Bierzemy ślub, trochę razem pożyjemy, stwierdzamy, że coś tu nie gra i się rozwodzimy. Bo to wszystko pomieszanie z poplątaniem. A może da się inaczej? Czyli: rozwód – co można by zrobić żeby go uniknąć? Zacznę od wytłumaczenia: ten tekst kieruję głównie do osób, które jeszcze nie zdecydowały się na ślub, czy też na jakiekolwiek […]
małżeństwo
Małżeńska porada: to, że jesteś na diecie nie znaczy, że nie możesz zajrzeć w menu, hehe…
Małżeńska porada: to, że jesteś na diecie nie znaczy, że nie możesz zajrzeć w menu, hehe… A to w dekolcik zajrzeć, a to prymitywną i wcale nie zawoalowany „komplement” rzucić, a to niby przypadkiem złapać. Przecież to nic nie znaczy, panie, jaka zdrada? Trochę pofantazjować, trochę poflirtować, nóż widelec – może coś z tego wyjdzie. […]
Chcesz lepiej pracować? Zrób kolację dla żony.
Tytuł może wydawać się clickbaitowy, ale jednak jest to prosty wniosek płynący z ze znajomości sposobu w jaki funkcjonuje nasz mózg. W 2008 roku przeprowadzono prosty eksperyment (Marc Berman i John Jonides z University of Michigan) polegający na podzieleniu badanych na dwie grupy i poproszono ich o pójście na spacer. Pierwsza grupa chodziła po pobliskim […]
Moja żona – to moja drużyna
Nie wiem czy wiecie, ale po ukraińsku żona, to drużyna. I powiem Wam, że bardzo mi się to podoba. Oczywiście po ukraińsku żona nie jest rozumiana jako grupa ludzi – czyli tak jak po polsku rozumiemy słowo drużyna. Taka grupa po ukraińsku to komanda (команда). Faktem jest jednak, że korzeniem polskiej drużyny (grupy ludzi) i […]
Problem małżeństwa: jest ważne, ale nigdy pilne
Coś może być ważne, nawet bardzo ważne, ale jeśli nie traktujemy tego jako pilne, to i tak spada w hierarchii tematów, którymi musimy się zająć. Mamy ograniczoną ilość czasu i ograniczoną podzielność uwagi. Nie możemy zająć się wszystkim. Musimy jakoś wybrać. Ludzie rozsądni zaczynają od zadań pilnych. Ludzie (z różnych przyczyn) pozbawieni zdrowego rozsądku biorą […]
Albo żona, albo przyjaciółka?
W „Wiedźminie”, zdaje się, że w pierwszym tomie, jest taki fragment, w którym Geralt czyta list od Yennefer. Czarodziejka bardzo mocno, ironicznie i agresywnie akcentuje słowo „przyjaciółka”, którym to Geralt wcześniej ją określił. Niby nic złego, ale był to wybieg, żeby nie powiedzieć nic bardziej deklarującego stan jego uczuć. Gdy pierwszy raz czytałem tę książkę, […]