Zacząłem się uczyć angielskiego gdy miałem jakieś dziewięć lat. Był pewnie 1991 rok. Gdy tylko pojawiła się możliwość nauki angielskiego moi rodzice zdecydowali się posłać mnie na prywatne lekcje. Mimo różnie wyglądającej sytuacji finansowej trzymali się mocno tego, że mam uczuć się angielskiego. W tym miejscu chciałbym im za to bardzo podziękować. Nie mam talentu do języków, nauka przychodziła mi […]
ojciec
Wywal żonę z domu
Wracasz do domu z pracy po kolejnym dniu spędzonym z ludźmi, których najchętniej poszczułbyś psami. Jesteś zmęczony. Może nie jakoś fizycznie, w końcu nie pracujesz w kopalni, ale psychicznie jesteś styrany. Ciężko Ci zebrać myśli. Chciałbyś odpocząć, ale nie. W domu, Twoim domu, nie tym z reklamy, czeka Twoje dziecko. Spójrzmy prawdzie w oczy: ani dom, […]
Dlaczego nie lubię dzieci
Człowiek całe życie się stara, chodzi do szkoły, potem do pracy, troszczy się o innych, karmi, ubiera. Chciałby sobie w końcu usiąść, może odpocząć, dostać jakiś prezent. Ale nie. Są dzieci i to one dostają prezenty, wszystkie. Co więcej, za sporą część tych prezentów sam musisz zapłacić. Potem patrzysz jak je odpakowują i z wymuszonym uśmiechem, […]
Magia, szaleństwo, improwizacja – czyli tata w kuchni, cz.2
W kuchni wierną towarzyszką jest moja sześcioletnia córeczka Hania. Zauważyłem, że bardzo lubi tak spędzać ze mną czas. Stopniowo daję jej coraz bardziej odpowiedzialne zadania. Wiecie, w granicach zdrowego rozsądku. Nie daję jej tasaka, ani nie pozwalam jeszcze piec czegoś nad otwartym ogniem. Głównie dlatego, że mamy kuchenkę elektryczną i otwarty ogień w naszej kuchni oznaczałby, że coś […]
Magia, szaleństwo, improwizacja – czyli tata w kuchni, cz.1
Ja sam nie jestem kucharzem. Nigdy nie byłem na żadnym kursie czy warsztatach. Z zawodu jestem projektantem, magistrem filozofii i blogerem. Jeśli chodzi o gotowanie, to jestem samoukiem. Eksperymentuję na najbliższych od wczesnego dzieciństwa. Moja mama do dziś wspomina deser, którym ją uraczyłem gdy byłem w pierwszej klasie podstawówki. W zasadzie wszystko w nim było ok, poza […]
Kiedy syn prowadzi ojca
Jakiś czas temu dałem tacie smartfona. Oczywiście wiązało się to z długim tłumaczeniem, krok po kroku. Musiałem wszystko opowiedzieć, pokazać, objaśnić. Zacząłem wtedy sobie przypominać wszystkie te sytuacje, w których mieliśmy zupełnie odwrotne role. Kiedy tata uczył mnie jeździć na rowerze i tłumaczył do czego co służy, jak utrzymać równowagę. Trochę mnie podtrzymywał, potem puścił, a potem […]