ZUCH Jak być facetem: tatą, mężem i geekiem naraz ✍ blog i komiksy
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio
  • blog
  • komiks biurowy
  • komiks rodzinny
  • wideo
  • o mnie
  • współpraca/kontakt
  • portfolio

Podręcznik freelancera: olej lokalny rynek

05/08/2019  |  By ZUCH In Zuch w pracy
rynek lokalny
Trafiłem ostatnio na komentarz pod filmem o pracy grafika, z którego wynika, że cenę usługi trzeba dostosować do miejsca, w którym się mieszka, że liczy się lokalny rynek. Ponieważ w małych miejscowościach ludzie nie chcą płacić i ogólnie to bezpośredni kontakt z klientem jest ważny. Bardzo się z tym nie zgadzam.

Ok, zanim się rozpędzę: jedynym przypadkiem, w którym stwierdzenie z poniższego komentarza ma rację bytu jest taki, w którym nasza usługa musi być wykonana, sprzedana i zamówiona z kontaktem osobistym i na miejscu. Coś jak, bo ja wiem, przydrożna sprzedaż truskawek czy grzybów.

„Jeśli chodzi o wycenę pracy to myślę, że miejscowość w której pracujemy także ma znaczenie. Grafik oczywiście może pracować zdalnie ale myślę, że kontakt z klientem powinien być bezpośredni. Mieszkam w małej miejscowości i tutaj bardzo często słyszy się, cena za grafikę itd. jest zbyt wysoka, a klienci wolą zapłącić studentowi, który zrobi to trochę gorzej ale tanio.” [pisownia oryginalna]

W niemal każdym innym przypadku możemy całkowicie przenieść się do Internetu, a wtedy stajemy się jaj Tony Halik – obywatelem świata. Czasami trzeba wyjść w teren np. gdy jesteśmy fotografem, ale to nie znaczy, że możemy robić zdjęcia tylko w obrębie 10km od miejsca zamieszkania.

Mam znajomych fotografów, np. Bartka Pussaka, który mieszka w Poznaniu, a sesje robi w Gdańsku czy Katowicach, czy w jakiś innych miejscach.

✅ Przeczytaj też: Jak uporządkować foldery i pliki na komputerze

Ograniczamy sami siebie

Natomiast sytuacja, którą komentuję, jest tym bardziej absurdalna, że mówimy tu o pracy grafika-freelancera. Ale to może być też programista, czy ktoś inny. Nie ma to większego znaczenia. Ale bardzo duże znaczenie dla naszego budżetu ma fakt czy sami siebie ograniczamy przez lokalny rynek.

Na swoim jestem od siedmiu lat (mam swoje studio graficzne: ZUCHOWE STUDIO) i szczerze mówiąc przypominam sobie, tylko jeden raz żeby spotkanie w sprawie projektu graficznego było konieczne. To miał być większy temat, z którego ostatecznie nic nie wyszło, a klientem miał być jeden z największych banków w Polsce. Później współpracowaliśmy, ale to już blogowo.

✅ Przeczytaj również: Jak wycenić swoją pracę

Owszem, kilka razy (dosłownie kilka, poniżej dziesięciu) z klientami widziałem się osobiście, ale to większość była przy okazji tego, że jesteśmy w Poznaniu, więc w sumie czemu nie. Dwóch klientów odwiedziłem, gdy negocjowaliśmy tematy za łącznie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Z czego jeden z nich też ma siedzibę w Poznaniu i korzystając z tego się spotkaliśmy.

Ale wszystkie inne małe, duże, czy bardzo duże akcje załatwiam przy pomocy mejli i ostatecznie telefonów. Telefony w sumie spoko jeśli chcemy pogadać, ale i  tak zawsze nalegam, żeby wynik rozmowy wypunktowano mi w mejlu.

Dlaczego nie spojrzeć szerzej?

Wracając jednak do tematu – nie ma nic złego w rynku lokalnym dopóki ten nas nie ogranicza. A w polskich realiach wszystkie rynki, które nie są największymi miastami są ograniczające. W zasadzie to i te ograniczają, bo dlaczegóż miałbym pracować tylko dla klientów z Poznania? Dlaczego ma mnie ograniczać lokalny rynek?

A jeśli mieszkasz (jak autor komentarza) w małej miejscowości, to dlaczego ograniczasz się do rynku, który zaniża ceny, a dodatkowo zaniża jakość projektów, które wykonujesz? Jaki w tym sens?

Szukając klientów tak czy siak trzeba wykonać jakąś pracę. Więc zamiast tracić czas i energię na rynek lokalny, który – jak czytamy – często i tak wybierze tańszego studenta, lepiej skoncentrować się na projektach bardziej intratnych.

✅ Przeczytaj też: Jak się zarabia na blogu

Zmiana perspektywy

O wiele lepiej w dłuższej perspektywie jest popracować nad własną marką, nad rozpoznawalnością, nad obecnością w mediach społecznościowych. Dziś nie trzeba mieszkać w wielkim mieście i nie trzeba bywać na branżowych imprezach (choć to oczywiście pomaga) żeby zaistnieć w sieci i poznać wielu ludzi. Dziś nie ma znaczenia czy dzieli nas 100 metrów, 100 kilometrów, czy ocean.

W książce „Zaufanie walutą przyszłości” Michał Szafrański opisuje swoją historię poznania z Patem Flynnem (i poźniejszych relacji i efektów różnych działań). Mieszkali w jednym mieście? Nie. Nie w jednym kraju, a nawet nie na tym samym kontynencie. Skoro jest to możliwe z gwiazdą, to będzie możliwe również z dużymi klientami.

