Prosty sposób na „brzęczące” dziecko Czytasz, oglądasz, czy po prostu coś robisz. Wtedy przychodzi dziecko i zaczyna „brzęczeć”. Jaki jest sposób na „brzęczące” dziecko? Niby chce coś powiedzieć, ale nie mówi. Niby coś próbuje, ale nic z tego nie można zrozumieć. Wyraźnie ci przeszkadza. Mówisz, że robisz teraz coś ważnego, więc żeby nie przeszkadzało. Na […]
To będzie rok przejścia, czyli co zrobić gdy syn staje się nastolatkiem?
Mniej więcej w momencie, gdy chłopiec kończy 13 lat, zaczyna się proces przeistaczania w nastolatka, a później w mężczyznę. To ostanie czasami dzieje się dużo później lub – co dziś jest plagą – nigdy. Jest to czas, w którym ojciec jest wyjątkowo potrzebny. Oczywiście potrzebny jest zawsze, ale teraz właśnie występuje jako wzór męskości jeszcze […]
Skąd brać pomysły na zabawy z dzieckiem?
Patrzę na to dziecko, na moje dziecko, i nie wiem co mam z nim zrobić. „No pobaw się z nim, to przecież proste”. „Z własnym dzieckiem nie umiesz się pobawić?”. „Jak można nie umieć wymyślić zabawy z własnym dzieckiem?”. „Ja to się z moim dziećmi mógłbym bawić całymi dniami, bo je kocham”. Czy jestem ojcem […]
Ucz córkę odwagi, nie perfekcji
Kiedy chłopaki mają problem z zadaniem, mówią: „Profesorze, coś jest nie tak z moim kodem.” Dziewczyny mówią: „Profesorze, coś jest nie tak ze mną.” Tak o swoich dyżurach studenckich opowiada Lev Brie, wykładowca na University of Columbia. Jestem ojcem córki (i dwóch synów). Gdy patrzę na moją Hanię, zastanawiam się jak będzie wyglądać jej życie. […]
Dziecko musi (czasami) przejąć kontrolę
Przejmujemy całkowitą kontrolę, ustalamy wszystkie reguły, o wszystkim decydujemy. Przecież musimy dzieci nauczyć życia. Tylko czy na tym polega życie? Tego chcemy uczyć dzieci, że wszystko jest poza ich kontrolą, że ktoś inny zawsze decyduje? Zwróć uwagę jak często przez całe lata dziecko nie ma nic do powiedzenia. Nic, albo naprawdę niewiele, zwykle w zupełnie […]
Nie lubimy kopać leżącego. No chyba, że jesteśmy rodzicami.
Chyba większość ludzi tak ma, że solidaryzuje się ze słabszymi. Pomagamy tym, którzy pomocy potrzebują, głodnego nakarmimy, smutnego pocieszymy. Taki odruch, wewnętrzne przeświadczenie, że jednak leżącego się nie kopie. Ciekawe, że ten odruch często zanika, gdy stajemy się rodzicami. Co gorsza, próbujemy to jakoś oswajać, tłumaczyć i nazywać „wychowaniem”. Nie chcę tu nikogo oskarżać, tym […]