Świat się zmienia, oj zmienia. Technologia rozwija się jak szalona, a my często na siłę i nierzadko irracjonalnie staramy się łapać przeszłość, która już przeminęła. O, przeszłość była całkiem fajna. Sam mam do niej wiele sentymentu. Ale czym innym sentyment, a czym innym zaklinanie rzeczywistości. Świat się zmienił! Dziś ważne są inne cechy i umiejętności niż dziesięć czy dwadzieścia […]
Nie bądź jak krzesło
Kiedy ostatnio szedłem z dziećmi przez miasto postanowiłem leciutko nadrobić drogę, żeby przejść przez plac Kolegiacki w Poznaniu. Szliśmy na lody, plac jest prawie pod drodze, a na placu od kilku miesięcy prowadzone są prace archeologiczne. Całość oczywiście odgrodzona, bo i wykopki głębokie, a poza tym normalne jest, że osoby postronne wstępu tu mieć nie […]
Wywal żonę z domu
Wracasz do domu z pracy po kolejnym dniu spędzonym z ludźmi, których najchętniej poszczułbyś psami. Jesteś zmęczony. Może nie jakoś fizycznie, w końcu nie pracujesz w kopalni, ale psychicznie jesteś styrany. Ciężko Ci zebrać myśli. Chciałbyś odpocząć, ale nie. W domu, Twoim domu, nie tym z reklamy, czeka Twoje dziecko. Spójrzmy prawdzie w oczy: ani dom, […]
Małżeństwa nie chodzą na randki
Małżeństwo to najnudniejszy sposób na przeżycie życia. Na początku – przed sakramentalnym tak – jest magia, jest ogień. Później trochę też. A jeszcze później już mniej. A potem wcale. Potem jest kanapka z masłem, dzień po dniu. A potem się umiera. Czy aby na pewno? O ile nie mamy wpływu na sytuacje losowe, to mamy zasadniczy wpływ […]
Gry podróżne
Krótko mówiąc – staram się wyjść temu na przeciw, w końcu to ja jestem tu dorosłym, mądrym, z doświadczeniem trzydziestu kilku lat życia. Jednak za każdym razem jestem zaskoczony tym, że ktoś jest zaskoczony tym, że jego dzieciak nie bardzo chce siedzieć spokojnie przez kilka godzin podróży. Zawsze mamy przygotowany (dość luźny) plan, dzięki któremu podróż […]
Dzieci, urządzenia mobilne i finanse – czyli nie bójmy się dać dzieciom dostępu do konta!
Pamiętam też z czasów liceów, kiedy mój kolega dostał jakąś większą kasę. Relatywnie większą, bo nie była to szalona kwota. Zarobił gdzieś trzy-cztery tysiące. Idealna kwota, żeby (wtedy) kupić komputer i zrobić prawko. Pewnie wiecie, co się stało. Kolega nie kupił ani komputera, ani nie zrobił prawka. Pieniądze po prostu wyparowały. Od koszulki do obiadu i szast prast […]