Podjąłem decyzję o budowie domu. Nierealne marzenie sprzed lat. Nierealne, a jednak wyznaczające jakiś cel. Jeśli jest cel to jest kierunek, w którym można podążać. W astronomicznym skrócie właśnie tak marzenie staje się realnym przedsięwzięciem. Zatem budujemy dom. Tylko jaki? Zdecydowaliśmy z żoną, że chcemy kupić działkę i wybudować dom. Nie chcieliśmy kupować gotowego domu z […]
Rodzic frajer
Życie z dnia na dzień jest fajne gdy jest się nastolatkiem. Problem polega na tym, że dziś nastolatkiem jest się do trzydziestki, a często i dłużej. Mówimy dużo o wolności, o tym, że nie chcemy być tłamszeni, że chcemy móc wyrazić siebie. Fajnie. Najlepiej wyraża się siebie za pieniądze rodziców. Ale przychodzi czas kiedy to my zostajemy rodzicami. […]
To nie musi być wiek
Jakby nie patrzeć nastolatkiem już nie jestem, a moi rodzice są dziadkami. U Ciebie sprawa pewnie wygląda podobnie. Proza życia. Naturalnie nie dostrzegamy zmian następujących tak powoli. Przyzwyczajamy się, wszystko sobie spokojnie płynie, lata mijają. Inna sprawa jest taka, że zafrasowani swoimi sprawami przestajemy zwracać uwagę na innych, nawet na tych najbliższych. Wielopokoleniowe domostwa znamy […]
Lepiej we dwoje
A kim jestem? Jestem człowiekiem zaniepokojonym i zasmuconym tym co się dzieje wokół małżeństwa i wokół rodziny. Te dwie rzeczy darzę wielkim ciepłem i niezłomną wiarą w ich roli w ludzkim szczęściu. W moim szczęściu. Widzicie, bardzo często ludzie podejmują pewne dalekosiężne kroki z zaskakującym brakiem rozwagi i pomyślunku. W sumie to znamienne dla ludzkości. Problem […]
Uczymy się od tych, których lubimy
W polskim szkolnictwie zbyt rzadko zwraca się uwagę na rolę relacji międzyludzkich w procesie edukacji. Wychowawcy młodszych dzieci, zwłaszcza tych w fazie nauczania początkowego, w większym lub mniejszym stopniu poświęcają im uwagę i troskę. Dzieje się to niejako naturalnie ze względu na skłonność kilkulatków do okazywania uczuć i ich potrzebę przytulania i rozmawiania z nauczycielem. […]
Szaleństwo kolorowych koralików, czyli jak zyskałem godzinę spokoju dziennie
Pojechałem przed świętami wymienić olej w samochodzie. Miałem ponad godzinę wolnego czasu, więc poszedłem do pobliskiego dużego, szwedzkiego sklepu z hotdogami na kawę i… niechcąco nakupowałem trochę rzeczy. Moim łupem padły m.in. koraliki Pyssla. Oglądałem je już wcześniej, ale nie znałem zastosowania i zastanawiałem się po jaką cholerę komuś tyle koralików? Tym razem czasu miałem […]