Zasada – w teorii – jest bardzo prosta:

Działaj i rób fajne rzeczy

Nie siedź i nie narzekaj, że student zrobi taniej, tylko ciśnij tak, żeby twoi klienci chcieli zapłacić więcej, ale żebyś zrobił to ty, a nie jakiś tani student*.

*Swoją drogą nie oznacza to, że jeśli jesteś studentem, to musisz być tani i słaby 🙂 to tylko taki skrót myślowy.

Trzeba przejęć inicjatywę. Naprawdę dobrze się zastanowić czego właściwie chcemy. Jak już będziemy wiedzieć, to zastanówmy się jak to zrobić. A potem trzeba robić.

Nikt ze znanych mi ludzi, którzy osiągnęli jakiś sukces (mniejszy lub większy) nie siedział i nie czekał. Oni wszyscy działali. Nierzadko zarywali noce, myśleli, kombinowali, starali się iść dalej i sięgać wyżej.

✅ Przeczytaj też: Co to są podcasty biznesowe i dlaczego warto ich słuchać

Krótko mówiąc:

Zacznij od zrzucenia ograniczenia lokalnego, myśl globalnie

Tak, wiem, że to banał, taki trochę kołczing-srołczing. Ale taka jest prawda. Rób fajne rzeczy i wychodź z inicjatywą. Może dziesięć razy nic nie wyjdzie. Ale za jedenastym się uda. Każda próba wzbogaca o doświadczenie. Każdy kolejny raz jest doskonalszy.

To jest taka moja rada, ja tak działam. Zupełnie nie zwracam uwagi na kwestie geograficzne. Miejsce, w którym mieszkam nie czyni mnie lepszym czy gorszym. Natomiast to co i jak robię ma realny wpływ na to czy jestem atrakcyjny dla klientów niezależnie od tego gdzie mieści się ich siedziba.

pozdrawiam
Zuch

Więcej moich tekstów z zakresu freelancingu i organizacji pracy znajdziesz tutaj:
Zuch w pracy

Cześć! Podobał Ci się tekst? Znalazłeś tu ciekawą radę, albo dobrą rozrywkę? Świetnie, staram się żeby mój blog był wartościowym miejscem. Jeśli chcesz, możesz mi się odwdzięczyć i „postawić mi kawę” 🙂

Postaw mi kawę na buycoffee.to

  • About
  • Latest Posts
ZUCH
Obserwuj
ZUCH
Szef i projektant at BUKEBUK – Self-publishing
Maciej Mazurek – prywatnie mąż Karoliny oraz tata Szymona, Hani i Adasia. Zawodowo od zawsze związany z projektowaniem graficznym i mediami społecznościowymi. Właściciel i projektant w BUKEBUK (gdzie wspiera autorów książek), wykładowca w Collegium Da Vinci, współorganizator Influencers LIVE Wrocław i Influencers LIVE Awards ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej, członek Rady Doradczej Rodziców instytutu badawczego NASK. Uwielbia kawę, fantastykę, sztukę, filozofię, media społecznościowe i granie na konsoli po nocach. Bloguje od stycznia 2009 roku.
ZUCH
Obserwuj
Latest posts by ZUCH (see all)
  • „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty - 20/04/2026
  • Scrabble – ta klasyka się nie starzeje - 30/03/2026
  • AI w szkole niszczy samodzielne myślenie uczniów - 02/03/2026
Previous StoryPodręcznik freelancera: Jak wycenić swoją pracę
Next StoryPies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć

1 reply added

  1. Pingback: Jak zostać grafikiem – poznaj porady 7 doświadczonych grafików

    […] ✅ Olej lokalny rynek […]

    Odpowiedz

Leave your comment Cancel Reply

(will not be shared)

Co u mnie przeczytasz:

MAŁŻEŃSTWO
Wierzę w małżeństwo. Staram się żeby moje było jak najlepsze.

RANDKA W KAPCIACH
Cotygodniowe pomysły na randkę w domu: jedzonko, wino, muzyka i głębokie rozmowy.

ZUCHBIEKTYWNIE
Ogólne przemyślenia na temat kondycji świata.

JAK BYĆ OJCEM
Garść subiektywnym porad na zasadzie – u mnie działa.

ZUCH W PRACY
Jestem freelancerem od 2012 roku. Dzielę się moim doświadczeniem.

DZIECI I TECHNOLOGIA
Technologia i media społecznościowe w życiu naszych dzieci.

EDUKACJA
Edukacja nie musi być nudna, a co najważniejsze – może być skuteczna.

ZUCH BUDUJE DOM
Zbudowałem dom. Od zera. Budowa, wystrój, ogród. Po mojemu.

ZUCH GEEK
Gwiezdne Wojny, superbohaterowie, planszówki i komiksy.

ZUCH TO SAM – DIY
Kilka rzeczy, które można zrobić własnoręcznie.

Co u mnie zobaczysz:

KOMIKS BIUROWY
Z pracy w biurze, to można się tylko nabijać.

KOMIKS RODZINNY
Życie rodzinne z przymrużeniem oka.

ZUCH rysuje na sprzęcie od:

Spokój blogowania zapewnia:

hosting

Popularne wpisy

  • list-do-coreczki_TM
    List do córeczki – na urodziny
  • na-mojej-głowie_T
    „Na mojej głowie” – scenariusz serialu komediowego
  • IMG_6142
    „Zgrana Paczka” – gra na warsztaty
  • facet-przy-podordzie_TM
    Po jaką cholerę facet przy porodzie?
  • pies w domu
    Pies i małe dzieci czyli czy warto i co trzeba przemyśleć

Wszystkie teksty i komiksy objęte są prawami autorskimi. Zabronione jest ich kopiowanie w części lub całości bez wiedzy i pozwolenia autora.