My dorośli, jesteśmy pochłonięci naszymi wielkimi sprawami i nie zauważamy tych malutkich, tak cholernie ważnych małych spraw. Dzieci nie mają prawie nic. Mają bardzo mało możliwości. Mogą zrobić tylko małe rzeczy. Mają przy tym wielkie serca i wielkie pragnienie bycia docenionym. My dorośli mamy dużo. Mamy dużo możliwości. Możemy robić duże rzeczy. Nawet nie tyle, […]
Dzieci pracujące w domu odnoszą więcej sukcesów
Jako dziecko nienawidziłem sprzątać. Jako dorosły nadal tego nie cierpię. Różnica jest taka, że dziś rozumiem, że nie mam wyjścia i się nie buntuje. Niektórzy nazywają to dorosłością, niech i tak będzie. Ale skoro sam tego nie lubiłem to dlaczego każę sprzątać swoim dzieciom? Jest kilka powodów, które są wynikiem moim przemyśleń i przekonań, a nawet istnieją badania z Harvardu, […]
Dlaczego rodzice powinni być ważniejsi od kolegów?
Obserwując moje coraz starsze już dzieci i ich zmagania związane ze środowiskiem rówieśniczym zaczęłam się poważnie zastanawiać nad rolą i miejscem kolegów i koleżanek w ich życiu. Aspekt ten bardzo wyraźnie dostrzegam także w mojej pracy każdego dnia przebywając z nastolatkami i rozmawiając z nimi. Oprócz moich własnych obserwacji inspiracją do podzielenia się kilkoma luźnymi […]
Czy powinniśmy kazać dziecku chodzić do kościoła
Obserwuję od dawna dwa trendy. Jeden ubezwłasnowolnia dzieci, całkowicie podporządkowując ich wolę woli rodziców, a drugi przypisuje dzieciom jakąś niesamowitą umiejętność w samostanowieniu o sobie. A ja jestem pośrodku i to bynajmniej nie dlatego, że nie mam zdania. Zdanie mam i to stanowcze. Ale zanim o moim zdaniu, to przyjrzyjmy się tym dwóm trendom. Musisz […]
Najważniejsza rzecz, której dowiedziałem się gdy zacząłem robić obiady
Tagliatelle z polędwicą z dorsza w sosie śmietanowym z suszonymi pomidorami i kaparami. Nieźle brzmi, a jeszcze lepiej wygląda. Jak smakuję nawet nie będę Wam opisywał, bo nie lubię się znęcać. Możecie spróbować sobie wyobrazić. Możecie też spróbować wyobrazić sobie rachunek w restauracji za taki obiad dla dwóch osób. Tagliatelle było wczoraj. Dzisiaj będzie ramen, […]
Załatwianie spraw w urzędach, to jak bardzo egzotyczna wycieczka
Chwilę popłakałem w samochodzie, zakończyłem stan wyparcia, zaśpiewałem jakąś piosenkę Kasi Kowalskiej i otarłszy się o depresję wszedłem w stan akceptacji. Wysiadłem z samochodu i spacerkiem do gazowni, potem do wodociągów, następnie Urząd Miejski, chwilę patrzyłem jak gołąb je upadłego kebaba zastanawiając się przy tym nad sensem istnienia i już jestem gotowy, żeby iść do […]