenie, zrezygnowanie […]
Książki dla ciekawskich (nie tylko dorosłych)
Lubię ciekawostki, zawsze lubiłem, od małego. Od zawsze lubiłem oglądać programy przyrodnicze, historyczne, naukowe, cokolwiek. Od zawsze czytałem co mi tylko wpadło w ręce, a było jakoś związane z nauką i ciekawostkami. Nie mam jakiegoś ulubionego kierunku, nie ma dla mnie większego znaczenia, czy czytam o dinozaurach, gwiazdach, chemii, czy historii. Mój synek ma tak […]
Gdy słyszysz namolne wołanie: tato…
Bywa tak, pewnie nierzadko, że jesteśmy czymś zajęci, próbujemy się skupić, coś dokończyć, albo po prostu odpocząć. To co akurat robimy przerywa nam, najpierw ciche, ale coraz bardziej natarczywe: tato… tatooo… Wiecie o co chodzi, co nie? Takie namolne „tatooo”. Problem jest tu spory, bo jeśli myślisz w taki właśnie sposób, to znaczy, że coś […]