
A jest jeszcze taki czas kiedy deadline’y się zazębiają i atakują grupowo… Od razu odpowiem: tak, właśnie tak teraz mam.
Z głośniczka
Żeby nie było za wesoło, to kawałek depresyjny, a jakże. Jest to też jedna z moich ulubionych piosenek ever. Absolutnie genialna!
pozdrawiam
Zuch

Latest posts by ZUCH (see all)
- „Płaczka. Saga o Fjällbace” – tom 12 – recenzja - 26/06/2026
- Nie baw się z dzieckiem (to znaczy baw, ale nie za wszelką cenę). - 26/06/2026
- Zielono, choć bez podlewania. LEGO Botanical - 13/06/2026